Zaloguj się lub zarejestruj
aby móc skorzystać z wszystkich dobroci tego serwisu...


Regulamin

warto go przeczytać

Logowanie użytkownika
Nie pamietasz hasła?
Nie masz konta? Zarejestruj się!
rejestracja
dowiedz się więcej
czym jest wpmt
Pseudonim: screamerty
Imię: Rafał
Napisanych prac:
- wiersze: 2
- recenzje: 11
- artykuły: 2
- proza: 6

Średnia ocen: 4.0
Użytkownik uzyskał: 51 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Fajerwerki próżności" 28.04.2012
"Rain Man" 25.12.2011
"Fragmenty Tracey/The Tracey..." 29.12.2011
"Attack of the 50 ft. woman" 29.12.2011
"Sukiyaki Western Django" 22.12.2011

Inne prace tego autora:
"Attack of the 50 ft. woman" 29.12.2011
"Rain Man" 25.12.2011
"Captifs" 04.01.2012
"Fajerwerki próżności" 28.04.2012
"Fragmenty Tracey/The Tracey..." 29.12.2011


Najnowsze recenzje (wszystkie):
"Onyx boox A60" - RattyAdalan
"Fajerwerki próżności" - screamerty
"Trauma" - cudzy
"Każdy zrobił, co trzeba" - Astralka
"Mechaniczna pomarańcza" - Wrzos
"Wielka wojna diabłów, tom..." - MGryglicki
"I wciąż ją kocham" - Alabastrowa Marzycielka
"Gdzie indziej" - aubrey
"Diabeł. Autobiografia" - aubrey
"Ty" - emeryt

Kolejny koszmar

Autor książki: Graham Masterton
Rodzaj: Horror
Język: Polski
Stron: 366
Wydawca: Albatros


Graham Masterton, obok Stephena Kinga i Clive’a Barkera jest jednym z moich ulubionych pisarzy grozy. Dostając nowe powieści wyżej wymienionych, wiem, że mogę się spodziewać odlotu na trzeźwo. Zawsze wchodzę w przerażający świat, różnego rodzaju dewiacji i sadystycznego znęcania się nad bohaterami. Po twórcy „Manitou” oczekuję również przejścia do miejsca, w którym, prócz wszystkiego, co wymieniłem dominują dewiacje seksualne. Do tej pory broniłem się jak mogłem, przed serią „Wojownicy nocy”. Zostałem jednak zmuszony, w pewnym sensie, do zakupienia niedawno wydanej książki „Dziewiąty koszmar”. Było to dość przyjemne rozczarowanie.

Przygruby taksówkarz odwozi klientkę do hotelu Griffin House, w którym jak się okazuje wydarzyło się coś złego. Nie wie on jeszcze, że niedługo z przypadkowo poznaną kobietą, zaprzyjaźni się, ale nie w sposób w jaki by tego chciał. Springer kompletuje ekipę wojowników nocy, którzy będą musieli zmierzyć się z psychopatycznym bratem Albrechtem. Ten zakonnik, po nałożeniu na niego klątwy papieskiej, postanowił uciec do świata snu, gdzie tworzy swój własny cyrk z okaleczonymi postaciami. Kierowca wraz z pasażerką i kilkoma innymi osobami, stoczy serię ciekawych, psychodelicznych pojedynków, zarówno z eks-braciszkiem, jak i Mago’iem Verde, psychopatycznym mordercą, magikiem, przebranym za klauna.

Mamy klimat niepokoju i bardzo ciekawie zbudowane napięcie. Z wiadomych względów, prawdziwa akcja, może się rozgrywać tylko w świecie snu, więc z utęsknieniem czekamy, aż postacie pójdą spać. W tym czasie dostajemy ten wspomniany wcześniej odlot. Wszystko może się wydarzyć. Cierpienia i transplantacje części ciała bohaterów cyrku nie mają granic. Niektóre rzeczy nawet mnie zabolały. Wszystko podane w ciekawej formie językowej.

Nie trzeba być znawcą czegokolwiek, aby zrozumieć tą powieść. Pisana jest językiem dostępnym i prostym, tak jak większość utworów Mastertona. Nie mamy czasu na zastanawianie się, gdyż najważniejsza jest akcja, która ciągle jest parta do przodu. Czyta się naprawdę przyjemnie i szybko.

To były zalety, teraz wady. Pisząc to moje serce krwawi. Kocham twórczość tego człowieka i nie spodziewałem się, że kiedykolwiek będę musiał powiedzieć coś negatywnego na jego temat. Odnoszę wrażenie, że Graham Masterton stał się grzeczniejszy, bardziej poważny i łagodniejszy. Brakowało mi elementów seksu, tak przecież przez niego lubianych. Wystarczy wspomnieć „Wyklętego” i seks z duchem, którego opis naprawdę pobudzał. Tutaj tego nie ma, jest pewne zabarwienie erotyczne, związane z umiejętnościami jednej z bohaterek, ale to nie to samo. Jeśli chodzi o zakończenie, to szczerze mówiąc schowałem głowę w poduszkę i kwiliłem. Pisarz, który częstował nas sadystycznymi transplantacjami, różnego rodzaju dewiacjami, nagle kończy swoją powieść, sceną jak z Disneya. Tęczą można było rzygać.

Pomimo kilku wad, warto sięgnąć po tą książkę. Spotykamy się z zupełnie innym obliczem twórcy „Obiektu seksualnego”. Podejrzewam, że fani serii będą we mnie rzucać kamieniami, w końcu to ich ukochani bohaterowie. Bardzo proszę o wybaczenie. Doczytam resztę serii i może zmienię zdanie, ale na razie, nie jest to ten sam Masterton, którego twórczość uwielbiam.




Ocena: 4
Liczba komentarzy: 1    
Data dodania: 09.12.2011r.

1     

jazzu 12 12 2011 (14:42:24)

Użytkownik ocenił pracę na 4

Powiem tak, bardzo żałuję, że nie wypełniasz rubryki na samym dole, gdzie powinny znaleźć się również wady i zalety. Niektórzy użytkownicy nie mają czasu przeczytać całości, ale mogą w telegraficznym skrócie przeczytać ocenę książki i później wrócą do recenzji, jeśli spodoba im się owy skrót.

Teraz co do recenzji. Sam czasami piszę długie zdania, ale Ty ewidentnie masz problem z nadmiarem przecinków, aż sam zwątpiłem w niektórych miejscach, gdzie on rzeczywiście powinien się znajdować. Za to pozytywnie patrzę na Twoje uwagi pisane językiem potocznym, co może niektórym nie przypaść do gustu, jednak oddaje sedno sprawy. Także daję 4 i proszę pilnuj przecinków oraz wypełniaj rubryki na dole:)


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Piąty Peron WSQN E-tekst /></a> 
<a href=Piórem Feniksa Edupedia Audiobook

Statystyki: Wiersze: 7853 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46576 | Użytkownicy: 3566
Online(30): 25 gości i 5 zarejestrowanych: Salem_de_Lincourt, Dawied, Wojtex81, 77majka77, Darksio

Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook | Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa | Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl