najnowsze

Pseudonim: Lauren
Imię: Aleksandra.
O sobie: "Lepiej zaliczać się do niektórych, niż do wszystkich." - Sapkowski.
Napisanych prac:
- wiersze: 3
- proza: 4
- publicystyka: 3

Średnia ocen: 3.8
Użytkownik uzyskał: 38 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Skwar" 31.07.2012
"Czarniejsza niż zwykle -..." 22.08.2012
"Alicjada" 21.05.2013
"Dręczycielu" 17.07.2012
"Nastały ciężkie czasy..." 01.09.2012

Inne prace tego autora:
"Dziewiąta Symfonia." 02.07.2012
"Nastały ciężkie czasy..." 01.09.2012
"Poradnik pozytywnego myślenia" 18.03.2013
"W złym lesie" 18.08.2012
"Skwar" 31.07.2012


Najnowsze recenzje (wszystkie):
"Łopatą do serca" - Vår
"Infekcja" - Vår
"Infekcja" - Vår
"Stephen King. Sprzedawca..." - zingela
"Kuchenne rewolucje - Nowe..." - jazzu
"System Białoruś" - Edward Horsztyński
"Mechanik Dusz: Autowiwisekcja" - subtelny demon
"Simon i dęby" - Srebrna
"Moods And Messages" - FeliciaM.
"Beyoncé" - FeliciaM.

Poradnik pozytywnego myślenia

Data Premiery: 8.2.2012r.
Gatunek: komediodramat
Czas: 122 min.
Reżyser: David O. Russell
Obsada: Brandley Cooper, Taylor Lawrence


Ostatnio zauważyłam, że podchodzę do komedii (zarówno i tych romantycznych jak i zawierających elementy dramatu) z niechęcią. Wszystkie nowe produkcje nie różniły się wiele od starszych, wydawało mi się, że wszystko, co można opowiedzieć o miłości na ekranie zostało już dawno wyprodukowane i sprzedane. "Poradnik pozytywnego myślenia" naprawdę mnie zaskoczył. Zanim zaczęłam oglądać, przeczytałam informacje na jego temat. Oczywiście nazwisko Russel nie mówiło mi nic, jest to pierwszy film jego reżyserii, który miałam przyjemność oglądać. Dowiedziałam się też, że film jest adaptacją książki o tym samym tytule napisaną przez Matthewa Quicka. Pat dopiero co wyszedł z psychiatryka, po ciężkich przejściach w swoim życiu, do których możemy wliczyć zdradę żony, stratę domu i pracy. Mimo to, nie zraża się do życia, jego nową zasadą jest pozytywne myślenie. Nie dopuszcza do siebie niczego co złe i usiłuje nawiązać kontakt ze swoją żoną, Nikki, którą nadal bardzo kocha. W pewnym momencie na jego drodze do ukochanej pojawia się Tiffany. Okazuje się, że nowa przyjaciółka może stać się jedynym pośrednikiem między Patem a Nikki, lecz nie ma nic za darmo - Pat również musi wyświadczyć jej przysługę. Aktorów na ekranie potrafiłam rozpoznać już od pierwszego pojawienia się na ekranie odtwarzanych przez nich postaci, w filmie w głównych rolach mamy okazję oglądać Bradley'a Coopera (wszystkie części Kac Vegas, Kobiety pragną bardziej, Walentynki), a obok niego Tiffany Lawrence (Igrzyska Śmierci). Stanowią świetną filmową parę, są zgrani i dobrze wypadają we dwójkę. Jeśli chodzi o aktorów drugoplanowych - niektórzy z nich, to strzał w dziesiątkę, na przykład Chris Tucker, grający szalonego przyjaciela Pata albo Julia Stiles w roli siostry Tiffany. Jednak jedna postać wybitnie się mi nie spodobała. Brea Bee w roli Nikki nie oddała zupełnie uroku postaci, o którym ciągle wspomina Pat, ale kto wie, może taka była fantazja reżysera? David O. Russel spisał się na piątkę z plusem, wszystko w filmie było dopięte na ostatni guzik, idealnie zaplanowane i zrealizowane. Jestem prawie pewna, że właśnie dzięki wspaniałej reżyserii i dobremu doborowi aktorów ta ekranizacja odniosła tak wielki sukces. Nadal sypią się nowe nominacje i nagrody zarówno pod adresem odtwórców ról, jak i filmu. Jeśli wspomniałam już o Davidzie, to nie mogę zapomnieć o scenariuszu, który przecież on również napisał. Mówiąc krótko, przypadł mi do gustu. Fabuła była bardzo rozbudowana, nie mogłam oderwać się od fotela przez dwie godziny trwania filmu. Jednak gwałtowny rozwój akcji rozpoczął się pod koniec seansu, właśnie w części końcowej było mnóstwo rozczarowań, wzruszeń, łez i śmiechu. Wszystko jednak, nawet chwile smutku, zostało napisane z nutą humoru, dlatego film wciąż pozostaje lekki i zabawny. Podsumowując, jestem bardzo na tak! Komedia została zrealizowana w sposób niebanalny, ciekawy i intrygujący. Niewiele brakuje jej do miana filmu idealnego, dawno nie miałam przyjemności oglądać czegoś tak dobrego. Jestem naprawdę pod wrażeniem i składam niskie ukłony, zarówno twórcom jak i aktorom. Dziękuję za sporą dawkę emocji zawartą w niepozornym filmie! Polecam wszystkim znudzonym schematami, powtarzalnością i przewidywalnością. Kto wie, może "Poradnik pozytywnego myślenia" będzie pierwszym krokiem do odrodzenia komedii romantycznych?

Zalety:
- główni bohaterowie
- reżyseria
- scenariusz
- rozbudowana i ciekawa fabuła
- oryginalność




Płeć: kobieta
Ocena: 3
Liczba komentarzy: 3    
Data dodania: 18.03.2013r.

1     

Mariangela użytkownik 31 03 2013 (20:24:39)

Użytkownik ocenił pracę na 3

Witaj,

Zgadzam się z poprzednikami. Recenzja zawiera w sobie za dużo oceny subiektywnej, przez co czytelnik nie do końca wie na czym stoi. Niekiedy zdania nie trzymają się kupy. Ponadto zauważyłam liczne powtórzenia, które również świadczą o słabym warsztacie.

Recenzja ma swoje dobre momenty pomimo wielu wad. Najbardziej przekonała mnie końcówka, podsumowanie. Chyba ono tutaj odegrało najważniejszą rolę w przekonaniu czytelnika, że film jest naprawdę warty obejrzenia.

Pozdrawiam,
Mariangela

RattyAdalan Użytkownik wpmt 27 03 2013 (23:08:32)

Użytkownik ocenił pracę na 3

Recenzja bardzo subiektywna. Zabrakło mi skupienia się na fabule, grze aktorskiej, inscenizacji. Tego co potencjalnego odbiorcę może zainteresować a co tzw. odrzucić. Do kogo kierowany jest ten film. Wszystko ma swoje wady i zalety, zabrakło skupienia się też i na tym drugim. Zgodzę się z wytkniętymi błędami przez MJ. Mam wrażenie, że autor po napisaniu recenzji nie przeczytał jej jeszcze kilkukrotnie, by wychwycić błędy, sprawdzić poprawność stylistyczną i składniową. Recenzja nie jest sama w sobie zła, ale mnie nie przekonuje. Przeskakujesz z informacji o filmie do swoich opinii i tak na przemian.




MJ Użytkownik 18 03 2013 (22:46:20)

Użytkownik ocenił pracę na 3

Recenzja kompletnie nie trzyma się kupy. Przeskakujesz z części technicznej do opisowej w taki sposób, jakby dotyczyły jednego, i tego samego tematu - a przecież wykonanie filmu i wątki poboczne, jak pisarskie zapędy reżysera, a fabuła, to osobne kwestie, nad którymi należałoby się pochylić choćby zdawkowo, ale na poziomie. Pomieszanie z pogmatwaniem, nie wspominając już o stylistyce, oraz błędach. Lawirujesz na granicach, stylistyka nie jest bowiem błędna jednoznacznie (w niektórych miejscach jest, owszem), ale jest błędna NIELOGICZNIE. Myślę, że problem leży przede wszystkim w tym, że po spisaniu tego, co siedziało autorowi w głowie, autor nie pokwapił się, aby ten splot myśli po prostu przeczytać. Koniec recenzji niezły, brzmi NAWET zachęcająco, ale reszta wymagałaby kilku poprawek. Przeciętnie, ot co. Do filmu jakoś byś mnie nie przekonał, autorze.


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Radwan Piąty Peron WSQN Replika E-tekst Piórem Feniksa Edupedia Audiobook Złote myśli

Statystyki: Wiersze: 9701 | Proza: 2330 | Publicystyka: 721 | Komentarze: 68306 | Użytkownicy: 12452
Online(26): 26 gości i 0 zarejestrowanych: