warto go przeczytać
Pseudonim: Strider.
Autor książki: Panos Karnezis
Rodzaj: Literatura obyczajowa
Język: Polski
Stron: 272
Wydawca: Replika
Jak to mówią: życie lubi zaskakiwać. Naturalna złośliwość jaką cechuje się los ma zaś to do siebie, że życie zaskakuje nas z reguły negatywnie. Gdy jesteśmy przekonani o tym, że już-już wszystko się układa, zaraz los rzuca nam pod nogi jakieś niemiłe zdarzenie: a to przyśle nam ponaglenie z banku o spłacie kredytu, a to innym razem podrzuci informację o wyrzuceniu z pracy, czy innej sesji na studiach.Czasami los jednak stara się być miłym i pomocnym, tylko po prostu mu to nie wychodzi: i wtedy np. recenzent dostaje w swoje ręce książkę o tematyce o której nie ma bladego pojęcia, autorstwa człowieka o którym nigdy nie słyszał i o której musi coś napisać. I pisze. Bo musi. Tak więc piszę. Bo muszę.
Święcąca w ostatnich miesiącach popularność nowa powieść Panosa Karnezisa to historia małego zgromadzenia żeńskiego Klasztoru Matki Boskiej Miłosiernej, leżącego gdzieś w trudno dostępnych górach Hiszpanii. Początki XX wieku w których osadzony został Klasztor to czas, gdy Europa i świat dochodzą do siebie po szoku wywołanym Wielką Wojną. Za murami klasztoru siostry zakonne wiodą jednak życie spokojne: nie doświadczone przez wojnę i jej okropieństwa, całą swoją egzystencję poświęcają pracy oraz modlitwie. Idyllę zakonnic przerywa jednak z pozoru błahe wydarzenie: na progu ich klasztoru znalezione zostaje niemowlę, którym zaopiekować postanawia się matka przełożona, Maria Ines. Jej decyzja szybko podzieli siostry, pomiędzy które wdzierać zaczną się wzajemne nieufności oraz oskarżenia...
Wykreowany przez Karnezisa świat od początku uderza swoją naturalnością. Autor wprawną ręką stworzył przestrzeń, w istnienie której nietrudno uwierzyć – w Klasztorze brak zarówno ślepego uwielbienia dla samotniczego życia zakonnic, jak i z gruntu negatywnego nastawienia doń. Życie mieszkanek zakonu wypełnione jest codzienną ciężką pracą, modlitwą oraz zakazami, którym często niełatwo sprostać i z czego autor doskonale zdaje sobie sprawę, nie starając się nadmiernie go ubarwiać.
Na tym tle nieco gorzej wypada kreacja głównych bohaterów. Pierwsze strony powieści mogą temu przeczyć, ale założenia intrygi Klasztoru wymusiły na autorze stworzenie postaci, z których każda miałaby do ukrycia wielką tajemnicę i grzechy, które tym samym tracą wiele ze swej wiarygodności. Kolejne ujawniane przez Karnezsisa występki zakonnic i wizytującego je biskupa Estrady coraz dalej odsuwają je od prawdziwości, jakimi zdają się emanować na początku powieści. Być może to tylko moje odczucie, ale w miarę lektury odczuwa się coraz to słabszą więź pomiędzy sobą, a opisywanymi postaciami. W efekcie tego, z czasem losy bohaterów śledzimy coraz bardziej "z zewnątrz" i z rosnącą obojętnością.
Nie zawodzi za to sama intryga, która jest tak naprawdę jedną z najważniejszych składowych tej powieści. Z pozoru niewinna sprawa dziecka prowadzi do niemalże kryminalnego śledztwa i poszukiwań dowodów na przyzywanie Szatana w obrębie klasztornych murów. Choć od pewnego momentu możemy z powodzeniem domyślać się, jak cała historia się zakończy, to jej finał i tak pozostaje wystarczająco satysfakcjonujący, aby nie żałować godzin poświęconych na lekturę książki.
Klasztor Panosa Karnezisa wart jest zresztą lektury z jeszcze jednego powodu. Jest to bowiem powieść, która zmusza nieuchronnie do refleksji i zastanowienia: nad naszym życiem, nad naszymi pragnieniami i celami do których dążymy, nad naszymi czynami i ich konsekwencjami, wreszcie nad tym czym jest grzech i czy starając się go naprawić nie popełniamy przypadkiem kolejnego, jeszcze większego.
Podsumowując, Klasztor to powieść po którą powinno się sięgnąć. Nawet jeśli stworzony przez Karnezisa świat nie urzeknie, to z pewnością również nie rozczaruje. Dość powiedzieć, że choć rzadko sięgam po tego typu lektury, to Klasztor bardzo pozytywnie mnie zaskoczył i wciągnął, każąc zostać ze sobą do ostatniej linijki z czegoś więcej, niż tylko "recenzenckiego obowiązku". Gdybym miał wystawić konkretną ocenę, byłaby to solidna szkolna "czwórka", na którą naprawdę warto zwrócić uwagę.
Ocena: 4
Liczba komentarzy: 2
Data dodania: 31.10.2011r.
Statystyki: Wiersze: 7853 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46576 | Użytkownicy: 3566
Online(30): 25 gości i 5 zarejestrowanych:
Salem_de_Lincourt, Dawied, Wojtex81, 77majka77, Darksio