Zaloguj się lub zarejestruj
aby móc skorzystać z wszystkich dobroci tego serwisu...


Regulamin

warto go przeczytać

Logowanie użytkownika
Nie pamietasz hasła?
Nie masz konta? Zarejestruj się!
rejestracja
dowiedz się więcej
czym jest wpmt
Odd
Pseudonim: Odd
Napisanych prac:
- recenzje: 2
- artykuły: 1
- proza: 1

Średnia ocen: 3.9
Użytkownik uzyskał: 19 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Spowiedź" 20.06.2010
"Oczy ciemności" 20.03.2010
"Dziecię Boże" 07.02.2010
"Czas przynosi wciąż..." 09.05.2010

Inne prace tego autora:
"Dziecię Boże" 07.02.2010
"Czas przynosi wciąż..." 09.05.2010
"Spowiedź" 20.06.2010
"Oczy ciemności" 20.03.2010


Najnowsze recenzje (wszystkie):
"Onyx boox A60" - RattyAdalan
"Fajerwerki próżności" - screamerty
"Trauma" - cudzy
"Każdy zrobił, co trzeba" - Astralka
"Mechaniczna pomarańcza" - Wrzos
"Wielka wojna diabłów, tom..." - MGryglicki
"I wciąż ją kocham" - Alabastrowa Marzycielka
"Gdzie indziej" - aubrey
"Diabeł. Autobiografia" - aubrey
"Ty" - emeryt

Oczy ciemności

Autor książki: Dean Koontz
Rodzaj: Thriller
Język: polski
Stron: 384
Wydawca: Albatros


Lepiej by było, gdyby napisał to Coben

Na wstępie chciałbym wyjaśnić skąd przyszła mi do głowy myśl, którą zawarłem w tytule mojej recenzji. Harlan Coben, poczytny pisarz poruszający się na polu sensacji, słynie z tworzenia zawiłych intryg, zapuszczania czytelnika w ślepą uliczkę. Zagadki zawarte w jego książkach są niczym puzzle, które odbiorca pomału układa, dążąc wraz z bohaterami do złożenia wszystkich części w pełny i przejrzysty obraz, który w powieściach Cobena otrzymujemy dopiero na końcu. Zapewne dziwny to dla was wstęp. Mam ocenić Oczy Ciemności Koontza a truje wam umysł rozważaniami nad innym autorem. Jest w tym jednak cel. Zmierzam mianowicie do pokazania potencjału powieści Deana i jednocześnie jego nie wykorzystania. Sądzę, że gdyby temat Oczu ciemności wziął na warsztat Coben, powstała by z tego świetna powieść. Dzieło Koontza rozpoczyna się bardzo tajemniczo i jednocześnie każe czytelnikowi brnąć dalej. W jakiś niezrozumiały dla mnie sposób konkurent Stephena Kinga potrafi wciągnąć czytelnika na tyle mocno aby ten zaliczył nie przespaną noc, którą spędzi na czytaniu jego powieści. Jednak im dalej tym gorzej. Założę się, że Coben tworząc zawiłą intrygę rozwinął by powieść w dużo lepszy sposób. Dość jednak już porównań.

Tak jak napisałem, Koontz rozpoczyna swoje dzieło tajemniczo. Warto przytoczyć w tym miejscu dwa pierwsze zdania otwierające powieść: We wtorek, sześć minut po północy, kiedy Tina Evans wracała z próby nowego przedstawienia, zobaczyła swojego syna Danny’ego w obcym samochodzie. Problem w tym, że Danny nie żył od ponad roku.” Trzeba przyznać, że przykuwa uwagę. Tina Evans, była tancerka, bierze udział w przygotowaniach wspomnianego w cytacie spektaklu. Rok wcześniej straciła syna. Na jej drodze pojawia się przystojny mężczyzna, Elliot. Obydwoje obdarzają się miłością i pełni desperacji próbują dociec czy Danny zginął. Wzbudza to zainteresowanie tajnej agencji rządowej, która dołoży wszelkich starań aby dwójka desperatów nie doszła prawdy. Tutaj cała bańka tajemniczości otaczająca snutą akcję pryska. Koontz pomału wyjaśnia nam zaistniałą sytuację. Robi to niestety w najprostszy z możliwych sposobów. Elementy nadprzyrodzone oraz organizacja prowadząca tajne badania. O ile do tego pierwszego nie mam większych zastrzeżeń, ponieważ jest to stały element jego książek, to sprawa numer dwa jest wielkim minusem. Nawet osoba, która nie czytała powieści może dopowiedzieć sobie resztę. Próbowałem powiedzieć to już we wstępie. Oczy ciemności posiadają potencjał, ale Koontz nie wykorzystał go w żadnym wypadku. Ponadto, jak dowiadujemy się z posłowia, powieść którą czytelnik dostaje do ręki jest wersją nieco skorygowaną. Jako korektę Koontz wymienia między innymi nadmierny słowotok w niektórych fragmentach. Tego mi jednak zabrakło, szczególnie w końcówce, która również jest rozwiązaniem bardzo prostym. Dean nie wgłębia się w szczegóły, które mogły by uratować tą, trzeba powiedzieć, prostą powieść.

Koontz jest świetnym obserwatorem i opowiadaczem historii. Jego styl, który ciężko określić jednym zdaniem, powoduje, że w doskonały sposób możemy zobaczyć świat przez niego kreowany. Zabrakło mi jednak tej dbałości o szczegóły, rozwinięcia akcji, zamieszania czytelnikowi w głowie. Pisarz poszedł tu po najlżejszej linii oporu, wybierając najprostszą drogę w każdym wypadku. Koontz potrafi napisać powieść obszerną, w której wykorzystuje temat najlepiej jak potrafi. Zrobił to na pewno w Nieznajomych, którzy nadal królują na pierwszym miejscu mojego rankingu książek tego pana. Oczy ciemności, pomimo dobrego początku muszę z przykrością postawić wśród książek po prostu średnich, żeby nie powiedzieć słabych. Do uzyskania dobrej oceny nie wystarczy dobre wprowadzenie Powieść ma trzymać poziom od początku do końca. Dopiero wtedy może uzyskać miano bardzo dobrej czy świetnej. Oczy ciemności nie nudzą ale rozczarowują.

Ocena: 5/10

Zalety:
- wciągająca
- fabuła i temat
- wielki potencjał
- początkowa tajemniczość

Wady:
- niewykorzystany potencjał
- niedbałość o szczegóły
- zbyt krótka
- najprostsze rozwiązanie




Ocena: 3.5
Liczba komentarzy: 2    
Data dodania: 20.03.2010r.

1     

kajcio2000 03 04 2010 (17:19:47)

Użytkownik ocenił pracę na 3

Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że Twoja praca mnie na samym początku zniechęca, gdyż ja jeżeli czytam recenzję, oczekuję od niej dowiedzieć się informacji na temat książki takich, które pozwolą mi dokonać wyboru czy mam po nią sięgnąć. Według mnie cały wstęp jest niepotrzebny. Porównanie dwóch autorów mógłbyś napisać na końcu i sformułować je w taki sposób by nie składało się więcej niż z dwóch zdań. Brakuję mi także rozwinięcia tematu powieści w taki sposób by mnie zaintrygowała lub zniechęciła. Styl pisania masz ogólnie dobry, ale zarazem mógłbyś się skupiać na szczegółach. Napisałeś w wadach, iż jest zbyt krótka, ale trzeba się zastanowić czy 384 strony to mało i czy można w ogóle to zaliczyć to wad. Po przeczytaniu Twojej recenzji niestety nic nie przychodzi mi do głowy. Nadal nie wiem czy zabiorę się do przeczytania tej książki więc moja ocena to trzy.

Kamil M. Jaszczak 20 03 2010 (13:04:19)

Użytkownik ocenił pracę na 4

Chyba się odzwyczaiłem od oceniania recenzji, ponieważ nie wiem, jak mam się ustosunkować do tego co przeczytałem. Z jednej strony piszesz sensownie, to, o czym czytelnik chce przeczytać, lecz z drugiej czegoś tutaj brak. Może myślę tak dlatego, że Twoja praca jest raczej krótka i "wynormowana". "Wynormonwana" nie jest określeniem pejoratywnym, chodzi mi o to, że zatraciłeś gdzieś ogólny schemat, troszkę mieszasz. Czy to dobrze czy źle? Dobrze z tego względu, że idziesz po większej linii oporu, źle, ponieważ nie bardzo ci to wyszło. Przez większość czasu skupiasz się na niewykorzystanym potencjale fabularnym, a trzeba przyznać, że nie wszyscy to robią. Plus. Mało miejsca poświęciłeś technice i stylowi, o którym zaledwie wspomniałeś. No cóż, mogłeś rozwinąć ten temat, ponieważ uważam, że postać Deana Koontza na to zasługuje. Jeśli chodzi zaś o Twoją technikę i styl, to pomijając kilka błędnie postawionych przecinków i parę braków, nie jest źle. Zdania są całkiem zgrabne i ładne. Piszesz w sposób ciekawy i zachęcający, a muszę przyznać, że po przeczytaniu tej recenzji, na pewno sięgnę po Oczy ciemności. Nie mam wyjścia. Ode mnie dobre cztery.


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Piąty Peron WSQN E-tekst /></a> 
<a href=Piórem Feniksa Edupedia Audiobook

Statystyki: Wiersze: 7853 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46576 | Użytkownicy: 3566
Online(30): 27 gości i 3 zarejestrowanych: Dawied, Darksio, Ell003

Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook | Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa | Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl