Zaloguj się lub zarejestruj
aby móc skorzystać z wszystkich dobroci tego serwisu...


Regulamin

warto go przeczytać

Logowanie użytkownika
Nie pamietasz hasła?
Nie masz konta? Zarejestruj się!
rejestracja
dowiedz się więcej
czym jest wpmt
Pseudonim: screamerty
Imię: Rafał
Napisanych prac:
- wiersze: 2
- recenzje: 11
- artykuły: 2
- proza: 6

Średnia ocen: 4.0
Użytkownik uzyskał: 51 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Fajerwerki próżności" 28.04.2012
"Rain Man" 25.12.2011
"Fragmenty Tracey/The Tracey..." 29.12.2011
"Attack of the 50 ft. woman" 29.12.2011
"Sukiyaki Western Django" 22.12.2011

Inne prace tego autora:
"Attack of the 50 ft. woman" 29.12.2011
"Bliskie spotkanie trzeciego..." 09.12.2011
"Oddział/The ward" 25.12.2011
"Captifs" 04.01.2012
"Sukiyaki Western Django" 22.12.2011


Najnowsze recenzje (wszystkie):
"Onyx boox A60" - RattyAdalan
"Fajerwerki próżności" - screamerty
"Trauma" - cudzy
"Każdy zrobił, co trzeba" - Astralka
"Mechaniczna pomarańcza" - Wrzos
"Wielka wojna diabłów, tom..." - MGryglicki
"I wciąż ją kocham" - Alabastrowa Marzycielka
"Gdzie indziej" - aubrey
"Diabeł. Autobiografia" - aubrey
"Ty" - emeryt

Captifs

Data Premiery: 20.8.2010r.
Gatunek: Horror
Czas: 84 min.
Reżyser: Yann Gozlan
Obsada: Zoé Félix


To, że Francuzi potrafią robić filmy wiemy od dawna. Nikogo nie dziwi fakt, że ich horrory biją na głowę amerykańskie, mało straszne produkcje. Moim zdaniem; do tej pory żaden projekt nie może przebić zrealizowanego w 2007 roku obrazu „Najście”. W 2010 powstało „Captifs”. Zwiastun zapowiadał coś na wzór Piły. Na szczęście te dwa tytuły nie mają ze sobą wiele wspólnego.

Trójka przyjaciół pracuje w organizacji humanitarnej na Bałkanach. Właściwie mają tam spędzić ostatni dzień. Żeby to uczcić udają się na imprezę. Planowane wyjście na jedno piwo kończy się w wiadomy sposób. Rano, skacowani, ruszają w podróż do domu. Niestety droga na terenie byłej Jugosławii okazuje się nieprzejezdna. Znajdują objazd. Na leśnej drodze zostają porwani. Budzą się w małych celkach, strzeżonych przez strażników. Okazuje się, że zostali przymusowymi dawcami organów.

Fabuła brzmi ciekawie. Nie mamy bezmyślnego cięcia i znęcania się nad ludźmi. A trochę tego brakuje. Potencjał nie został wykorzystany. Oczywiście jest napięcie. Niestety spowodowane tym, że czekamy, aż ktoś w końcu zacznie profanować ludzkie ciało. To, że tego nie ma, moim zdaniem pracuje na minus. Realizatorzy starają się to nadgonić w ostatnich minutach, co wygląda niezbyt ciekawie. Nie pasuje do reszty
.
Cała historia opiera się na trójce bohaterów o różnych charakterach. Dziewczyna, która wie czego chce. Starszy facet, który ma wrócić do rodziny, ale nie odmówi sobie zabawy. I młody kochaś, poszukujący szczęścia. Dzięki tak zbudowanym postaciom, nie mamy problemu z identyfikacją. W każdym z nich znajdziemy coś z siebie.

Naszym przewodnikiem jest oczywiście kobieta. To z jej perspektywy oglądamy i poznajemy świat przedstawiony. Znajdujemy się w jej głowie. Psychologia postaci jest na bardzo wysokim poziomie. Gdy ona zostaje ogłuszona, z głośników wydobywa się tylko pisk, z małymi „przebłyskami” prawdziwych dźwięków. W momencie, w którym został zastosowany ten trik, jest to bardzo denerwujące. Jednak potęguje napięcie.

Na pewno dużym plusem filmu jest klimat, zbudowany ciemnymi, klaustrofobicznymi zdjęciami. Nie wszystko widać, czasami nawet nie słychać. Wszystko to napędza wewnętrzny niepokój widza. Realizatorzy się z nami bawią. Mylą tropy. Każdy zaznajomiony z językiem filmu w pewnym momencie uzna, że jest to obraz przewidywalny, po czym dostanie pstryczka w nos. Nie tego się spodziewaliśmy.

„Captifs” nie jest filmem złym. Jest tylko niezbyt oryginalny. Klimat momentami przypomina „Piłę”. Nie mamy tu, aż tak zaskakujących rozwiązań jak np. we wspomnianym wcześniej „Najściu”, czy „Bladym strachu”. Czasami można mieć problem z kojarzeniem faktów, ale to już czepianie się. Na pewno jest to lepsza propozycja, niż te remake’i horrorów, które chcą nam sprzedać Amerykanie.

Zalety:
- klimat
- napięcie
- klaustrofobiczne zdjęcia
- ciekawie zbudowane postacie

Wady:
- mało oryginalny
- można mieć problemy z kojarzeniem niektórych faktów




Ocena: 4
Liczba komentarzy: 2    
Data dodania: 04.01.2012r.

1     

subtelny demon 05 01 2012 (20:31:41)

Użytkownik ocenił pracę na 3

Uważam, że praca w znacznym stopniu kuleje stylistycznie (poczynając już od drugiego zdania), jest niepoprawna ortograficznie, zawiera sprzeczne ze sobą sobie opinie, np.
"Fabuła brzmi ciekawie. Nie mamy bezmyślnego cięcia i znęcania się nad ludźmi. A trochę tego brakuje(...)" - takie "chciałabym, a boję się" - więcej zdecydowania. Albo fajnie, że nie ma mózgów na ścianie, albo głupio.

"Planowane wyjście na jedno piwo kończy się w wiadomy sposób." - aby podkreślić, o co chodziło Ci w tym zdaniu, umieściłabym słowo "jedno" w cudzysłów - w ten sposób kładziesz w tym miejscu akcent. Dla przed przeczytaniem następnego zdania oczywistym było trafienie trójki bohaterów po pijaku do piwnicy jakiegoś psychola.

"Naszym przewodnikiem jest oczywiście kobieta." - dlaczego uważasz, że jest to oczywiste dla kogoś, kto nigdy nie widział tego filmu? (fail)

"W momencie, w którym został zastosowany ten trik, jest to bardzo denerwujące." - okropna składnia.

"Klimat momentami przypomina „Piłę”." - brakuje nacechowania tego zdania - to dobrze czy źle, że ją przypomina?

Nie przekonuje, a wręcz odtrąca mnie argument pomstujący na Bogu ducha winną filmografię amerykańską. Film chyba sam powinien się bronić, tak? Czym innym jest zestawienie z innym, konkretnym filmem, jak tutaj z Piłą.

Akapitami, co do których nie mam zastrzeżeń, jest czwarty i przedostatni.

Uważam, że praca jest bardzo niedopracowana, niespójna i brakuje jej zdecydowania. Tak, recenzja powinna zawierać dwie strony medalu, ale nie, nie na zasadzie "będzie dziś padać deszcz, ale może też świecić słońce" - w recenzji albo gra aktorska jest dobra, albo nie etc. Bez kompromisów. Ponadto kiepski warsztat. Słabiutka, trójkowa recenzja.

jazzu 05 01 2012 (19:25:56)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Czytając recenzję, to przyszedł mi na myśl Hostel, a nie piła. Podobny teren, też małe klitki, ale jak widać zabrakło rozlewu krwi. Chociaż ostatnio oglądałem "Dom snów" i w tym filmie dopiero można się pogubić, ten ma chociaż prostą fabułę. A film, który proponujesz na początku tj. "Najście" muszę w takim razie obejrzeć:) Poprawiłem tylko Piłę, bo jako nazwa własna filmu powinna być pisana dużą literą. Oraz zdanie związane z trójką bohaterów, bo coś tam mi nie grało. Ale tak poza tym, to recenzja na 5.


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Piąty Peron WSQN E-tekst /></a> 
<a href=Piórem Feniksa Edupedia Audiobook

Statystyki: Wiersze: 7853 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46575 | Użytkownicy: 3566
Online(27): 22 gości i 5 zarejestrowanych: Salem_de_Lincourt, Dawied, Fał, Wojtex81, Kamil M. Jaszczak

Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook | Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa | Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl