warto go przeczytać
Autor książki: Zofia Kaliska
Rodzaj: Obyczajowa
Język: Polski
Stron: 176
Wydawca: Wydawnictwo Printex
Pijąc sobie colę ze szklanki, siedząc wygodnie przed monitorem, zabrałem się za książkę pt. "Połamany świat rodziny Połamackich" autorstwa Zofii Kaliskiej.
Zanim zaczynam cokolwiek czytać, mój wzrok lustruje oprawę graficzną oraz to, co napisane jest z tyłu okładki. Te kilka, jakże cennych sekund, decydują o tym, że mam ochotę zagłębić się w treść i zobaczyć, co też autor wymyślił, albo po prostu odkładam na półkę, szufladkując ją z góry do książek niewartych przeczytania.
Widać okładka zrobiła na mnie wrażenie, tak samo jak kilka zdań wprowadzających. Tytuł jest bardzo oczywisty i z góry wiemy, co będzie przedstawiała fabuła. Trzeba przyznać, od razu w głowie czytelnika rodzi się myśl: "Co u licha znajdzie się w samej książce? Połamany świat? Już mi się podoba."
Jak to się mówi, pierwsze koty za płoty, więc zabieram się za przeniknięcie jak tylko to możliwe, a może i bardziej, treści, która na pierwszy rzut oka wydaje się mało ambitna. Już pierwsze kilka zdań dają nam ogólny zarys tego, kogo dokładnie będzie dotyczyć fabuła. Główną bohaterką jest Mariola, trzynastolatka, która ma dość nietuzinkową rodzinę. I to właśnie z perspektywy nastolatki poznajemy wyżej wymieniony "połamany świat”. Język książki adekwatny do wieku narratorki, za co należą się brawa autorce, sprawia, że faktycznie możemy uwierzyć, że to wszystko opisuje zwykła dziewczyna, która ma swoje problemy, radości, smutki i inne różne rozterki natury średnioegzystencjalnej.
Zofia Kaliska w bardzo ciekawy, acz karykaturalny sposób, przedstawia nam rodzinę Połamackich. Któż bowiem nie chciałby się dowiedzieć, jak się żyje byłej lesbijce, która znalazła sobie męża z Niemiec i prawdopodobnie urodzi dziecko? Kto z was nie miałby ochoty pomedytować nad przemyśleniami dziewczyny odnośnie przywdziewania różnych masek przez każdego z nas? Kto nie pragnął poznać babci Hildy, której pewnie boi się sama śmierć? Kto...? Sądzę, że sami już potrafiliście sobie odpowiedzieć.
Niewątpliwym plusem książki jest jej prosty język, prosty, lecz wcale nie taki banalny. Trafność myśli bohaterów niekiedy po prostu powala na łopatki swoją dojrzałością i prostotą. Każda postać ma swój własny, indywidualny charakter i w sposobie ich mówienia nie ma tego, co obserwujemy w serialu Klan: nikt do siebie niepodobny, a język tak płytki, jak kropla wody w łyżce.* Warto zwrócić również uwagę na komiczność niektórych sytuacji, które dobrze wpływają na ogólny odbiór lektury, bo nie ma nic lepszego, jak wywołanie uśmiechu na twarzy czytelnika.
Brakowało mi jednak wyobrażenia odnośnie wyglądu bohaterów, niekiedy autorka trącała o banał, który bardzo szybko przeradzał się w coś interesującego. Czasami miałem bardzo silne wrażenie, że całość musi być śmieszna, na swój sposób normalna w swej nienormalności. I bardzo konsekwentnie autorka realizowała ten zamysł, co wg mnie źle wpływało na ocenę ogółu przez czytelnika.
Co mogę napisać na zakończenie? Bardzo miło i szybko się czytało to, co zrodziło się w umyśle Zofii Kaliskiej, a co przelała na papier i czym się podzieliła z czytelnikami. Historia tej rodziny wnosi coś nowego do literatury. Pokazuje, że inność i nietuzinkowość też może być - powiem potocznie- całkiem fajna. To chyba na tyle. Warto przeczytać, ode mnie macie zapewnienie, że nie będziecie się nudzić. Wprawdzie zażalenia już nie do mnie, ale do autorki, choć śmiem twierdzić, że takich nie będzie.
* tekst o Klanie wykorzystałem bez zgody kolegi Tomka, jednak sądzę, że by się nie obraził.
Zalety:
- Łatwość w odbiorze
- Przyjemne czytadło
Wady:
- Czasem aż nazbyt komiczna
- Za krótka
Ocena: 4.667
Liczba komentarzy: 4
Data dodania: 06.08.2009r.
Statystyki: Wiersze: 7853 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46577 | Użytkownicy: 3567
Online(38): 32 gości i 6 zarejestrowanych:
Fał, Stefan B., Wojtex81, Salem_de_Lincourt, Kamil M. Jaszczak, Yumiko