warto go przeczytać
Autor książki: John Marsden
Rodzaj: powieść
Język: polski
Stron: 269
Wydawca: znak
„Ludzie nadają miejscom nazwy, żeby nikt nie mógł je widzieć takimi, jakimi są naprawdę. (…) piekło nie ma nic wspólnego z miejscami – piekło wiąże się z ludźmi. Może to ludzie są piekłem”
Ludzka ciekawość nie zna granic, prawda? Pragnienie zaspokojenia tej ciekawości też. Wiadomo przecież nie od dziś, że jak coś jest gorące, to trzeba tego dotknąć, albo jak czegoś nie widać gołym okiem, to trzeba oko „ubrać” i zobaczyć. Ja również wpadłam pewnego razu, całkiem niedawno, w wyżej opisaną pułapkę.
Na wystawie każdej księgarni widziałam jej okładkę. W Internecie reklamy o „milionach fanów”, „światowym bestsellerze, „najlepszej książce dla młodzieży”. Wszędzie „ochy” i „achy” oraz poprzedzające je zapowiedzi niesamowitej serii książek John’a Marsden’a, którą rozpoczyna powieść „Jutro”.
Zanim jednak sięgnęłam po ten egzemplarz przez głowę przelatywało mi mnóstwo porównań m.in. do wcześniejszej, mocno rozreklamowanej powieści „7 razy dziś” Lauren Oliver, która w sumie wzbudziła moje pozytywne wrażenie, jednak teraz czeka ją dość zakurzony los. Następnie, kiedy przeczytałam już krótki opis treści pomyślałam „Coś podobnego jak Gone. Zniknęli. Grupa nastolatków poruszająca się w świecie bez dorosłych i bez zasad. Powtórka? Nie wierzę.”. Tu właśnie moja ciekawość osiągnęła punkt kulminacyjny i jedynym wyjściem, aby nie tkwić w nim przez wieczność było zdobycie własnego egzemplarza.
Jednak już po kilkunastu stronach okazało się, jak bardzo się myliłam. Książka bowiem nie jest fantastycznym obrazem świata, którym włada magiczna energia. Jest to opowieść o świecie, którym rządzi zło. Grupa nastolatków wiedziona, znaną nam już ciekawością udaje się na biwak w miejsce zwane przez wszystkich Piekłem. Zarówno wydający się niemożliwym do przejścia szlak jak i legendy o tajemniczym pustelniku – mordercy sprawiają, iż bohaterowie wierzą, że znajdą się w centrum ciemności. Okazuje się jednak, że pozory mogą mylić, a myślenie stereotypami zamyka nam oczy na miejsca piękne, a każe spoglądać z podziwem na brzydotę.
Na polanie otoczonej górami spędzają swoje ostatnie beztroskie dni, podczas których zacieśniają więzy i spoglądają sobie głębiej w oczy. Wracają tu, ale przerażeni, bezbronni i w gruncie rzeczy samotni. Podczas ich sielankowego pobytu w ich kraju rozpętała się wojna, ich rodziny są przytrzymywane, zwierzęta nieżywe, a po ulicach rodzinnego miasta wędrują wrogie oddziały, gotowe w każdej chwili pozbawić ich życia.
Niesamowite zestawienie zła wyobrażonego z tym realnym, powstającym w sercach ludzi, które doprowadza do niewyobrażalnie okrutnych wydarzeń. W życiu grupy młodych ludzi nadchodzi czas, kiedy niewinni giną i strzelają. Kiedy delikatne ręce i kruche serca muszą nagle stwardnieć, założyć zbroję z obojętności i walczyć o życie swoje i innych. Nastoletni, którzy dotychczas przejmowali się jedynie miłostkami, nauką i brakiem czasu wolnego, nagle muszą ważyć życia swoje i swoich bliskich, aby zadecydować o tym, które tym razem posłuży jako tarcza dla reszty.
Problemem tej powieści jest jednak to, że każde streszczenie jej fabuły jest ciekawsze od całości. Akcja nie jest zbyt brawurowa i nawet sceny wysadzania budynków brzmią niczym przepis na ciastko czytany przez Krystynę Czubównę. Bohaterowie często mówią kwadratowym językiem, i ma się wręcz wrażenie,że jednym okiem spoglądają na nas patrząc, czy na pewno zrozumieliśmy, o czym właśnie opowiadają. Ich reakcje i „zupełnie przypadkowe” posiadanie pewnych, ratujących w ostatniej chwili życie informacji mogą wydawać się podejrzane, ale przecież za to właśnie tysiące kochają m.in. Bruca Willisa.
Jak już wspominałam „Jutro” rozpoczyna cykl siedmiu powieści. Osobiście jestem bardzo ciekawa, jak potoczą się losy bohaterów, poruszonych zostało wiele wątków, m.in. miłosnych, historia kryminalna pustelnika, kilka ran postrzałowych, czyli nikt nie wie co będzie dalej. Do tej pory nie było zbyt zaskakująco, ale kto wie, kto wie…
Zalety:
- mocny przekaz
- możliwość różnej interpretacji wydarzeń i symboli
- połączenie wielu wątków m.in. miłosnych, życiowych, wojennych
Wady:
- miejscami „kwadratowe” dialogi
- nierealistyczne „przypadki”
- niezbyt brawurowa akcja
Ocena: 0
Liczba komentarzy: 4
Data dodania: 28.05.2011r.
Statystyki: Wiersze: 7853 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46576 | Użytkownicy: 3566
Online(32): 27 gości i 5 zarejestrowanych:
Salem_de_Lincourt, Dawied, Wojtex81, 77majka77, Darksio