Autor książki: Małgorzata Budzyńska
Rodzaj: Dla dzieci i młodzieży
Język: Polski
Stron: 275
Wydawca: Znak
„Ala Makota– Maksymalnie ja. Tom 1” to książka autorstwa Małgorzaty Budzyńskiej, opowiadająca o problemach tytułowej Ali i jej rodziny. Jej akcja rozpoczyna się w dniu 1 stycznia, w Nowy Rok. Szybko poznajemy główną bohaterkę i jej rodzinę– dwóch braci oraz rodziców: tatę pracującego na uczelni i mamę pomagającą w zakładzie dentystycznym. Jak każda rodzina, tak również i ta ma swoje dość nietypowe „dziwactwa”: tata, zamiast chodzić na wywiadówki woli uczęszczać na… siłownię, brat stara się zaliczyć kolejną klasę, a mama godzinami żali się cioci, jakie ma ciężkie życie.
Książka wydawnictwa Znak jest propozycją dla czytelników młodszych, aczkolwiek również ci starsi nie powinni nią pogardzić. Przedstawia lekko zwariowane życie dziewczyny i jej przygody– a przecież dość przyjemnie jest powrócić do czasów szkoły podstawowej i powspominać dawne dzieje. Z książki dowiecie się, z czego składa się syrop cebuloczos, jakie dary można złożyć nauczycielowi w ramach przekupstwa i co powinno się wynosić z kawiarni czy KFC. Ala wpadnie również na genialny pomysł, jak przywrócić na stanowisko swoją nauczycielkę, zbuntuje się przeciw budyniowi jak i… koledze z klasy, Gniewkowi. Chłopak ten bowiem będzie za wszelką cenę starał się udowodnić, że jest wielkim rozrabiaką, a co z tego wyniknie i dlaczego, jest jedną wielką zagadką. Interesującym elementem pamiętnika są cytaty ludzi sławnych umieszczone na stronach, które dodają całej akcji innego znaczenia; uzupełniają ją. Nasza bohaterka prowadzi również ciekawy zeszyt, w którym zapisuje wierszyki– niemal idealne jako „wpisy do pamiętnika”. I – jak to każda młoda nastolatka – marzy o „wielkiej miłości”!
Niestety, oprócz zalet książka posiada również wady, których w recenzji nie wolno ominąć. Przede wszystkim, chodzi tu o fabułę i sposób napisania książki. Można przeczytać ją dokładnie i wynieść z niej różne śmieszne rzeczy, ale można też ją dosłownie przekartkować i po kwadransie zapomnieć o wszystkim. W ciągu całego półrocza bowiem nie dzieje się nic wielkiego, co mogłoby zmienić bohaterkę albo jej nastawienie do świata. Poza tym, dni są opisywane w wielkim skrócie, co sprawia, że książkę czyta się bardzo szybko, w ciągu zaledwie kilku godzin, idealnie dla zabicia zbyt wolno płynącego czasu.
Pomimo wielkiego szumu wokół tej książki, okazuje się, że „Ala Makota. Maksymalnie ja” nie jest nowością, a jedynie… prologiem do istniejącej już serii, wydanej przez wydawnictwo „Świat książki”. Dlatego książka wydała się nie do końca oczywista, wyrwana z kontekstu, a postacie nie były do końca zarysowane– ze względu na to, że książka była już wydawana, autorce tą gmatwaninę wybaczamy.
Cóż więcej mogę powiedzieć? Zapraszam do lektury!
Zalety:
- prosta
- wciągająca
- łatwa
- przyjemna na długie wieczory
Wady:
- banalny przekaz
- mało szczegółów
- brak konkretnej fabuły
Ocena: 3.333
Liczba komentarzy: 4
Data dodania: 17.10.2010r.
Uu, nie podoba mi się ta okładka. Makota się już zupełnie pognębiła. Przeczytałam wszystkie tomy z serii, ale za to już się nie zamierzam brać (to w ogóle coś nowego, czy tylko jakieś kolejne idiotyczne wznowienie?).
Użytkownik ocenił pracę na 3
No, no, ciekawa recenzja. Właśnie niedawno czytałam tą książkę do konkursu o Ali Makocie i powiem, że całkiem sympatyczna, jednak bohaterka zbyt przejmuje się sprawami błahymi. Idealnie nadaje się na sobotnie poranki, kiedy człowiek jest bardzo zaspany i woli lekką literaturę. Bo, trzeba to przyznać, to książeczka dla takich typowych nastolatek, które w kółko się malują i gonią za chłopakami. Ba! Ala sama taka jest! Ale cóż, recenzja dość dobra, tylko krótka i wydaje mi się, że wydarzenia są przedstawione bardzo ogólnikowo, chyba nawet zbytnio. Myślę, że trójka będzie dobrą oceną. ;)
Użytkownik ocenił pracę na 3
Po pierwsze: w drugim i trzecim zdaniu występuję po trzykroć "jej" - strasznie gryzące podczas czytania. Potem zwróciłem uwagę na to, że dziwactwa są nietypowe... Nie wiedziałem jeszcze typowych dziwactw, może to właśnie moje. Nieco dalej zmieniłbym szyk z "jakie ma ciężkie życie" na "jak ciężkie ma życie". Dalej znów pojawia się szyk: "czytelników młodszych" na "młodszych czytelników". Dalej, wydaje mi się, że "lekko zwariowane życie" i "przygody" w tym kontekście nie powinny być zestawione. "Z książki dowiecie się("," - do usunięcia) z..." Następnie widzę, iż ubóstwiasz wyraz "również", brakło Ci synonimów? Warto byłoby się postarać bardziej i znaleźć coś zastępczego.
"[...] a co z tego wyniknie i dlaczego..." - dlaczego co wyniknie? To? Potem: cytaty są interesującymi elementami - liczba mnoga, tak mi się wydaje, powinna być.
Wady... których w recenzji nie wolno pominąć - zdecydowanie skasowałbym to zdanie, brzmi fatalnie, a i wydźwięk mało profesjonalny. "wynieść z niej różne śmieszne rzeczy" np. co? Kota w butach? Słonia w trampkach? Całe zdanie jest jednym wielkim niedomówieniem, powinnaś bardziej precyzować. Poza tym zwróciłbym uwagę na synonimy wyrazu: książka - używasz go nieustannie, a to męczy, oj bardzo!
Cała recenzja mimo powyższych błędów napisana jest prawie dobrze. Pamiętajmy jednak, że prawie robi dużą różnicę. przede wszystkim stawiasz przecinki w niewłaściwych miejscach, w którym normalnie - wypowiadając zrobiłabyś przerwę lub wdech. A mowa pisana w tym kontekście znacznie różni się od pisanej. Dodatkowo cała recenzja jest napisana nieco zdawkowo, byleby powiedzieć... brakuje tutaj momentów, które mogłyby zachęcić do przeczytania. Jak dla mnie zasługujesz na trójeczkę.
jazzu
17 10 2010 (22:42:41)
Użytkownik ocenił pracę na 4
Hm, może recenzja nie jest górnolotna, ale przyjemnie się ją czytało, zdarzyło się nieco błędów i niedopatrzeń w literówkach, ale już po problemie. Z interpunkcją to wolę, by jeszcze raz ktoś sprawdził, czy czegoś nie ominąłem. Dobrze by było wspomnieć o błędach drukarskich, czy jakieś był, czy parę słów o okładce. Tak na przyszłość, radzę zrezygnować z jakiś buziek w recenzjach. Końcówka recenzji wydaje mi się nieco chaotyczna, ale w miarę zrozumiała. Przydałoby się według mnie przytoczyć nieco więcej przykładów tej nudnej akcji, jako przeciwstawienie dla ciekawszych momentów. Cóż recenzja jest dobra i taką ocenę wystawię.
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7853 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46575 | Użytkownicy: 3566
Online(19): 12 gości i 7 zarejestrowanych:
Salem_de_Lincourt, Dawied, Fał, Pawlak, Wojtex81, zawsze, Kamil M. Jaszczak
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl