Zaloguj się lub zarejestruj
aby móc skorzystać z wszystkich dobroci tego serwisu...


Regulamin

warto go przeczytać

Logowanie użytkownika
Nie pamietasz hasła?
Nie masz konta? Zarejestruj się!
rejestracja
dowiedz się więcej
czym jest wpmt
Pseudonim: MGryglicki
Imię: Maciek
Skąd: Lubartów
O sobie: Emeryt.
Napisanych prac:
- nowości: 25
- wiersze: 4
- recenzje: 24
- artykuły: 6
- wywiady: 1
- proza: 20

Średnia ocen: 4.7
Użytkownik uzyskał: 252 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Lód" 23.03.2011
"Łowca Czarownic, Tom I:..." 25.09.2011
"Złodziej dusz" 17.08.2011
"Tajny wywiad cara Grocha" 05.08.2011
"Wielka wojna diabłów, tom..." 17.07.2011

Inne prace tego autora:
"Lód" 23.03.2011
"Śmierć Bogów: Księga..." 11.01.2009
"Ja, Inkwizytor. Dotyk zła." 19.10.2010
"Córka Żywiołu" 30.11.2011
"Krzywa Sweetmana" 15.12.2011


Najnowsze recenzje (wszystkie):
"Onyx boox A60" - RattyAdalan
"Fajerwerki próżności" - screamerty
"Trauma" - cudzy
"Każdy zrobił, co trzeba" - Astralka
"Mechaniczna pomarańcza" - Wrzos
"Wielka wojna diabłów, tom..." - MGryglicki
"I wciąż ją kocham" - Alabastrowa Marzycielka
"Gdzie indziej" - aubrey
"Diabeł. Autobiografia" - aubrey
"Ty" - emeryt

Córka Żywiołu

Autor książki: Leigh Fallon
Rodzaj: Przygodowa
Język: Angielski, tłum. Maria Smulewska
Stron: 313
Wydawca: Wydawnictwo Galeria Książki


Wyobraźcie sobie dwudziestojednoletniego cynika, który staje przed wyzwaniem zrecenzowania książki dla nastoletnich dziewczyn. Brrr, paskudnie. Ponieważ jestem w takiej sytuacji, pobawię się w schizofrenika. Rozpołowię się w swojej głowie i podejmę eksperyment. Gdyby zdarzył się jakiś wypadek, to proszę: zainwestujcie w dębową trumnę dla mnie.

Książka, o której mówię, to Córka żywiołu. Jest to pozycja skierowana do nastoletnich dziewcząt. Nie ma co się oszukiwać, każdy utwór jest dla jakiejś publiczności. Rozpoczynam więc eksperyment, teraz przemawia przeze mnie szesnastoletnie alter ego.

Główną bohaterką książki Leigh Fallon jest Megan Rosenberg, nastolatka, która przeprowadza się do Irlandii razem z ojcem. Zaczyna tam kolejny rozdział swojego rutynowego, dziewczęcego życia. Pierwszą nutkę niezwykłości do jej świata wprowadza Adam. A raczej to, jak mocno przyciąga on Meg.
Okazuje się, że chłopak czuje to samo. Jednak „chemia” między tą dwójką nie jest tak oczywista. Oboje posiadają w sobie moc prastarych żywiołów, które również do siebie lgną. Prowadzi to do tego, że w pewnej chwili prawdziwość ich uczucia stoi pod znakiem zapytania. Jest to naprawdę dramatyczny moment w trakcie lektury.

Miłość Meg i Adama to niemalże główny wątek w książce. Dopiero pod koniec splata się mocno z kwestią żywiołów i ich mocy. Z niecierpliwością będę czekać na jego kontynuację w drugim tomie serii.
Warto też zwrócić uwagę na postacie drugoplanowe w serii. Są zrobione całkiem porządnie. Nie dowiadujemy się o nich wszystkiego, ale sprawiają wrażenie pełni.

Podobała mi się również bardzo ciekawa historia, w jaką wikła się Meg. Jest magiczna, mistyczna, tajemnicza. Dodatkowo została dobrze przedstawiona, co jest najważniejsze. Z książki nie dowiadujemy się wszystkiego, jednak na tyle dużo, aby poznać dzieje starożytnej druidzkiej bogini Danu, jej dzieci oraz Zakonu, który strzeże posiadaczy Żywiołu.

Uff. Jeszcze żyję. Czas na kilka słów od pięć lat starszego cynika.

Na pewno na plus wyszła pierwszoosobowa narracja. Nie została przedramatyzowana, nie jest też zbyt sucha. Całość od razu nabiera realności, jest bardzo żywa i, przede wszystkim, lekka do przeczytania. Należy się pani Fallon pochwała.
Druga sprawa to historia, w którą uwikłana jest Meg. Wprawdzie nie interesuje się druidyzmem, jednak zdaje się prawdziwa. Oczywiście na tyle, na ile prawdziwe może być coś przedstawione w prozie przygodowej. O co jednak chodzi: jest dobrze skonstruowana. Ciężko doszukać się w niej logicznych luk, przez co nabiera wrażenia faktyczności.
Nie zgodzę się też ze swoim tymczasowym alter ego, że miłość Adama i Megan to główny wątek książki. Został on kunsztownie przepleciony z historią Żywiołów. Jest to jeden z powodów, dla których perypetie uczuciowe nastolatków czyta się lekko. Drugim powodem jest naturalność samej głównej bohaterki, a trzecim wspomniane postaci drugoplanowe.

Dla książki mam jeden zarzut: Leigh Fallon powinna popracować nad dramaturgią i suspensem. To moje subiektywne odczucie wychowanka Ludluma, Mastertona czy Ziemiańskiego. Z niektórych wydarzeń z pewnością można było wycisnąć zdecydowanie więcej. Muszę jednak stwierdzić, że z niczym nie można przesadzać, więc z drugiej strony nadmiar napięcia mógłby książce po prostu zaszkodzić.

Teraz wielki finał: postaram się zsynchronizować i połączyć dwie, eksperymentalnie wytworzone w mojej głowie, jaźnie. Pamiętajcie: trumna MA BYĆ dębowa.
Reasumując: po Córkę żywiołu naprawdę warto sięgnąć. Znajdziesz tam, Droga Nastoletnia Czytelniczko, wszystko, czego możesz oczekiwać. Płomienną miłość, wartką akcję, szczerą przyjaźń, prawdziwe zmartwienia i problemy, żywe postaci. Zostało to okraszone klimatem Irlandii oraz tajemnicą, jaką skrywa bardzo odległa przeszłość.
Chcesz przeżyć przygodę? Dowiedzieć się, czym są Żywioły? Co skrywa za sobą tajemnica Danu oraz Zakon? Kim są Knoksi? To daj się porwać Córce Żywiołu.

Zalety:
- Przyjemna narracja;
- Ciekawa historia tła;
- Dobrze zarysowany wątek miłosny;
- Lekkość lektury.

Wady:
- Bardzo mało dramaturgii;
- Niemalże całkowity brak suspensu.
-




Ocena: 4
Liczba komentarzy: 6    
Data dodania: 30.11.2011r.

1     

Eska-floreska 30 11 2011 (20:21:44)

Nad oceną jeszcze się zastanowię.:)

Eska-floreska 30 11 2011 (20:20:19)

Ja mam również kilka zastrzeżeń:

a) Po pierwsze, przyznam autorowi rację, że nie każda nastolatka popada w depresję z powodu złamanego paznokcia i usilnie próbuje zrobić się na lalkę Barbie. Wystarczy przestać kierować się stereotypami.

b)Recenzja...no sucha, musiałam popijać wodą, żeby mi w gardle nie zaschło zbytnio, poprawność tu dużo nie daje na plus, aczkolwiek zawsze jakoś punktuje. Myślę, że jest to także podpowiedź na przyszłość dla autora, że niech recenzuje innego rodzaju książki ;)

c)To mnie można było się tak dać. Praca powinna być bardziej przemyślana.

Pozdrowienia:)



cień Niepewności 30 11 2011 (18:48:36)

Użytkownik ocenił pracę na 4

aha i ocenka

cień Niepewności 30 11 2011 (18:48:17)

Panie MGryglicki, wszystko jak zwykle poprawnie. Nie wiem jednak czy Pana całościowa figur narracyjna (jeśli wolno mi tu posłużyć się tym terminem) jest bardziej iluzjonistą-naciągaczem, czy też komikiem-amatorem. Tak czy siak Pańska "sztuka" męczy, a nie nadaje nowe wrażenia.

Pierwsza część, ta pogrubiona jest istną zapowiedzią: "uwaga a teraz będzie sztuczka", no i sztuczka jest, tylko ani pouczająca, ani ciekawa, śmieszna też nie. Taka na siłę.

Stylistycznie nie widzę żadnej różnicy między wypowiedzią ego i alterego. Nastolatka jest za mało słitaśnia (czy jakakolwiek, jaka powinna być nastolatka), 21-letni cynik, ani nie cyniczny, ani wredny, kąśliwy czy czepialski.

Jako dwudziestoparoletni, może nie cynik, ale fan Diogenesa na pewno dodam tylko, że: Za taką recenzje to Pana by należało włożyć do worka plastikowego i to najlepiej prosto z biedronki, a po ten na śmieci. Na pocieszenie dodam, że mimo wszystko czuję, że coś dębowego Pan pozys kał, co może nie nadaje się do leżenia, ale siedzenia na pewno- mam namyśli dupę. Bo jak pisał nasz wieszcz:

"Kto wali w tekście sucharami
Ten z **ujem się zamienił głowami
A kto tworzy bez polotu literacką kupę
Ten na dodatek ma dębową dupe."

PS: bez urazy;)

MGryglicki 30 11 2011 (20:07:24)
Nie wiem skąd Twoje przeświadczenie, że każda szesnastolatka jest tępą, słitaśną strzałą. Takie założenie a priori jest błędem. Założenie jest inne: dla gościa w moim wieku fabuła może okazać się po prostu marna, więc ze swojej perspektywy piszę tylko o kwestiach technicznych, natomiast fabułę omawiam z perspektywy "alter ego". I wcale nie widzę sensu przekoloryzowania "słów" szesnastolatki. Masz chyba nieco dziwne wyobrażenie o świecie ;))

Z resztą się zgadzam, nie jest to najlepsza praca. Na swoje usprawiedliwienie powiem, że wziąłem książkę pod niemym przymusem P. ;))

cień Niepewności 30 11 2011 (23:03:17)
Nie upieram się przy słitaśności, ale niech jej wypowiedz się czymś wyróżnia. Z nastolatkami zadaj się tylko podczas spacerów po mieście, gdy mijam je na ulicy, więc wybacz mój płaski pogląd na ich temat.

PS: I tak jestem pełen podziwu, że się nie poddałeś.


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Piąty Peron WSQN E-tekst /></a> 
<a href=Piórem Feniksa Edupedia Audiobook

Statystyki: Wiersze: 7853 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46575 | Użytkownicy: 3566
Online(27): 22 gości i 5 zarejestrowanych: Salem_de_Lincourt, Dawied, Fał, Wojtex81, Kamil M. Jaszczak

Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook | Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa | Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl