warto go przeczytać
Data Premiery: 30.3.2003r.
Gatunek: obyczajowy
Czas: 90 min.
Reżyser: Giuseppe Tornatore
Obsada: Monica Bellucci - Malena
Giuseppe Sulfaco - Renato
Luciano Federico - ojciec Renato
W ostatnich latach ukazało się wiele dobrych, aczkolwiek kontrowersyjnych filmów.
W tej czołówce nie powinno zabraknąć "Maleny" – filmu wspaniałej aktorskiej gry, dopracowanego perfekcyjnie scenariusza i wzruszających melodii, stworzonych przez artystę wielokrotnie nominowanego do Oskara.
Film został nakręcony przez znanego, włoskiego reżysera i scenarzystę Giusseppe Tornatore, który otrzymał najwyższe odznaczenie państwowe za swój wkład we włoską kinematografię. Oparł on fabułę na krótkim opowiadaniu Luciano Vincenzoniego. Produkcją filmu zajęli się w 2000 roku Einstein i Carlo Bernasconi.
Zapewne jednak największą uwagę widzów przykuła nie sama wzruszająca historia, ale obsada filmu. Główną bohaterkę zagrała Monica Bellucci, która nie tylko we Włoszech słynie ze swojej urody, wdzięku i klasy. Po ukazaniu się na ekranach kin, "Malena" otrzymała dwie nominacje do Oskara oraz dwie do Złotego Globu.
Akcja filmu rozgrywa się podczas wojny, na początku lat czterdziestych, w Castelcuto, typowym, małym, sycylijskim miasteczku.
Do Castelcuto wprowadza się piękna nauczycielka Malena, której mąż walczy na froncie. Każde jej pojawienie się na rynku wzbudza w kobietach nienawiść i zazdrość, a w mężczyznach pożądanie. Grupa małoletnich chłopców podziwia jej urodę. Wśród nich jest Renato Amoroso, trzynastolatek z fantazją, który przekształca swój podziw nad kobietą w urzekającą widza obsesje. Pogrążony w marzeniach o filmowym romansie, nastolatek staje się sekretnym cieniem Maleny, szpiegując każdy jej zmysłowy ruch.
Wszystkie najdrobniejsze wydarzenia w jej życiu obserwuje z chłopięcą, wybujałą fantazją. Renato zauważa jak z beztroskiej kobiety, przechadzającej się w zwiewnych sukienkach po uliczkach miasteczka, staje się po śmierci męża, biedną wdową bez środków do życia. Pomimo starań o pracę, nikt nie chce zatrudnić pięknej, ale samotnej kobiety. Malena popada więc w depresję i z przymusu oddaje się w ręce Niemców, stacjonujących w pobliżu. Kiedy wojna się kończy kobiety z Castelcuto same postanawiają wyznaczyć jej karę i ściąć jej przepiękne, długie włosy. Kiedy biją ją, nikt jej nie pomaga.
Nie pozostaje jej więc nic innego jak opuścić to miejsce. Kiedy Malena wyjeżdża z miasteczka, okazuje się, że jej mąż żyje. Przyjeżdża i próbuje ją odnaleźć.
Pyta o nią ludzi, lecz nikt oprócz Renato nie chce już o niej pamiętać. Kiedy małżeństwo w końcu się odnajduje, Malena jest już inną kobietą. Przez lata udręki i znieważenia straciła swój dawny wdzięk i powab. Renato znów zaczyna ją obserwować. Dla niego Malena na zawsze pozostaje niepodważalnie piękna.
Szczególnie zapadła mi w pamięci scena linczu Maleny przez miejscowe kobiety. Okrucieństwo w ich oczach i strach kobiety pokazane były na tle stojących z boku, beznamiętnie przyglądających się mężczyzn. Mimo, że wcześniej chcieli oddać za nią nawet własne życie, teraz ich rola sprowadziła się do bezradnego rozłożenia rąk. W obliczu paru rozzłoszczonych kobiet nie potrafili i nie chcieli przerwać tej tragedii. Zdawali sobie sprawę, że sen o Malenie właśnie się skończył, i że za chwilę powrócą do swych domów, jakby nigdy nic się nie wydarzyło.
Monica Bellucci nie przypadkowo zagrała główną rolę w tym filmie, pełnym emocji i głębokich refleksji. Jak powiedział sam twórca filmu, oglądając aktorkę jeszcze przed obsadzeniem roli: "Monica idealnie nadaje się do tej roli, ponieważ łączy w sobie słodko-gorzką piękność", a tego w filmie nie mogło przecież zabraknąć.
W "Malenie" możemy także zaobserwować problem dorastania trzynastoletniego, zakochanego chłopca. Cierpi on na platoniczną miłość i popada w obsesję na punkcie starszej od siebie kobiety. Nie potrafi opanować myśli, całymi dniami narusza jej prywatność, podgląda ją i bezczelnie obserwuje. Przebieg wydarzeń sprawia, że chłopiec nie umie poradzić sobie z uczuciami. Malena staje się dla niego ucieczką od rzeczywistości nawet po wkroczeniu w dorosłość. Jest to dość typowe zachowanie dla dzieci, którym brakuje miłości we własnym domu, czują się przerośnięte przez emocje
i popadają w paranoję. Renato dorasta we włoskiej rodzinie, dlatego mogłoby się wydawać, że wylewna miłość nie jest mu obca. Mimo to, zajęci rodzice nie potrafią przekazać swojemu dziecku podstawowych wartości, które kształtują życie uczuciowe w późniejszych latach. Scena, w której ojciec zaprowadza swojego syna do domu publicznego jest dla mnie wysoce bulwersująca. Pokazuje mu bowiem, jak zaspokoić pożądanie w sposób upokorzenia drugiego człowieka. Męska wyprawa ojca i syna nie rozwiązuje problemu dorastającego Renato, a nawet pogłębia go. Nastolatek odsuwa się od ojca i zaczyna patrzeć na świat z zupełnie innej perspektywy niż powinien.
Muzyka w pełni oddaje atmosferę sennego miasteczka przeradzającego się w pełne dynamizmu pole nienawiści i walki. Jest perfekcyjna, choć stworzenie jej, nie było z pewnością łatwe. Wydaje się wręcz niemożliwe to, że Moricone pisał niektóre utwory dopiero podczas kręcenia filmu. Nominacja do Oskara, którą "Malena" otrzymała właśnie za muzykę jest, moim zdaniem, w pełni zasłużona.
Mówiąc o Oskarach nie sposób nie wspomnieć o zdjęciach, za które Koltai także uzyskał nominację. Sceny kręcone były w Maroku ze względu na panującą tam, nawet podczas kalendarzowej zimy, słoneczną pogodę.
Ważne było, aby oddać klimat spokojnego lata, skąpanego w rozleniwiającym upale. Istotny był każdy, nawet najdrobniejszy szczegół. Tornatore potrafił z niebywałą lekkością przejść od komedii w istny dramat, nie zatracając przy tym głównych wątków, by następnie powrócić do idylli i zakończyć film uśmiechem na ustach widzów.
Sądzę, że "Malena" jest filmem poruszającym jeszcze wiele ciekawych wątków, o których nie wspomniałam w swojej recenzji. Warto jest poświęcić te 90 minut na obejrzenie "Maleny", tym bardziej, że pozostaje w naszych umysłach o wiele dłużej niż trwa prelekcja.
Polecam zarówno młodzieży jak i dorosłym, wszystkim lubiącym kino z przesłaniem i mających dość podobnych do siebie, bezwartościowych hollywoodzkich produkcji.
Ocena: 3.25
Liczba komentarzy: 1
Data dodania: 08.01.2009r.
Statystyki: Wiersze: 7853 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46576 | Użytkownicy: 3566
Online(27): 24 gości i 3 zarejestrowanych:
Dawied, Wojtex81, 77majka77