najnowsze

Pseudonim: Dawied
O sobie: ...
Napisanych prac:
- wiersze: 154
- proza: 94
- publicystyka: 11

Średnia ocen: 5.2
Użytkownik uzyskał: 828 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Nietykalni" 26.05.2012
"Death Magnetic" 01.02.2009
"Zmierzch " 31.05.2009
"Niebieski" 18.02.2009
"Trafny wybór" 05.01.2013

Inne prace tego autora:
"Trafny wybór" 05.01.2013
"Death Magnetic" 01.02.2009
"Nietykalni" 26.05.2012
"Zmierzch " 31.05.2009
"Niebieski" 18.02.2009


Najnowsze recenzje (wszystkie):
"Łopatą do serca" - Vår
"Infekcja" - Vår
"Infekcja" - Vår
"Stephen King. Sprzedawca..." - zingela
"Kuchenne rewolucje - Nowe..." - jazzu
"System Białoruś" - Edward Horsztyński
"Mechanik Dusz: Autowiwisekcja" - subtelny demon
"Simon i dęby" - Srebrna
"Moods And Messages" - FeliciaM.
"Beyoncé" - FeliciaM.

Zmierzch

Autor książki: Stephenie Meyer
Rodzaj: Przygoda/Romans
Język: Polski
Stron: 416
Wydawca: Dolnośląskie, Wydawnictwo


"Zmierzch", to chyba obecnie najgłośniejsza i najczęściej czytana historia o miłości dla nastolatków. Jestem już dorosły, ale postanowiłem sprawdzić w czym tkwi siła medialna tego utworu i wziąłem się za lekturę. Pierwsze co rzuca się w oczy, to oczywiście okładka. Jak dla mnie jest ona dość mocnym punktem, bo jabłko w objęciach bladych dłoni, na czarnym tle wygląda dość intrygująco, jednocześnie jednak tytuł trochę się gubi na niej. Po przeczytaniu mogę dodać, że nie pasuje ona do prezentowanych przez autorkę treści. Główną bohaterką i jednocześnie narratorką jest Isabell Swan. To przez pryzmat jej opisów i spostrzeżeń poznajemy całą historię. Taki wybór narracji wprowadza dodatkowy element odsłaniającej się tajemnicy, łatwiej utożsamić nam się z bohaterką, ale jednocześnie omija nas wiele wydarzeń, które przy narracji trzecioosobowej byłyby zdecydowanie warte pokazania. Bell jest typową, nieco zakompleksioną i gapowatą nastolatką z rozbitego małżeństwa. Ma bladą cerę i nienawidzi zapachu krwi. Poznajemy ją chwili, gdy postanawia przeprowadzić się do ojca, szeryfa w niewielkim miasteczku Forks, w stanie Waszyngton. Nie znajdując miejsca w nowej rodzinie matki, pragnie odnaleźć dla siebie kąt w tym nie lubianym przez siebie, ponurym, mglistym i deszczowym miejscu. Fabuła rozwija się dość powoli, choć same początki Bell w nowym miejscu są dość intrygujące. Ponury, nieco odseparowany do reszty, pełen tajemnic Edward Cullen i jego dziwne zachowanie są świetnie zarysowane. Fabuła kładzie się jednak dość szybko. Wszystko nagle staje się coraz bardziej oczywiste, a autorka niepotrzebnie ślamazarnie przeciąga zwroty akcji, które ostatecznie nie wprowadzają potrzebnego napięcia. Sam pomysł jest dobry, ale gubi się w infantylnych i łzawych przeżyciach bohaterki. W pewnym momencie uczucia postaci są przedstawione jak z przeciętnego Harleqimu. Moment kulminacyjny nie zaskakuje niczym. Ciągle razi w oczy konstrukcja postaci, które są chwilami po prostu naiwne, wszelkie ich zachowania są łatwe do przewidzenia, nie ma w nich duszy i są zdecydowanie zbyt papierowe. Nie ma praktycznie wątków pobocznych, a wszelkie zdarzenia okazują się dość prozaiczne na tle wielkiej, naznaczonej miłości. Dodatkowy aspekt, to kiepska stylizacja języka. Bell, ma 17 lat jak ją poznajemy i nie czujemy tego praktycznie. Jej język jest strasznie sterylny i wątpię by była to wyłącznie wina tłumaczenia. Podobnie jest z Edwardem, u którego, biorąc pod uwagę ogrom jego doświadczeń, język jest zbyt prosty. Dodatkowo często ma się wrażenie, że to wszystko jest przegadane, jakby autorka chciała koniecznie tyle stron napisać, ile założyła. Powiązania emocjonalne zaprezentowane przez panią Meyer są płytko wyrażone, brakuje im głębi. Mimo wad, czytam dalej. Historia jest prosta, ale ma potencjał, który bardzo pragniemy odkryć. Ileż to przygód może się tu wydarzyć? Nie jest to powieść do myślenia, ale miłe odmóżdżenie, które umiejętnie gra na uczuciach. Stephanie Meyer w Zmierzchu wykorzystuje marzenia o wielkiej miłości z happy endem. Szkoda tylko, że łapie nas na to tak prostymi środkami. Książkę polecam jedynie na długie wieczory, gdy człowiek nie ma ochoty myśleć i pragnie niezobowiązującej lektury, która wciągnie. Mimo to, są lepsze pozycje. Przeczytać warto, żeby wiedzieć czym świat się tak zachwyca.

Zalety:
- Ciekawy język
- Łatwo się czyta
- Prosta

Wady:
- Zbyt prosta
- Przegadana
- Niczym nie zaskakuje
- Płytkość postaci
- Brak zdecydowanych i zaskakujących zwrotów akcji




Płeć: mężczyzna
Ocena: 4.667
Liczba komentarzy: 12    
Data dodania: 31.05.2009r.

1     

EmptyHope Użytkownik wpmt 24 08 2009 (21:02:39)

Ok. Kolego rozumiem cie chciałeś napisać fajną recenzję. Nawet ci się udało. Gratuluję. Nic dodać nic ująć. Ale no helloł to jest klasyka właściwie. To jest książka dopasowana do każdego właściwie rocznika. I nie może być jakaś wybujała w swojej fabule. Autorka z pewnością chciała, aby każdy niezależnie od płci czy wieku mógł sięgnąć po tę lekturę, którą fakt czyta sie z lekkością. Ja mam taki pomysł weź kup sobie porządną książkę dopasowaną do twojego poziomu. Bo jak widzę nic ci sie nie podoba. Mam nawet lepszy pomysł sam napisz lepszą książkę, na która bedzie taki zbyt jak na "zmierzch". POWODZENIA.

kajcio2000 Użytkownik 10 08 2009 (02:45:57)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Recenzja napisana dobrze, choć wyczuwalne jest w niej smak subiektywizmu, co nie jest zabronione. Myślę, że ostatnie zdane jest zbędne, ponieważ na początku zniechęcasz do książki(pośrednio), a później piszesz, iż warto przeczytać. Po przeczytaniu Twojej recenzji wątpię, by ktoś jeszcze zwracał uwagę na ostatnie zdanie. Recenzja mi się ogółem podoba.

Audrey Użytkownik wpmt 18 06 2009 (14:23:47)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Recenzja bardzo mi się podoba, masz ogromny zasób słów i umiesz ich używać. Wspomniałabym też o paru innych błędach meyer, ale i tak jest świetnie.

mountainash taka mała misia 17 06 2009 (22:20:50)

Użytkownik ocenił pracę na 6

Uch! Ach! *piszczy i krzyczy na widok Edzia* Boże. Aleks (jeśli mi wolno :D), zastanawiałam się, czy to po Twoim komentarzu fanki nie schowały się za szkołę w Forks. No cóż... Książka napisana tak płytko, że mi się rzygać chcę. "Biblia dzieci emÓ". I to nie wina tłumaczenia, czytałam w wersji językowej anglojęzycznej. Jest coś, co mi się w niej podoba- postać Edwarda, skryta, niesamowicie pociągająca. Szkoda tylko, że wszystko jest tak szybko, płytko i niesamowicie banalnie, czyż nie? Co do recenzji, nie mam nic. Chyba, bo płynnie przeleciałam po niej wzrokiem. I gratuluję odwagi, bo ostatnio oglądałam filmik, jak fanki sagi pobiły aktora grającego Jamesa w "Zmierzchu" za to, że prześladował ich Bellę...

kana Użytkownik WPMT 06 06 2009 (12:03:25)

To aubrey, bardzo cię przepraszam.

Dawied Użytkownik wpmt 05 06 2009 (13:37:24)

Nie probowałem się przyjrzeć? Od kiedy nie wolno stosować języka nie co kolokwialnego w recenzji? Nie widzę różnicy między braniem się za powieść, film, książkę czy lekturę. Po za tym nie po to dajesz mi trzy by potem poprawiać użyte przeze mnie określenia, tym bardziej jak do języka miałem wielkie "ale". Postacie mogą być papierowe, a zachowania już nie? - nie rozumiem tego.

LosSt_PrincesS__ Użytkownik wpmt 03 06 2009 (11:40:17)

Użytkownik ocenił pracę na 3

A ja się z tą recenzją nie zgadzam. Owszem, może jako sama w sobie recenzja jest dobrze napisana, ale uważam, że opinia nie jest obiektywna . "Płytkość postaci, niczym nie zaskakuje" ? - Yhhh hellow, nie chcesz to nie czytaj, widocznie masz zbyt obiektywny pogląd na świat. Przeczytałam wszystkie książki Stephenie i nie myśl, że jestem jej jakąś zagorzałą fanką, bo wcale nie, ale uważam, że jej książki mają w sobie jakąś głębie. Czytając, po prostu chciałam wiedzieć co będzie dalej i jak zakończą się losy Belli ze "Zmierzchu" czy też Wagabundy z "Intruza". Cóż, każdy ma prawo do własnego zdania. Twoja opinia jest dla mnie płytka i powierzchowna,a Ty sam nie próbowałeś się książce głębiej przyjrzeć . Przykro mi, nie podoba mi się.

aubrey Użytkownik wpmt 02 06 2009 (16:46:16)

Niestety ten otwierający się cudzysłów to wina strony, a nie Dawieda

kana Użytkownik WPMT 02 06 2009 (15:41:04)

Zaraz, a zaletą jest prostota?

kana Użytkownik WPMT 02 06 2009 (15:40:38)

Użytkownik ocenił pracę na 3

Coś nie bardzo. Po pierwsze, nie wiem kto Ci ją sprawdzał (najprawdopodobniej był to aubrey), lecz nie zauważył błędu, a mianowicie jest to brak otwierającego cudzysłowia. Po drugie powtórzenie, słowa stoją dokładnie obok siebie, więc jak można to przeoczyć? Błędy stylistyczne, np. w zdaniu niepotrzebny zaimek "takie". NIe wiem, czy to może ja mam coś nie tak, ale brać się za powieść? Chyba za lekturę. Błędy interpunkcyjne, użyty kolokwializm. Czy zachowania mogą być papierowe? W sensie, że oczywiste? Pojawiały się literówki. Nie rozumiem, najpierw opowiadasz o całej fabule, a później "czytamy dalej", coś tu jest nie tak. W zaletach wyrażenie "Nie zasnąłem przy niej", odbiega od użytego przez Ciebie języka w recenzji, więc zmieniłam na "Ciekawy język". Zastosowałeś dużo przymiotników, co jest plusem, ale niestety 3, gdyż nie bez powodu napisałam Ci taki komentarz.

CobaltStar Użytkownik 01 06 2009 (21:55:01)

Użytkownik ocenił pracę na 6

Aż dziw bierze, że jeszcze nie ma tutaj stada rozgoryczonych fanek, dla których taka recenzja jest niczym obraza świętości... Co tu dużo mówić - cały tekst jest bardzo trafny, trudno się nie zgodzić z przedstawionymi spostrzeżeniami.

aubrey Użytkownik wpmt 31 05 2009 (23:57:12)

I w końcu recenzja, w której na książkę Stephanie Meyer z perspektywy nie zagorzałego fana, ale człowieka, który przeczytał, ażeby pokazać plusy i minusy tejże książki, która w żaden sposób mnie nie ujęła. Ale nie mówmy o moim guście, tylko o recenzji. Ogólnie czytało się bardzo przyjemnie(recenzję oczywiście), większych błędów nie było. Historię miłości ponad wszystko opisałeś ogólnikowo, bez zbędnych szczegółów, zachęcając tym potencjalnego czytelnika. Co więcej, zwróciłeś także n stronę wizualną opowieści. Wymieniłeś dobre i złe strony, pojawiły się osobiste spostrzeżenia, które bardzo lubię w takiej formie wypowiedzi. Zakończenie recenzji lekkie i... jak dla mnie przyjemne. Aha, plus masz za to, że porównałeś do Harlequina. Naprawdę kawał dobrego tekstu.


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Radwan Piąty Peron WSQN Replika E-tekst Piórem Feniksa Edupedia Audiobook Złote myśli

Statystyki: Wiersze: 9701 | Proza: 2330 | Publicystyka: 721 | Komentarze: 68314 | Użytkownicy: 12452
Online(51): 51 gości i 0 zarejestrowanych: