warto go przeczytać
Autor książki: Miroslav Žamboch
Rodzaj: S-F/Fantasy
Język: czeski
Stron: 560
Wydawca: Fabryka Słów
Žamboch jest tu i ówdzie nazywany "czeskim Sapkowskim", zwykle bez wyjaśnienia dlaczego. Pierwsza jego książka, która wpadła w moje ręce (zresztą jako nagroda w konkursie WPMT, stąd czuję się niejako w obowiązku ją zrecenzować), "Łowcy" właśnie, pozwoliła mi sobie wyrobić zdanie o tym przydomku. Tak, Žamboch jest czeskim Sapkowski, tym z "Sagi o Wiedźminie".
Pomysł na fabułę mógłby u niejednego wywołać ból głowy. Mark Twilli, ni to teoretyczny fizyk, ni to informatyk, zajmujący się poszukiwaniem we wszechświecie wolnych wektorów (cokolwiek by to miało być), w dodatku dwukierunkowych (!), pozwalających udać się w dowolny inny punkt czasoprzestrzeni, po czym wrócić. Gdy przypadkiem na taki natrafia, okazuje się, że prowadzi on na Ziemię kilkadziesiąt milionów lat wcześniej. Jego przedsiębiorczy znajomy postanawia wykorzystać okazję i zorganizować polowanie na dinozaury dla zblazowanych bogaczy, którzy uważają, że wszystkiego już w życiu doświadczyli. Sam Mark zyskuje sobie w międzyczasie śmiertelnego wroga oraz, żeby nie było zbyt prosto, zakochuje się w jego dziewczynie i koniec końców również ląduje na jurajskim safari w roli kierowcy i obsługi naukowej.
Co się dzieje dalej, pozostawię już dociekliwemu czytelnikowi do sprawdzenia samodzielnie. Dość rzec, że dzieje się sporo. I szybko. Książka jest napisana tak, że trudno się od niej oderwać i pochłania się ją błyskawicznie. Narracja jednocześnie dostarcza wystarczająco dużo szczegółów na temat świata i nie pozwala, by ilość opisów opóźniała akcję. Jedynie pod sam koniec (ostatnie sto stron) dzieje się coś dziwnego. Autor podkręca tempo w postępie kwadratowym, zupełnie jakby miał już dość pisania albo gonił go deadline. W dodatku samo zakończenie... Może mam specyficzny gust, ale wydało mi się zbyt komercyjne i nastawione na "ciąg dalszy nastąpi".
Po dotarciu do ostatniej strony pojawił się czas na refleksję. I okazało się, że tak właściwie niewiele autor dostarczył od siebie. Całą historia to zlepek innych historii, już opowiedzianych (postmoderniści się ucieszą, wszak przecież oni twierdzą, że nic już oryginalnego stworzyć się nie da). Zlepek bardzo sprawnie wykonany, ale nadal tylko zlepek. W dodatku zaczynają do człowieka docierać wszystkie niejasności czy wręcz błędy w książce - bateria w laptopie działająca kilkanaście dni, pisanie uczącego się programu do rozpoznawania pisma w kilka minut, wpływ niektórych wydarzeń z przeszłości na przyszłość, ale innych wcale.
A najdziwniejsze już rzeczy dzieją się z samymi bohaterami. Niby ich konstrukcja jest interesująca i wielowarstwowa, ale jednak mimo tego czasem ich akcje są tak kompletnie niezrozumiałe (to znaczy - zrozumiałe jest, że takie zachowanie jest potrzebne fabule, ale już niekoniecznie wynika z konstrukcji bohatera), że aż się włos na karku jeży. W recenzjach można wyczytać, że we wcześniejszych powieściach Žamboch tworzył postaci płaskie i czarno-białe, dopiero tutaj jest przełom. Cóż, śmiem twierdzić, że czeka go jeszcze trochę pracy.
Dlaczego więc Sapkowski? Ano, pan Andrzej też był mistrzem wykorzystywania schematów i składania ich razem w mistrzowsko sprawny blend. Tyle że u niego przynajmniej ci bohaterowie byli jacyś tacy bardziej koherentni, a ich zmiany na kartach powieści bardziej umotywowane.
Na koniec odpowiedź na ważne pytanie: czy warto? Tak, warto. Warto przeczytać każdą książkę, która nie jest śmieciem, a ta nie jest. Mimo że nie jest doskonała, mimo że pewnie nie dostarczy wielkich duchowych uniesień, to jest w stanie zapewnić całkiem niezłą rozrywkę na tych kilka godzin czytania.
Zalety:
- Wartka akcja
- Wciągający styl
- Różnorodność bohaterów
Wady:
- Nieścisłości
- Praktycznie brak oryginalnego konceptu
- Niekonsekwentne budowanie bohaterów
- Zakończenie
Ocena: 4
Liczba komentarzy: 1
Data dodania: 17.02.2011r.
Statystyki: Wiersze: 7853 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46576 | Użytkownicy: 3566
Online(27): 23 gości i 4 zarejestrowanych:
Dawied, Wojtex81, 77majka77, Darksio