Zaloguj się lub zarejestruj
aby móc skorzystać z wszystkich dobroci tego serwisu...


Regulamin

warto go przeczytać

Logowanie użytkownika
Nie pamietasz hasła?
Nie masz konta? Zarejestruj się!
rejestracja
dowiedz się więcej
czym jest wpmt
Pseudonim: jazzu
Imię: Dawid
Skąd: Poznań
O sobie: Niewiele mówię o sobie na głos, niech przemówią za mnie moje wiersze, lepiej umieją się wysłowić:)
Napisanych prac:
- wiersze: 312
- recenzje: 8
- artykuły: 8
- proza: 11

Średnia ocen: 4.6
Użytkownik uzyskał: 968 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Oczy Julii / Ojos de Julia" 27.03.2011
"Poeci" 01.05.2010
"Contagion – Epidemia strachu" 17.11.2011
"Sala samobójców" 06.03.2011
"Distant Relatives" 10.07.2010

Inne prace tego autora:
"Sala samobójców" 06.03.2011
"8" 10.08.2011
"Baby są jakieś inne" 17.10.2011
"Oczy Julii / Ojos de Julia" 27.03.2011
"Distant Relatives" 10.07.2010


Najnowsze recenzje (wszystkie):
"Onyx boox A60" - RattyAdalan
"Fajerwerki próżności" - screamerty
"Trauma" - cudzy
"Każdy zrobił, co trzeba" - Astralka
"Mechaniczna pomarańcza" - Wrzos
"Wielka wojna diabłów, tom..." - MGryglicki
"I wciąż ją kocham" - Alabastrowa Marzycielka
"Gdzie indziej" - aubrey
"Diabeł. Autobiografia" - aubrey
"Ty" - emeryt

Patologia

Data Premiery: 11.4.2008r.
Gatunek: Thriller
Czas: 90 min.
Reżyser: Marc Schölermann
Obsada: Milo Ventimiglia - dr Ted Grey
Michael Weston - dr Jake Gallo
Lauren Lee Smith - Juliette Bath
Dan Callahan - Chip Bentwood
Johnny Whitworth - Griffin Cavenaugh
Mei Melançon - Catherine Ivy
Alyssa Milano - Gwen Williamson


Filmy trzeba rozpatrywać pod kilkoma względami, a na Patologię trzeba patrzeć pod kątem filmu niskobudżetowego, gdzie aktorzy nie są „rasowi” (z resztą jak sam reżyser), a muzyka czy kostiumy nie będą odpowiadać tym z milionowymi nakładami. Niskobudżetowy oczywiście nie oznacza, że film jest zły. Można mu wiele zarzucić, szczególnie jeśli chodzi o scenariusz, ale po kolei.

Przyznam się szczerze, że Patologię znalazłem na forum filmowym, a że ostatnio jestem spragniony filmów o charakterze thrillera czy horroru, to postanowiłem zaryzykować. I dodam, że było warto. Marc Schölermann, niezbyt doświadczony reżyser pochodzący z Niemiec, chciał prawdopodobnie stworzyć film z postacią na miarę Hannibala Lectera. Dotąd zajmował się podrzędnymi serialami, czy klipami Scootera, jednak film to inna bajka. Scenariusz powierzony Markowi Neveldinowi oraz Brianowi Taylorowi okazał się nieco przewidywalny. Ci trzej panowie stworzyli profil absolwenta studiów lekarskich w dziedzinie medycyny sądowej, który związany z rodziną bogatej narzeczonej dostaje się do programu dla patologów. Główną rolę dostał tutaj Milo Ventimiglia, aktor z serialu Heroes, który wcielił się w postać dr Teda Greya i nie wykazał się jakąś wspaniałą grą aktorską. Grana przez niego postać jest sztywna, nieadekwatna do wymagań widza, który widząc wybitnie inteligentnego lekarza chce posmakować charakteru Hannibala.

Natomiast drugi z patologów, dr Jake Gallo, zagrany przez Michaela Westona, okazał się barwniejszą postacią. Otóż doktor Gallo prowadzi wyzwoleńczy tryb życia, jest hedonistą (w niebezpiecznym tego słowa znaczeniu), korzysta ze swojego życia odbierając je innym. Prowadzi tajne zebrania grupy patologów w dawno zamkniętym podziemnym skrzydle szpitala, gdzie prowadzą swoją brutalną „grę”. Reszta aktorów, szczególnie aktorek, ogranicza się do scen erotycznych, na których wychodzą na niewyżyte seksualnie kobiety, które chcą uprawiać seks w każdych warunkach.

Przyszła pora na scenariusz, który powinien zgarnąć największe baty, gdyż scenarzyści poszli po najmniejszej linii oporu, nie próbując nawet wprowadzić iskry innowacyjności. W banał popada moment, kiedy dr Ted Grey przystępuje do projektu. Z początku jest nielubiany przez uczestników za swoją przebiegłość, a zaraz dr Gallo zaprasza go na tajne spotkanie i wciąga go do „gry”, z której niełatwo się uwolnić. Banalnym zabiegiem jest przytoczenie przysięgi Hipokratesa na początku filmu, która jest oczywistą oczywistością w filmach o lekarzach.
Czas na parę plusów, otóż prowadzone sekcje wyglądają bardzo realistycznie, wyrafinowane sposoby morderstw też zasługują na pochwałę (szczególnie wykorzystanie ciekłego azotu). Sceny erotyczne w pewnych momentach zahaczały o fetysz, co nieraz było niesmaczne. Niektórzy uznają sam koniec za banalny, jednak uznając za koniec ostatnie 10min. filmu, to trzyma on w napięciu, co jest ostatnim z plusów.
Ścieżka dźwiękowa praktycznie się nie wyróżniała, poprzeplatane motywy klasyczne z lekko rockowymi, kostiumy podobnie, gdyż większość postaci w tym filmie była rozebrana do sekcji, bądź do seksu. Pasowałaby tam muzyka Korna (np. początek Freak on a leash), czy piosenka na miarę nieśmiertelnego motywu z Requiem dla snu. Niestety obeszło się smakiem.

Warto dodać, że polska wersja jest z dobrym lektorem i nie trzeba męczyć się z napisami. Całościowo film przechodzi jak woda przez gardło, nie pozostawiając po sobie żadnego smaku.

Zalety:
- Dobre sceny sekcji zwłok
- Ciekawe pomysły na morderstwa
- Dobra gra Michaela Westona

Wady:
- Banalny scenariusz
- Blada ścieżka dźwiękowa
- Słaba gra Milo Ventimiglia




Ocena: 4
Liczba komentarzy: 3    
Data dodania: 24.03.2011r.

1     

Pawlak 25 03 2011 (18:10:32)

Użytkownik ocenił pracę na 4

Zaryzykowałeś obejrzenia filmu. Było warto, a zarazem obeszło się bez smaku. Z jednej strony dobrze, że starasz się być obiektywny i w taki sposób opisać film, z drugiej jednak po przeczytaniu recenzji nie wiem co myśleć o nim.

Recenzja jest treściwa. Wiesz co powinna zawierać i tutaj zadanie wykonanie w pełni poprawne. Osobiście nie jestem przekonany co do powoływania się na taką klasykę jak postać Hannibala. Bo recenzja filmy nie sugeruje, aby mógł on w czymś go przypominać, a co dopiero dorównywać.

"Warto dodać, że polska wersja jest z dobrym lektorem i nie trzeba męczyć się z napisami."

To mi się nie podoba ;)
Nie ogląda się filmów wyłącznie w przypadku kiedy nie ma lektora. Ja wręcz oglądam film z lektorem tylko w przypadku kiedy nie mogę z napisami ;]

Szpieg Don Pedro 25 03 2011 (01:28:13)

Użytkownik ocenił pracę na 4

Jazzu,

Recenzja filmu w opozycji do książki, nie wymaga już tak literackiego języka i sporo u Ciebie potoczności. Segmentowego przechodzenia do kolejnych kreacji aktorskich czy kolejnych warstw, scenariuszu, ścieżki dźwiękowej - i dobrze, w końcu po taką recenzje może sięgnąć każdy. Nie piszesz z polotem, lecz to przypisuje marnym emocją jakie film w Tobie wzbudził. Całość ma raczej niezbyt zachęcające brzmienie, co ciekawe skłonny jestem uwierzyć, zatem jest to najlepszy dowód na oddziaływanie tekstu na czytelnika. We wstępie dobrze wykorzystałeś wiedzę na temat wcześniejszych dokonań reżysera, znajomości gatunku i to na pewno zadecydowało na Twojej wiarygodności - przemyślane i skuteczne. Nie wiem tylko dlaczego, po przeczytaniu całości w pamięci nie zostało mi nic z fabuły filmu. Przewija się gdzieś prosektorium, trupy, wyuzdane kobiety, sex lecz bark tu jakiejś spójności, chyba że fabuła jest tak posiatkowana, ale i tu brak słów, które by mnie w tym twierdzeniu upewniły.

Słowo co do "zalet" - /Dobre sceny sekcji zwłok/. Właściwie nie wiem co napisać, nie podoba mi się te sformułowanie.
Mimo wszystko, dobrze i taka powinna być ocena.

Pozdrawiam,
Stalówka

jazzu 25 03 2011 (09:46:01)
Idealnie ująłeś fabułę:D Taka jest naprawdę i to nie wynik błędu w mojej sztuce:) Co do zalet może źle to ująłem, ale te sceny są w pełni realistyczne, przez co są dobre:D


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Piąty Peron WSQN E-tekst /></a> 
<a href=Piórem Feniksa Edupedia Audiobook

Statystyki: Wiersze: 7853 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46577 | Użytkownicy: 3567
Online(38): 32 gości i 6 zarejestrowanych: Fał, Stefan B., Wojtex81, Salem_de_Lincourt, Kamil M. Jaszczak, Yumiko

Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook | Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa | Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl