warto go przeczytać
Pseudonim: Odd
Autor książki: Dean Koontz
Rodzaj: Thriller
Język: polski
Stron: 384
Wydawca: Albatros
Lepiej by było, gdyby napisał to Coben
Na wstępie chciałbym wyjaśnić skąd przyszła mi do głowy myśl, którą zawarłem w tytule mojej recenzji. Harlan Coben, poczytny pisarz poruszający się na polu sensacji, słynie z tworzenia zawiłych intryg, zapuszczania czytelnika w ślepą uliczkę. Zagadki zawarte w jego książkach są niczym puzzle, które odbiorca pomału układa, dążąc wraz z bohaterami do złożenia wszystkich części w pełny i przejrzysty obraz, który w powieściach Cobena otrzymujemy dopiero na końcu. Zapewne dziwny to dla was wstęp. Mam ocenić Oczy Ciemności Koontza a truje wam umysł rozważaniami nad innym autorem. Jest w tym jednak cel. Zmierzam mianowicie do pokazania potencjału powieści Deana i jednocześnie jego nie wykorzystania. Sądzę, że gdyby temat Oczu ciemności wziął na warsztat Coben, powstała by z tego świetna powieść. Dzieło Koontza rozpoczyna się bardzo tajemniczo i jednocześnie każe czytelnikowi brnąć dalej. W jakiś niezrozumiały dla mnie sposób konkurent Stephena Kinga potrafi wciągnąć czytelnika na tyle mocno aby ten zaliczył nie przespaną noc, którą spędzi na czytaniu jego powieści. Jednak im dalej tym gorzej. Założę się, że Coben tworząc zawiłą intrygę rozwinął by powieść w dużo lepszy sposób. Dość jednak już porównań.
Tak jak napisałem, Koontz rozpoczyna swoje dzieło tajemniczo. Warto przytoczyć w tym miejscu dwa pierwsze zdania otwierające powieść: We wtorek, sześć minut po północy, kiedy Tina Evans wracała z próby nowego przedstawienia, zobaczyła swojego syna Danny’ego w obcym samochodzie. Problem w tym, że Danny nie żył od ponad roku.” Trzeba przyznać, że przykuwa uwagę. Tina Evans, była tancerka, bierze udział w przygotowaniach wspomnianego w cytacie spektaklu. Rok wcześniej straciła syna. Na jej drodze pojawia się przystojny mężczyzna, Elliot. Obydwoje obdarzają się miłością i pełni desperacji próbują dociec czy Danny zginął. Wzbudza to zainteresowanie tajnej agencji rządowej, która dołoży wszelkich starań aby dwójka desperatów nie doszła prawdy. Tutaj cała bańka tajemniczości otaczająca snutą akcję pryska. Koontz pomału wyjaśnia nam zaistniałą sytuację. Robi to niestety w najprostszy z możliwych sposobów. Elementy nadprzyrodzone oraz organizacja prowadząca tajne badania. O ile do tego pierwszego nie mam większych zastrzeżeń, ponieważ jest to stały element jego książek, to sprawa numer dwa jest wielkim minusem. Nawet osoba, która nie czytała powieści może dopowiedzieć sobie resztę. Próbowałem powiedzieć to już we wstępie. Oczy ciemności posiadają potencjał, ale Koontz nie wykorzystał go w żadnym wypadku. Ponadto, jak dowiadujemy się z posłowia, powieść którą czytelnik dostaje do ręki jest wersją nieco skorygowaną. Jako korektę Koontz wymienia między innymi nadmierny słowotok w niektórych fragmentach. Tego mi jednak zabrakło, szczególnie w końcówce, która również jest rozwiązaniem bardzo prostym. Dean nie wgłębia się w szczegóły, które mogły by uratować tą, trzeba powiedzieć, prostą powieść.
Koontz jest świetnym obserwatorem i opowiadaczem historii. Jego styl, który ciężko określić jednym zdaniem, powoduje, że w doskonały sposób możemy zobaczyć świat przez niego kreowany. Zabrakło mi jednak tej dbałości o szczegóły, rozwinięcia akcji, zamieszania czytelnikowi w głowie. Pisarz poszedł tu po najlżejszej linii oporu, wybierając najprostszą drogę w każdym wypadku. Koontz potrafi napisać powieść obszerną, w której wykorzystuje temat najlepiej jak potrafi. Zrobił to na pewno w Nieznajomych, którzy nadal królują na pierwszym miejscu mojego rankingu książek tego pana. Oczy ciemności, pomimo dobrego początku muszę z przykrością postawić wśród książek po prostu średnich, żeby nie powiedzieć słabych. Do uzyskania dobrej oceny nie wystarczy dobre wprowadzenie Powieść ma trzymać poziom od początku do końca. Dopiero wtedy może uzyskać miano bardzo dobrej czy świetnej. Oczy ciemności nie nudzą ale rozczarowują.
Ocena: 5/10
Zalety:
- wciągająca
- fabuła i temat
- wielki potencjał
- początkowa tajemniczość
Wady:
- niewykorzystany potencjał
- niedbałość o szczegóły
- zbyt krótka
- najprostsze rozwiązanie
Ocena: 3.5
Liczba komentarzy: 2
Data dodania: 20.03.2010r.
Statystyki: Wiersze: 7853 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46576 | Użytkownicy: 3566
Online(30): 27 gości i 3 zarejestrowanych:
Dawied, Darksio, Ell003