warto go przeczytać
Pseudonim: Anonymous
Data Premiery: 17.3.2006r.
Gatunek: Komedia romantyczna
Czas: 105 min.
Reżyser: Andy Fickman
Obsada: Amanda Bynes-Viola
Alex Breckenridge-Monique
Channing Tatum-Duke
James Kirk-Sebastian
Gdy szedłem na film „Ona to On” pomyślałem sobie, że pewnie kolejny raz będę mógł oglądać głupią, pozbawioną właściwie jakiegokolwiek sensu komedię dla nastolatków, w stylu „Strasznego Filmu”, czy „To nie jest kolejna komedia dla kretynów”. Na początku wszystko szło według schematu, o którym myślałem tuż przed seansem, jednak potem było już tylko lepiej...
Fabuła filmu nie jest zbyt skomplikowana, nie trzeba jej analizować, po prostu zamysł produkcji jest taki: dziewczyna, która uwielbia grać w piłkę nożną, postanawia zmienić się w swojego brata bliźniaka, aby kontynuować grę w soccera, bowiem drużyna, w której do niedawna grała, została rozwiązana. Przez 12 dni Viola (w tej roli Amanda Bynes – znana z dosyć idiotycznego serialu „Show na Amandę”) musi udawać swojego brata, unikać sytuacji, które mogłyby ją zdemaskować, zmienić swój wygląd i sposób zachowania – ze skutkiem co najmniej żałosnym, lecz jakże zabawnym.
Sprawy zaczynają się komplikować, gdy Viola zakochuje się w swoim współlokatorze, Duke’u. On z kolei zakochuje się w Olivii, która zakochuje się w Sebastianie – czyli właśnie Violi. Zbiegi wydarzeń prowadzą do nieuniknionej katastrofy, w której wszyscy mogą stracić swoją miłość. Czy jednak tak się stanie?
Jak już wcześniej wspomniałem, sam scenariusz nie jest zbyt skomplikowany, po prostu luźny film dla nastolatków. No, i jak na film dla nastolatków przystało, który jest choćby trochę bardziej ambitniejszy od „Strasznego Filmu”, także i ta produkcja zawiera w sobie jakąś puentę. Nie wiadomo jednak do końca jaką... :) Reżyseria jest dosyć udana – spec od kina rozrywkowego, Andy Fickman, którego obrazy mogliśmy oglądać pod takimi tytułami, jak „Who’s Your Daddy”, czy „Reefer Madness”, nakręcił naprawdę zabawną komedię, która ujmuje swoim poczuciem humoru, właściwie dobrą grą aktorów oraz dopasowaną ścieżką dźwiękową.
Właśnie, co do muzyki, to trzeba pochwalić producentów filmu. Dobrana została ona bardzo trafnie. Najbardziej utkwił mi w pamięci moment, gdy w tle leciała piosenka „4Ever” The Veronicas – rockowa piosenka, która właściwie oddała to, co działo się na ekranie. Wszystkie inne kawałki także nie odbiegały od akcji.
W czasie 105 minut zostało zawarte to, co w śmiesznej, trochę może nierozgarniętej komedii powinno się znaleźć. Lekki humor, zabawne sytuacje, momenty empatii kierowanej do bohaterów. Jest to także jeden z tych filmów, który wywarł na mnie jakieś większe wrażenie wewnętrzne. Mimo tego, że to wakacje, a ja jestem 600 km od domu, dodatkowo jest to mój urlop od życia codziennego, to jednak zapragnąłem wrócić do szkoły i przeżyć analogiczną przygodę do tej, którą na swoim koncie miała Viola.
Ogólna ocena filmu wg mnie jest dobra. Typowa komedia dla nastolatków, lecz z ciekawym i dosyć oryginalnym scenariuszem. Polecam szczególnie ze względu na to, że pozwala oderwać się od spraw codziennych. Spraw nastolatków, bo starszych film ten raczej nie zainteresuje.
Zalety:
- zabawny scenariusz
- dobrze dobrana obsada
- dosyć oryginalna fabuła
Wady:
- zbyt krótki
- nazbyt przewidywalny
Ocena: 5
Liczba komentarzy: 2
Data dodania: 14.10.2008r.
Statystyki: Wiersze: 7853 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46576 | Użytkownicy: 3566
Online(31): 28 gości i 3 zarejestrowanych:
Dawied, Darksio, Ell003