warto go przeczytać
Autor książki: William Hussey
Rodzaj: horror-fantastyka
Język: angielski, tłum. Grzegorz Komerski
Stron: 366
Wydawca: Wydawnictwo Jaguar
Doskonałe rozpoczęcie sagi; mam nadzieję, że trylogii. Tak można, w skrócie, określić Świt demonów Williama Husseya. Wprawdzie słowa z okładki „Brytyjska odpowiedź na Stephena Kinga” uważam za przesadzone, niemniej książka zasługuje na uwagę.
Główny bohater, Jacob Harker, jest kościstym, mieszkającym we współczesnej Anglii piętnastolatkiem. Z tłumu rówieśników wyróżnia się odstręczającym większość nastolatków hobby. Uwielbia komiksowe horrory, a w związku z tym pasjonują go demony, potwory, nieumarli, golemy i inne okropieństwa. Wszystko to dzięki Adamowi, jego ojcu, który od najmłodszych lat podsuwał mu rzeczone komiksy (notabene dziwne zachowanie jak na kochającego rodzica, prawda?).
Okazuje się, że Jake wyróżnia się też wieloma innymi przymiotami, jak na przykład odwagą, bezgraniczną miłością do rodziców oraz zdolnością przeprowadzania najbardziej niedorzecznych planów. Wychodzi przy tym pierwsza wada książki. Zachowania chłopaka, jakie wynikają z tych cech (nawet biorąc wszelkie możliwe poprawki na niezwykłość bohatera) zdają mi się dziwne. Być może wymagają po prostu pogłębienia jego psychiki, ale o tym później.
Biorąc jednak pod uwagę tempo wydarzeń, za najbardziej niezwykłą cechę Jacoba uważam odporność fizyczną. Mógłby mu jej pozazdrościć niejeden dorosły, zaprawiony w boju mężczyzna. Co, jak łatwo wywnioskować, dobrze świadczy o dynamice akcji. Dzieje się dużo i dzieje się cały czas, a to bardzo duży atut.
Stopniowe odkrywanie tajemnicy, stojącej za Instytutem Hobarrona oraz tytułowym Świtem Demonów sprawia, że chcesz więcej, a lektura wciąga jak tornado. Jak wiadomo, dochodzenie do prawdy określa się jako „po nitce do kłębka”. Chwytając Świt demonów masz do czynienia z wielobarwnym i zaskakującym motkiem, nie chcącym ułożyć się w dłoni. Trzewia ściśnie Ci stalowoszara nić napięcia, do gardła podejdzie zgniłozielona mulina strachu, karmazynowy, gruby sznur wstrzyma oddech w chwilach krwawych walk. Czerwony aksamit ojcowskiej miłości i niebieska wstążka przyjaźni złagodzą gorycz i ból. Wszystkie one będą towarzyszyć czarnemu nylonowi mrocznej, przerażającej prawdy, którą odkryjesz na kartach książki Husseya.
Patrzę na słowa, które pierwotnie miały być pierwszy zdaniem (wbrew samemu sobie, przesunąłem je na koniec. Ot i magiczne oddziaływanie pierwszego tomu Łowcy Czarownic.): zacznę od tego, czego mi brakowało. Po głębokim zastanowieniu i analizie stwierdzam, że jednego. Po pierwsze i ostatnie pogłębienia emocjonalności głównego bohatera. Ponieważ ma to bezpośredni związek z fabułą powiem tyle: jeśli myślicie podobnie jak ja, odpowiedni moment znajdziecie z dokładnością co do słowa.
Ponieważ dotyczą bezpośrednio Jake’a, pozwolę sobie wrzucić obie wady (wraz z wymienioną na początku) do jednego wora. Te drobne niedopracowania w psychice Jacoba mogą się wydać bardzo poważnym zarzutem i zapewne wysublimowani koneserzy tak je odbiorą. Okazuje się jednak, że w ostatecznym rozrachunku okazują się drobnostkami i nie odbierają przyjemności lektury. Być może są celowe – zajęły by bardzo dużo czasu i miejsca. Poza tym, jak wiadomo, dziewięciu na dziesięciu czytelników by je pominęło tak czy siak.
Pierwsza część Łowcy czarownic to książka, obok której nie sposób przejść obojętnie. Jeśli masz ochotę na przerażającą podróż w mrok ludzkiej duszy, w istniejący obok nas świat demonów, zła i magii, wioska Hobarrons Hollow zaprasza. Pamiętaj tylko, żeby zdobyć się na odwagę i nie uciec... inaczej Świt Demonów nadejdzie niechybnie.
Zalety:
- Ciekawa fabuła;
- Ciekawa tajemnica;
- Mistrzowskie stopniowanie napięcia;
- Bardzo dobre rozpoczęcie sagi.
Wady:
- Troszkę za mało miejsca poświęconego psychice Jacoba.
Ocena: 5
Liczba komentarzy: 7
Data dodania: 25.09.2011r.
Statystyki: Wiersze: 7853 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46576 | Użytkownicy: 3566
Online(29): 24 gości i 5 zarejestrowanych:
Salem_de_Lincourt, Dawied, Wojtex81, 77majka77, Darksio