najnowsze

Pseudonim: aubrey
Imię: Tomek
Napisanych prac:
- nowości: 19
- wiersze: 31
- proza: 6
- publicystyka: 35

Średnia ocen: 4.9
Użytkownik uzyskał: 1749 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Miłość zwija się w..." 19.08.2011
"Gone: Zniknęli. Faza..." 19.06.2011
"Człowiek, który pokochał..." 29.06.2011
"Egzorcyzmy Dorothy Mills" 04.07.2011
"Jesienna miłość" 01.08.2011

Inne prace tego autora:
"Kamila" 01.09.2011
"Trucicielka" 05.02.2012
"Gone: Zniknęli. Faza..." 19.06.2011
"Marzenie Celta" 01.10.2011
"Lodowa pani" 19.08.2011


Najnowsze recenzje (wszystkie):
"Łopatą do serca" - Vår
"Infekcja" - Vår
"Infekcja" - Vår
"Stephen King. Sprzedawca..." - zingela
"Kuchenne rewolucje - Nowe..." - jazzu
"System Białoruś" - Edward Horsztyński
"Mechanik Dusz: Autowiwisekcja" - subtelny demon
"Simon i dęby" - Srebrna
"Moods And Messages" - FeliciaM.
"Beyoncé" - FeliciaM.

Człowiek, który pokochał Yngvego

Autor książki: Tore Renberg
Rodzaj: powieść
Język: polski
Stron: 360
Wydawca: Wydanictwo Akcent


Kilka tygodni temu obejrzałem film oparty na podstawie tejże historii. Był piękny. Już wtedy postanowiłem, że muszę przeczytać książkę Człowiek, który pokochał Yngvego autorstwa Torego Renberga. Przyznam szczerze, że bałem się. Bałem się, że może to być ten jeden z nielicznych przypadków, że film okazuje się być lepszym od książki. Spojrzałem na okładkę – schludną i stonowaną. Przeczytałem pierwsze zdanie i świat Jarlego Kleppa pochłonął mnie doszczętnie. Na ponad 350 stronach ukazana jest historia 17-letniego Jarle, którego życie płynie na graniu w kapeli z najlepszym przyjacielem – Helgem, na chwilach spędzanych wspólnie ze swoją dziewczyną - Katrine oraz rozprawach dotyczących polityki i krytyki ówczesnego świata. To jest jego świat – pełen czystej nienawiści do kapitalizmu, do tego, co nowe i popularne, oparty na prostej zasadzie: jestem na nie, kiedy inni są na tak. Jestem niecierpliwy i względnie impulsywny, po ziemi stąpam twardo, choć czasem także krzywo – w taki sposób główny bohater definiuje samego siebie. W tym świecie przewrotnych lat 90. pojawia się Yngve, abstrahujący od tego, co dotychczas spotkał w swoim życiu Jarle i z dnia na dzień wywraca je do góry nogami. W tym też momencie zaczyna się właściwa fabuła książki, która niejednokrotnie zaskoczy swoją świeżą i frapującą treścią. Człowiek, który pokochał Yngvego w moim odczuciu to nie tylko dokładny i interesujący obraz społeczeństwa przełomu lat 80. i 90., ale również osobiste studium autora na temat zakochania. Tore Renberg sięgnął po miłość homoseksualną, nie uczynił z niej jednak ekshibicjonistycznej myśli przewodniej, ponieważ to gesty, uczucia, a przede wszystkim zmiana głównego bohatera stały się najważniejsze. Autor w sposób szczegółowy analizuje to wszystko, na co składa się zakochanie. Na kanwie trudnego rodzaju miłości tworzy uniwersalny rejestr poczynań człowieka, który kogoś pokochał. Co więcej, nie jest to w żaden sposób przerysowane, sztuczne czy wyuzdane. Nie, w książce mamy do czynienia z czymś, co zachwyca od pierwszej do ostatniej strony –autentycznością z zachowaniem zdrowego dystansu. Ów dystans udało się zachować poprzez nietypową narrację – Renberg narratorem czyni 30-letniego Jarle, który trzeźwo patrzy na własne wspomnienia i nie próbuje ich idealizować czy upiększać. Stara się odtworzyć wiernie tamte dni i po części skonfrontować je z teraźniejszością. Zresztą nie tylko przykuwa uwagę. Kolejną rzeczą jest specyficzny, w dużej mierze odważny język narracji, a to dlatego, że jednocześnie mamy pesymistyczne, aroganckie i bezczelne przemyślenia Jarlego oraz bardziej subtelne i delikatne opisy na temat rodzącego się uczucia do Yngvego. Są to niekiedy obrazy sprzeczne, ale w tym tkwi siła języka Torego Renberga – balansuje między przeciwieństwami pewnie i bez wahania. Cieszy również fakt, że każda z postaci ma indywidualny sposób wypowiedzi, jest prawdziwa i skłania do przemyśleń. Wizja norweskiego społeczeństwa tamtych lat została zbudowana na konfrontacji pokolenia Jarle z pokoleniem jego matki. Dzięki temu, pomimo że sam urodziłem się dopiero na początku lat 90., jestem w stanie wyobrazić sobie to, co trapiło i zachwycało tamtych ludzi. Ba! Chciałbym nawet powiedzieć za Jarle - Urodziłeś się za późno i masz tego świadomość - bo obraz, który funduje nam autor, jest sugestywny i piękny. Trzeba wspomnieć o tym, że Człowiek, który pokochał Yngvego, nie jest tylko studium traktującym o zakochaniu, bo pojawia się kilka wątków pobocznych, które niejednokrotnie zadziwią i pomogą pełniej zrozumieć złożoność istoty Jarle Kleppa, który jako 17-latek poświęcił wiele, by poznać i pokochać świat Yngvego, będącego dla mnie najbardziej interesującą postacią, która nie tylko wzbudza sympatię czytającego, ale powoduje, że zastanawiamy się, czy i my nie mamy w sobie jego cząstki? Lub - czy nie spotkaliśmy kiedyś jego cząstki u innego człowieka? Cóż mogę dodać do tego, co napisałem? Polecam tę książkę każdemu, kto pragnie poznać barwnych bohaterów i szalone, pędzące ku nowemu lata 90., do których jedni wzdychają , bo taka była ich młodość, inni zaś, bo nie mogli tego doświadczyć na własnej skórze. Człowiek, który pokochał Yngvego jest piękną opowieścią o zakochaniu i dojrzewaniu zamkniętą między zdaniami: Okej – nie istnieje UE, nie istnieje Rosja, nie mówi się: Either you are with us or you are the terrorists a Pocałowałem Yngvego, których, na pierwszy rzut oka, nie łączy nic, a tak naprawdę łączy wszystko.

Zalety:
- Interesujące studium dotyczące zakochania
- Autentyczny obraz ówczesnej rzeczywistości
- Ciekawa kreacja bohaterów
- Złożoność fabuły
- Niebanalny język zestawiony ze specyficznym typem retrospektywnej narracji

Wady:
- Za krótka?




Płeć: mężczyzna
Ocena: 5
Liczba komentarzy: 4    
Data dodania: 29.06.2011r.

1     

Kamil M. Jaszczak Specjalista ds. marketingu 30 06 2011 (14:24:51)

Użytkownik ocenił pracę na 5

zapomniałem o ocenie, a się nie upominasz ;)

Maciejka Użytkownik wpmt 30 06 2011 (11:24:56)

wadę da się obejść: już niedługo wydawnictwo Akcent opublikuje książkę będącą kontynuacją losów Jarlego, zatytułowaną "Charlotte Isabel Hansen". A jeśli ktoś jest zainteresowany filmem na podstawie drugiej książki, to tu jest link do trailera: http://www.youtube.com/watch?v=76etGMrZeD4

aubrey Użytkownik wpmt 30 06 2011 (20:24:28)
To była wada dla samej idei wpisania wady! Chciałem tam po prostu coś wpisać, żeby nie było, że nie ma "wad". Nie byłem w stanie powiedzieć jednego złego słowa na tę książkę. Po prostu.

Kamil M. Jaszczak Specjalista ds. marketingu 29 06 2011 (18:39:18)

Na początku: zamierzam dziś lub jutro obejrzeć film ;p Sam jestem zainteresowany,tym, co przedstawia autor ;)

Napisałeś bardzo dobrą, konkretną i - choć wygląda to na słodzenie, to znając Ciebie - rzetelną recenzję. Aż się nie chce wierzyć, że takie książki wciąż istnieją... ;)


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Radwan Piąty Peron WSQN Replika E-tekst Piórem Feniksa Edupedia Audiobook Złote myśli

Statystyki: Wiersze: 9700 | Proza: 2330 | Publicystyka: 723 | Komentarze: 68312 | Użytkownicy: 12452
Online(21): 21 gości i 0 zarejestrowanych: