Miłość zwija się w bibułkę

Autor książki: Michał Kotliński
Rodzaj: powieść
Język: polski
Stron: 168
Wydawca: Wydawnictwo Telbit


A myślałem, że na polskim rynku nie ma już książek, które wstrząsną mną, wymieszają, przeżują mnie, kopną w tyłek, dadzą plask w twarz i zostawią w (s)pokoju, żebym mógł sobie swobodnie p o k o n t e m p l o w a ć. Ogromnie cieszę się, że trafiłem na Miłość zwija się w bibułkę Michała Kotlińskiego. Nie oceniaj książki po okładce! Nie oceniaj książki po tytule! Starałem się, ale tytuł – niestety - nie brzmiał zachęcająco. Okładka – bynajmniej. Nerwowo zajrzałem na pierwszą stronę – czy młodzi Polacy potrafią być czarodziejami „masz-mnie-od-pierwszego-zdania”? Tak, potrafią. Wejdźmy więc w świat Jana Katyńskiego – młodzieńca po dwudziestce, który jest piekarzem, a po godzinach dilerem. Nie studiuje. Nie ma większych planów na przyszłość. Jedynie rozkminia – tylko to mu pozostało. Zdradziłem już, że głównym bohaterem jest Jan, którego sylwetka jest ambiwalentna. Z jednej strony – ćpun – powinno mnie to odtrącać, spowodować, że z góry przekreślę go i zostawię z nalepką, na jaką sam sobie zapracował. Z drugiej strony – to człowiek, który poszukuje w swoim życiu Sensu i Jedynej Miłości. Tylko zaraz… czy ćpun może być niepoprawnym idealistą? Może? Michał Kotliński nie bawi się w szablonowe postaci, wciśnięte w znany wszystkim schemat. Nie, on burzy, przetwarza, ponownie burzy i buduje ludzi takimi, jakimi są i egzystują(bo przecież nie żyją) w tym imperialistycznym świecie. Powieść Kotlińskiego to nakładające się na siebie przemyślenia, obrazy, psychodeliczne wizje zarówno głównego bohatera, jak i narratora. Mowa pozornie zależna, którą autor stosuje, pozwala na płynny rejestr tego, co się dzieje dookoła Janka. A ten obserwuje, myśli, poszukuje, obserwuje, myśli, myśli, pali jointa, pracuje i znowu myśli… przeraża mnie to, że taki obraz, ukazany w tak sugestywny sposób jest pociągający, pod względem metaforycznym - wręcz apetyczny. Rozmyślania Janka dotyczą wielu rzeczy – jego samego, miłości, Oli, która zajmuje(wała) ważne miejsce w jego życiu, ludzi, których znał i którzy teraz od niego kupują towar, rodziny, w tym Julka i świata, w którym przyszło mu żyć. I jest to niezwykle krytyczne spojrzenie. Ani autor, ani Jan Katyński nie pozostawiają złudzeń, że staczamy się coraz niżej, Janek idzie dalej – i jedynego ratunku szuka w Miłości. Pomagają mu w tym lekkie narkotyki. Czyli że autor jest za legalizacją? To tylko złudzenie. Marihuana, narkotykowy świat stają się symbolami, metaforami rzeczywistości – otępienie bierze górę nad emocjami, masa, mass media zabierają, ba! wydzierają człowiekowi to, co wartościowe. „Zielone” ma być tylko ucieczką, a przecież ucieczki można uniknąć. Prawda? Język powieści jest brutalny. Nie lubię tak licznego nagromadzenia wulgaryzmów, ale tutaj – jak choćby w powieściach Houellbecqua – służą one wyższej idei. Mają za zadanie uderzyć w czytelnika i uświadomić, jaka jest współczesność, jacy my sami jesteśmy… Kotliński zgrabnie całą akcję umiejscawia w Polsce, gdzie w kwietniu dowiadujemy się o śmierci Jana Pawła II. Po kilku latach umiera ojciec głównego bohatera. Obie śmierci pozostawiają ślad w Janku – papież – symbol moralności i ojciec – symbol ogniska domowego. Oto co mamy dzisiaj albo, czego nie mamy – głos Janka Katyńskiego jest bolesny i zmusza nas do zastanowienia nad Sensem i tym, czy jeszcze gdzieś we Wszechświecie istnieje Jedyna Miłość? Wartka fabuła, wyraziste postaci, język, sposób kreacji Janka i podjęty temat przez Michała Kotlińskiego pokazują, że książka potrafi być jak kubeł zimnej wody. Głos Janka paradoksalnie nie jest lodowaty – nie, ma stopić w nas to, co oblodziła rzeczywistość. Książka genialna i piękna. Wstrząsająca i liryczna. Autentyczna i na wskroś obrazoburcza. Panie Michale(pozwolę się spoufalić) – dziękuję za nią po tysiąckroć.

Zalety:
- Genialna kreacja głównego bohatera
- Piękne, oryginalne przemyślenia
- Cięty, ale dobitny język
- Myśl przewodnia książki
- Autentyczność

Wady:
- Niechwytliwy tytuł
- Zbyt krótka!




Płeć: mężczyzna
Ocena: 6
Liczba komentarzy: 2    
Data dodania: 19.08.2011r.

1     

jazzu Użytkownik WPMT 24 08 2011 (00:06:34)

Użytkownik ocenił pracę na 6

Trochę się rozpisałeś o książce, co znaczy, że jest godna uwagi. Jednak wyczuwalna jest wielka euforia, zachwyt a brakuje mi jeszcze zimnego, surowego spojrzenia, chyba że książka rzeczywiście jest białym krukiem. Parę błędów wynikających chyba z szybkości pisania, to nic przy bardzo dobrym stylu i obszerności opisu. Ciekawi mnie tylko dlaczego niektóre słowa pisałeś z dużej litery, w książce autor też tak pisze? Ale poza tym myślę, że 6 mogę dać, by na dłużej recenzja widniała w naszych rubrykach:)

aubrey Użytkownik wpmt 24 08 2011 (01:49:44)
Słowa te pisałem z dużej litery, tak jak to czynił autor. Być może kiedy przeczytam książkę drugi raz, znajdę jakieś mankamenty, ale na chwilę obecną biały kruk, jak to trafnie określiłeś.


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Radwan Piąty Peron WSQN Replika E-tekst Piórem Feniksa Edupedia Audiobook Złote myśli

Statystyki: Wiersze: 9701 | Proza: 2330 | Publicystyka: 721 | Komentarze: 68314 | Użytkownicy: 12452
Online(53): 53 gości i 0 zarejestrowanych: