warto go przeczytać
Pseudonim: Anonymous
Wykonawca: T.Love
Gatunek: rock
Cena: 35 zł
Rok wydania: 2006
Wytwórnia: EMI Music Poland
Stary to zespół z Częstochowy, nie raz powtarzał o zawieszeniu swojej działalności, ze względów bliżej nieokreślonego "widzi mi się". Jednakże pogłoski te póki, co okazują się fikcyjne, jeśli chodzi o tak rasowych muzyków jak T.Love. Bowiem wydali oni nowiutką, 15 już, płytę zatytułowaną "I hate rock'n'roll". Album zupełnie jak wspomniani muzycy pokazuje w pełni prawdziwe oblicze polskiego, profesjonalnego rock'n'roll'a. Z głośników wyziewa niebanalnie brzmiący, chrapliwy głos Muńka Staszczyka oraz cała plejada różnorakich stylów i gatunków muzycznych. Krążymy w "I hate…" od ostrych gitarowych rumorów, poprzez reggae'owe pląsy, aż po góralskie przyśpiewki. Jak pisze sam Staszczyk: "Myślę, iż "Ihate rock'n'roll" jest esencja T.Love i mojej osoby. Zawiera wszystko co nas przez lata inspirowało."
Nastąpił jednak diametralny zwrot w twórczości częstochowskiej grupy. Panowie odeszli od kierunku pop - rocka, obranego na poprzednich krążkach. Nie znajdziemy już radiowych hitów w stylu "Warszawy", czy zupełnie pokrętnego "Polish Boyfriend". "I hale rock'n'roll" cechuje oryginalność gitarowych, nieco garażowych brzmień oraz dosadność tekstów Staszczyka.
Album otwiera ostro brzmiące "Love and Hate". Piosenka przedstawia brutalne zachowania ludzi i taka też jest. Agresywnie, dynamicznie i zadziornie poprowadzona gitara uzupełniana jest gardłowym wokalem. Z charakterystyczna barwą głosu spotykamy się również w utworze "Czarnuch". Tu z kolei w punkowo - funkującym klimacie kapela zdradza silnie zainteresowanie tym kierunkiem muzycznym. Z upływem minut longplay wcale nie traci na swej energii i żywiołowości. Każdy następny utwór wnosi coś nowego do rockowej całości. Tak dla szerszego przykładu "Pracuj albo głoduj" w stylistyce reggae prozaicznie głosi: "bo korporacja wykańcza, nie daje szczęścia mi…". Lub też "Mr. President", w którym mocno zaakcentowano góralskie przyśpiewki.
Słowem krótkim komentując wydawnictwo "J Love Rock'n'Roll" rzec mogę, że tryska z niego niebywała różnorodność, przyprawiona tym, co tygryski lubią najbardziej, tzn. brutalną prostota rasowego, rockowego dźwięku. Na tym polega cały urok "nowego" T.Love!
Zalety:
- oryginalne brzmienie
- niska cena
- profesjonalne opracowanie
Wady:
- brak ;)
Ocena: 5.5
Liczba komentarzy: 1
Data dodania: 25.11.2008r.
Statystyki: Wiersze: 7853 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46576 | Użytkownicy: 3566
Online(30): 26 gości i 4 zarejestrowanych:
Salem_de_Lincourt, Dawied, Wojtex81, 77majka77