najnowsze

Pseudonim: subtelny demon
O sobie: Diabeł tkwi w szczegółach.
Napisanych prac:
- nowości: 6
- wiersze: 109
- proza: 33
- publicystyka: 4

Średnia ocen: 4.6
Użytkownik uzyskał: 610 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Pół serio" 20.03.2010
"***(Dla niej zimno)" 25.02.2011
"Rysy bez rys" 26.03.2011
"Mało" 17.04.2011
"***(Na zawsze ty i ja)" 18.04.2011

Inne prace tego autora:
"Krótki wiersz o Nieobecnej" 20.03.2014
"Erotyk-tyk" 27.06.2011
"Zima. Zaokienność" 21.02.2012
"Na jednej z miliona planet" 18.06.2011
"Tuląc widma" 21.12.2011


Najnowsze recenzje (wszystkie):
"Łopatą do serca" - Vår
"Infekcja" - Vår
"Infekcja" - Vår
"Stephen King. Sprzedawca..." - zingela
"Kuchenne rewolucje - Nowe..." - jazzu
"System Białoruś" - Edward Horsztyński
"Mechanik Dusz: Autowiwisekcja" - subtelny demon
"Simon i dęby" - Srebrna
"Moods And Messages" - FeliciaM.
"Beyoncé" - FeliciaM.

Mechanik Dusz: Autowiwisekcja

Autor książki: Roksana Kulik
Rodzaj: powieść yaoi
Język: polski
Stron: 919
Wydawca: The Cold Desire


Od pewnego czasu mój świat za swą oś obrał sobie środowisko gejowskie, pomyślałam więc, że ciekawym doświadczeniem będzie skonfrontowanie powieści yaoi[1] z tzw. stanem faktycznym. Tak rozpoczęła się moja przygoda z książką Roksany Kulik, dwudziestodziewięcioletnią absolwentką psychologii jednej z wrocławskich uczelni, która na swoim koncie ma takie pozycje yaoi, jak: Siewca historii (fantasy) oraz Sentyment do gwiazd (science-fiction). Jak poszło jej z obyczajówką i czy sprostała moim oczekiwaniom, o tym w dalszej części recenzji. Powieść Mechanik Dusz, której wizualności nie sposób przeoczyć, to przede wszystkim... spora cegła. Trudno rozważać tę jej przypadłość w kategoriach zalet czy wad poza oczywistą nieporęcznością – nikt raczej nie zabierze jej ze sobą w romantyczną podróż tramwajem (pozycja nie posiada – jeszcze? – wersji elektronicznej). Fabuła, obejmująca swym zasięgiem okrągły rok akademicki, w bardzo wyczerpujący sposób przedstawia losy grupki przyjaciół, których naocznym sprawozdawcą jest Piotr „Psycho” Skalski. Główny bohater, parasobowtór autorki Mechanika, jest pozującym na cynika studentem drugiego roku psychologii. Do spółki z Judoką i Emo mieszkają na jednej z wrocławskich stancji, za sąsiadki mając dość osobliwe trio: przyszłą panią pedagog Rudą, aseksualną gotkę Alex oraz mola książkowego Lusię. Dość szybko do zacnego grona dołącza też utalentowany fotograf Metal, zamykający tym samym oranżerię różności. Katastrofalne katastrofy[2] Książka nie jest kompletną… porażką. Tak, zdaję sobie sprawę, jak okrutnie to brzmi. Bardzo chciałabym złożyć swój osąd na karb nieprzynależności do docelowej grupy odbiorców, lecz jako jeszcze co chwilę temu zawzięta studentka myślę: trafiła kosa na kamień. I nie podołała. Mechanik został napisany w sposób przede wszystkim mocno… przerysowany. Przerysowaną mamy tu ironię, zasobność portfela głównego bohatera, jak też gęstość usiania wykrzykników. Z powieści – docelowo – o zabarwieniu humorystycznym finalnie wyszedł trywialny traktat o perypetiach grupki znajomych z niespecjalnie wnikliwego punktu widzenia przyszłego psychologa. Najgorsze zaś jest to, że gdy już-już pojawia się fragment, który można by uznać za udany, autorka na siłę dorzuca zjadliwy komentarz! Albo dwa!! Albo może nawet CZTERY!!![3] Czujecie irytację? Nie, to nie ona, to dopiero pierwsza strona z prawie dziewięciuset. Co prawda z czasem można się z tak agresywnym stylem wypowiedzi oswoić, wypada to mniej więcej za połową, ale dotyczy to jedynie tych śmiałków, którzy do tego miejsca dobrnęli. Auto- i nie tylko auto- ironia jest naprawdę spoko, ale eksponowana w sposób, jakby odbiorca był idiotą, już nie. W drugiej kolejności pragnę wytknąć autorce książki oderwanie od rzeczywistości. I nawet nie chodzi o to, że jej wstrzemięźliwi, od święta „chlejący” wyborowe trunki na zmianę z czystym spirytusem (kto pije CZYSTY spirytus!?) bohaterowie psują opinię ogółowi studentów. To nie jest normalne, by koleżance ze studiów w prezencie ślubnym podarować sto tysięcy polskich złotych. Nawet jeśli jest się obrzydliwie bogatym. Bo ona by nigdy, na Boga, NIGDY nie wzięła tych pieniędzy. Nie jest też normalnym oświadczać się innej koleżance, ponieważ jest… wartościową osobą. Czy ludzie po dwudziestce nie powinni choć odrobinę za sobą szaleć? Czy to po prostu ja jestem taka staroświecka? Podobne zachowania poddają w wątpliwość zasadność co poniektórych postępowań. Miejsce trzecie zajmuje jednolitość postaci. Każdy z bohaterów jest wyposażony w język ostry jak brzytwa, a oczytanie ich nie zna granic. Bez trudu szafują przeróżnymi, adekwatnymi do sytuacji cytatami i nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby wszyscy jak jeden mąż należeli do szkolnego kółka literackiego tzw. nołlajfów. Ale nie należą. I nie powiem, miło się śledzi ich intelektualne wymiany zdań, ale cała ta monochromia wypowiedzi na tle ich ponoć tak różnych osobowości przyprawia o niepowagę, a brak stylu, charakterystycznych manier czy naleciałości językowych poszczególnych osób mocno zubaża na tym polu sylwetki bohaterów. Czwarty akapit należy się redakcji tekstu. Rozumiem, że pozycja jest opasła, ale to w żaden sposób nie usprawiedliwia byle jakiej korekty. Komuś się w końcu za to płaci. A tymczasem z Bożej łaski redaktor wstawia przecinki pomiędzy zdania łączne i rozłączne, zapominając o nich tam, gdzie ewidentnie znajdować się powinny (zważywszy na jego nadgorliwość). Wittchen to dla niego Witchen, a Lacoste to LaCosta, gdy tymczasem Gucci jest po prostu Guccim, a Prada Pradą – zupełnie nie rozumiem tej niekonsekwencji. Nie chcę przytaczać większej ilości wpadek, po pierwszych pięćdziesięciu stronach znudziło mi się ich wypisywanie, uwadze należy się jednak fakt, że się zdarzają i to nagminnie, przez co haniebnie niweczą szlachetną edukacyjną misję książek. Na deser zostawiłam sobie wątek yaoi. Z powieściami tego typu nigdy nie miałam styczności, tym bardziej byłam ciekawa ich… fabuły. Niestety, mocno się rozczarowałam. I nawet nie chodzi o to, że nie doczekałam się pikantnych scen rodem z Greya. W książce, klasyfikującej się szumnie jako literatura poświęcona związkom homoseksualnym, rzekomy wątek główny stanowi jedynie tło dla faktycznej fabuły powieści. Ktoś się z kimś przespał, ktoś tu jest gejem, ale właściwie mało to kogo obchodzi. Ot, zwykła rzecz. Zero analizy, zero zoomu na „istotę” sprawy. Zupełne nieporozumienie. Na osłodę, otarcie łez lub po prostu w spokoju z własnym sumieniem należy docenić Mechanika za przyzwoitą dawkę humoru, jednolity, porządny stylistycznie poziom ogółu oraz szeroki wachlarz cytatów, ubogacających lekturę. Mechanik to powieść, która niczym mnie nie zaskoczyła, a w swym ugrzecznieniu stanowiła raczej słabą karykaturę studenckiego życia. Tak jak już napisałam, książka nie jest tym, czego oczekiwałam. Po części jest to z pewnością wina wprowadzającego w błąd piaru co do fikcyjnego wątku yaoi, po części zaś wynika to z rozbieżności pomiędzy opisywanymi w książce sytuacjami a rzeczywistością. Nie poleciłabym tej pozycji ani studentom, ani gejom, czyli… docelowym jej odbiorcom. Taki klops. _______ [1] Powieść yaoi to powieść skupiająca fabułę na związkach homoseksualnych (boys love). [2] Zaczerpnięte z książki, powiedzenie jednego z profesorów. [3] Stylizowane na „Mechanika”.

Zalety:
- cytaty
- równy poziom
- poczucie humoru

Wady:
- męczący cynizm, wymuszona autoironia
- oderwanie od studenckiej rzeczywistości
- płaskość bohaterów
- słabo ukazany wątek yaoi
- błędy językowe (wybuchła, Witchen), niedokładna korekta, nagminne wykrzyknienia




Płeć: kobieta
Ocena: 5
Liczba komentarzy: 6    
Data dodania: 21.02.2014r.

1     

A.J Lunaitte Użytkownik wpmt 05 05 2014 (18:54:39)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Weszłam w dział recenzje aby znaleźć ciekawą lekturę do poczytania w wiosenne popołudnia przy kawie w ogrodzie. Nieporęczność książki mnie przeraziła bo jak wygodnie trzymać 900 stron? Ale po przeczytaniu twojej recenzji zawiodłam się na tytule choć brzmiał naprawdę ciekawie. Spodziewałam się czegoś wgniatającego w podłogę, takiego z polotem. Na pewno humor i cytaty nadają jakiś wyraz utworowi ale ja subtelnie mówię NIE i idę szukać innej- może nieco ciekawszej pozycji dla mojego gustu:) Ale recenzja się przydała- nie zmarnuje czasu pewnie więc dziekuje:D
Sam sposób napisania recenzji był według mnie na tyle ciekawy ze wspomniana książka tego raczej nie nadrobi:)

subtelny demon Użytkownik WPMT 05 05 2014 (19:00:10)
Cieszę się, że okazała się pomocna. ;)

jazzu Użytkownik WPMT 10 03 2014 (20:45:35)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Nie będę się tu zbytnio rozpisywać, nieźle się ubawiłem przy Twojej recenzji i z chęcią poczytam takich więcej. Własny komentarz jest ważny, a podziwiam też samozaparcie, że przebrnęłaś przez 900 stron:) Recenzja zasługuje na mocną piątkę z plusem i liczę na więcej takich "humorystycznych" nieco recenzji, podoba mi się ten styl pisania.

subtelny demon Użytkownik WPMT 10 03 2014 (23:20:56)
Cieszę się, że się podobało oraz że sądzisz, że udało mi się nie przegiąć. Tymczasem może w przyszłości pojawia się jakaś następna - kto wie? Dzięki wielkie i dobrej nocy!

paujina Użytkownik 23 02 2014 (00:20:14)

Użytkownik ocenił pracę na 5

"wybuchła" to właściwie poprawne forma. jeśli oczywiście mówimy o wybuchającej bombie, kłótni czy awanturze.

yaoi to zupełnie nie moja bajka, ale zaintrygował mnie tytuł (bardzo dobry swoją drogą) i recenzję (nie, nie książkę, na szczęście :D) przeczytałam z przyjemnością. świetnie napisana. może powinnaś pomyśleć o zostaniu takim czytelniczym sumieniem, co by odradzać ludziom gnioty, żeby nie marnowali czasu na ich czytanie :)

subtelny demon Użytkownik WPMT 26 02 2014 (12:00:55)
Wybuchła, choć nie wynika to z powyższej, mocno lakonicznej wzmianki, nie dotyczy oczywiście bomb, awantur ani kłótni, lecz osoby. Co do zaś czytelniczego sumienia... chyba szkoda mi na to czasu, jeśli wiesz, co mam na myśli.
Pozdrawiam i dziękuję za opinię


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Radwan Piąty Peron WSQN Replika E-tekst Piórem Feniksa Edupedia Audiobook Złote myśli

Statystyki: Wiersze: 9701 | Proza: 2330 | Publicystyka: 721 | Komentarze: 68306 | Użytkownicy: 12452
Online(58): 58 gości i 0 zarejestrowanych: