Zaloguj się lub zarejestruj
aby móc skorzystać z wszystkich dobroci tego serwisu...


Regulamin

warto go przeczytać

Logowanie użytkownika
Nie pamietasz hasła?
Nie masz konta? Zarejestruj się!
rejestracja
dowiedz się więcej
czym jest wpmt
Pseudonim: BlackQueen
Imię: Olka
Skąd: Straberry Fields
O sobie: Po dość długiej (rok, dwa?) nieobecności oświadczam wszystkim, że wróciłam i mam zamiar wziąć się do roboty. Chętnie zmieniłabym nick, ale jestem zbyt leniwa, by to zrobić, więc pozostanę przy smętnej emo-goth blackqueen.
Napisanych prac:
- wiersze: 69
- recenzje: 2
- wywiady: 1
- proza: 7

Średnia ocen: 5.0
Użytkownik uzyskał: 287 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Być Misjonarzem" 27.03.2009
"Narkotycznej wolności" 18.04.2009
"Krzak błękitnych róż" 30.03.2009
"Narcyz" 07.04.2009
"Woskowy silnik" 09.04.2009

Inne prace tego autora:
"Margines cz. 1" 01.05.2009
"Fenomenatka" 18.06.2009
"Podłoga" 04.06.2009
"Tam gdzie śpiewają ptaki" 02.04.2009
"Struny zerwane" 23.04.2009


Najnowsze recenzje (wszystkie):
"Onyx boox A60" - RattyAdalan
"Fajerwerki próżności" - screamerty
"Trauma" - cudzy
"Każdy zrobił, co trzeba" - Astralka
"Mechaniczna pomarańcza" - Wrzos
"Wielka wojna diabłów, tom..." - MGryglicki
"I wciąż ją kocham" - Alabastrowa Marzycielka
"Gdzie indziej" - aubrey
"Diabeł. Autobiografia" - aubrey
"Ty" - emeryt

Gnijąca Panna Młoda Tima Burtona

Data Premiery: 1.6.2005r.
Gatunek: horror/musical/animacja
Czas: 76 min.
Reżyser: Tim Burton
Obsada: Johnny Depp, Helena Bohnnam Carter, Albert Finney, Christopher Lee, Tracey Ullman i Emily Watson


Istnieje takie miejsce gdzie magia splata swe losy z rzeczywistością, gdzie nie ma rzeczy niepojętnych, niezrozumiałych i niemożliwych, a śmierć – mroczna i niespodziewana wydaje się wręcz euforyczna, zaskakująca, ociekając kolorami oraz życiem. W natłoku łudząco podobnych do siebie hollywoodzkich produkcji, które zdominowały kina niczym rześka bryza pojawia się Tim Burton ze swoją makabreską. "Gnijąca panna młoda Tima Burtona", jakkolwiek paradoksalnie to nie brzmi, wręcz tętni świeżością. Amerykanin potwierdził, iż dysponując jedynie ogromnym talentem filmowych, niezwykle sprawnym umysłem oraz niewielkim nakładem finansowym, łącząc poszczególne elementy najbardziej oklepanych gatunków filmowych można wyczarować fascynujące dzieło. Tim Burton po raz kolejny udowadnia, że najlepiej czuje się w filmach, które dają temu twórcy możliwość uruchomienia wyobraźni. "Gnijąca Panna Młoda" zachwyca bowiem nie tylko inteligentnym scenariuszem, ale przede wszystkim fantastycznym, oryginalnym i niepowtarzalnym światem, jaki autor "Batmana", z pomocą Mike'a Johnsona, wykreował na dużym ekranie. Gdyby bowiem "Gnijącą pannę młodą" rozebrać na czynniki pierwsze, czy raczej na składniki wyszłoby nam, że jest to komedia romantyczna z domieszką musicalu, utrzymana w konwencji bajki. Ciężko wymyślić bardziej złowieszczą mieszankę stylistyczną. Tymczasem Burton wykrzesał z niej to, co najlepsze i ubrał w potwornie nieprzystającą doń formułę - Anglia, XIX wiek, trupy i niewiarygodnie mroczne kolory. A wszystko z wdziękiem i urzekającym poczuciem humoru.

Świat ludzi zaludniają wręcz karykaturalne istoty o groteskowo powiększonych głowach, smutnookich twarzyczkach z nienaturalnie wychudzonymi kończynami na owadzich korpusach. Flegmatyczni, egoistyczni i przywiązani do dóbr materialnych stanowią istne przeciwieństwo mieszkańców barwnej i dynamicznej krainy umarłych. Tim Burton wydaje się mówić, że prawdziwe życie zaczyna się dopiero po śmierci. Świat trupów to mieniący się barwami jarmark. Nadgniłe truposze i szkielety wespół z robakami i pająkami spędzają radosny czas popijając w knajpach, tańcząc, śpiewając i śmiejąc się ze wszystkiego, co na ziemi wydawało się poważne. Wyprana z jaskrawych kolorów, ciemna i ponura "góra" na tle roztańczonego, wielobarwnego i zwariowanego "dołu" wypada dość blado i zdecydowanie mniej intrygująco. Umarli nie mają wątpliwości, że to im powodzi się znacznie lepiej. W końcu - jak twierdzą - życie to tylko stan przejściowy.

Nieco zniewieściały i flegmatyczny młodzieniec – syn handlarza ryb ma za decyzją rodziców poślubić potomkinię zubożałego, lecz wciąż arystokratycznego rodu Everglotów – Wiktorię. Przyszli małżonkowie mimo początkowej niechęci szybko przypadają sobie do gustu lecz plany przyszłej pary niweczy będący zbiegiem niezwykle nieszczęśliwych okoliczności, niespodziewany i zupełnie niezależny od roli pana młodego ślub Wiktora z pewną sympatyczną nieboszczką. Była panna młoda o złamanym i martwym już niestety sercu zabiera go w niezwykłą podróż do świata umarłych.

Niesamowity sukces filmu jest również zasługą wytrawnej i interesującej obsady aktorskiej udzielającej głosu swym nietuzinkowych bohaterom. Prócz wybitnych filmowych koneserów – Johnny’ego Depp’a i Heleny Bohnam Carter w rolach głównych w obrazie wystąpili również Albert Finney, Christopher Lee, Tracey Ullman i Emily Watson. Metoda poklatkowa, jaką została zrealizowana trwająca około godziny animacja nadaje mu nieco mrocznego i makabrycznego, ale jakże intrygującego charakteru. Idealnym uzupełnieniem perfekcyjnie zrealizowanego obrazu jest fantastyczna ścieżka dźwiękowa, w skład której, prócz fortepianowych wariacji wchodzą również niezwykle przejmujące utwory liryczne i musicalowe, stworzone specjalnie na potrzeby filmu.

Jak na dzieło Tim’a Burton’a przystało w "Gnijącej pannie młodej" nie zabrakło intelektualnych żartów i odniesień do rozmaitych dzieł literackich i filmowych. Liczne podteksty nawiązujące do kultowych obrazów takich jak „Casablanka”, czy „Przeminęło z wiatrem czyni film jeszcze bardziej pociągającym. Dzięki uroczym, w swój własny, nieco obsceniczny i makabryczny sposób postaciom arcydzieło filmowe jaką jest „Gnijąca Panna Młoda Tima Burtona" z pewnością zasługuje na miano najbardziej szalonej, zajmującej i oryginalnej produkcji ostatnich lat. Gorąco Polecam.

Zalety:
- niezwykłe bogactwo świata przedstawionego
- intrygująca i zajmująca fabuła
- fantastyczne i niezwykle interesujące postaci
- oryginalne podejście do tematu
- ciekawa forma

Wady:
- ośmielam się twierdzić, iż takowych nie ma




Ocena: 4.667
Liczba komentarzy: 6    
Data dodania: 28.10.2010r.

1     

coco 15 12 2010 (19:06:57)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Filmy Burtona, trudno powiedzieć-nie są ani dla dzieci(Gnijąca Panna Młoda), ani czasem dla dorosłych(Alicja w krainie czarów). Recenzję naprawę przyjemnie się czyta.

Keruz 07 11 2010 (23:36:24)

Użytkownik ocenił pracę na 4

Recenzja zachęca, ale dla mnie zbyt nadmuchana jest, bardziej czytało to mi się jak opowiadanie z postawieniem na epitety...

Fał 30 10 2010 (19:48:46)

40 mln dolarów to jest mały nakład finansowy? ;)

Pawlak 31 10 2010 (09:21:12)
Może ktoś rozmyślał o 500 mln dolarów dla Hobbita :P

Eutrepe 30 10 2010 (12:32:21)

Świetna recenzja, naprawdę zachęcająca do obejrzenia tego filmu.

Kamil M. Jaszczak 30 10 2010 (09:19:23)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Moja nauczycielka zwykła mawiać: kto nie ma problemów, sam jest problemem. Śmiem twierdzić, że odnosi się to do wszystkiego, jednak mimo to, recenzja została napisana naprawdę przyjemnie. I jeśli mam powiedzieć coś od siebie, to chyba tyle, że od dawna przymierzałem się do obejrzenia tego filmu... i chyba zrobię to w najbliższym czasie. To chyba zasługa tego, jak dobrze operujesz słowem i łączysz poszczególne frazy. W związku z czym nawet nie bardzo miałem się do czego przyczepić poza paroma przecinkami i literówkami.
Super!


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Piąty Peron WSQN E-tekst /></a> 
<a href=Piórem Feniksa Edupedia Audiobook

Statystyki: Wiersze: 7853 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46576 | Użytkownicy: 3566
Online(33): 29 gości i 4 zarejestrowanych: Salem_de_Lincourt, Dawied, Wojtex81, 77majka77

Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook | Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa | Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl