najnowsze

Pseudonim: Vår
Imię: Anna Maria
Skąd: Zielona Góra
O sobie: "Zawsze warto być człowiekiem, choć tak łatwo zejść na psy."
Napisanych prac:
- wiersze: 22
- proza: 79
- publicystyka: 4

Średnia ocen: 4.7
Użytkownik uzyskał: 420 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Szukając ducha rocka - IX" 27.07.2010
"Szukając ducha rocka - X" 28.07.2010
"Szukając ducha rocka - XI" 30.07.2010
"Szukając ducha rocka - XIV" 02.08.2010
"Szukając ducha rocka - XXVI" 02.12.2010

Inne prace tego autora:
"Zagubiony myśliwy - I" 18.08.2011
"Szukając ducha rocka - XIV" 02.08.2010
"Przystanek II - młodość" 23.10.2012
"Szukając ducha rocka - XLIII" 24.08.2011
"Szukając ducha rocka - XXXIV" 29.06.2011


Najnowsze recenzje (wszystkie):
"Łopatą do serca" - Vår
"Infekcja" - Vår
"Infekcja" - Vår
"Stephen King. Sprzedawca..." - zingela
"Kuchenne rewolucje - Nowe..." - jazzu
"System Białoruś" - Edward Horsztyński
"Mechanik Dusz: Autowiwisekcja" - subtelny demon
"Simon i dęby" - Srebrna
"Moods And Messages" - FeliciaM.
"Beyoncé" - FeliciaM.

Łopatą do serca

Autor książki: Marta Obuch
Rodzaj: romans, kryminał
Język: polski
Stron: 328
Wydawca: Wydawnictwo Replika


Kiedy jakiś czas temu dostałam paczkę z tą książką, miałam mieszane uczucia. Okładka może nie porażała, ale była mocno w klimacie. Opis z tyłu okładki potrafił zachęcić, a kiedy mówi to osoba, gustująca w całkowicie innej literaturze, coś musi być na rzeczy. Pomyślałam - romans z elementami kryminału, to będzie wyzwanie. Nie pomyliłam się i mieszane uczucia towarzyszyły mi przez cały czas, kiedy czytałam. Marta Obuch - skądś znałam to nazwisko. Zaciekawiona zajrzałam do opisu, a tam - wow. Poetka, fotograf, dziennikarka i do tego skończyła szkołę wojskową. Może stąd zamiłowanie autorki do kryminałów. Mimo znajomych tytułów z jej dorobku muszę przyznać, że pierwszy raz sięgam po książkę jej autorstwa. Nie jestem fanką polskiej literatury kryminalnej. Możliwe, że moje doświadczenia mają na to ogromny wpływ, ale nie znalazłam jeszcze autora lub autorki zaspokajających mój apetyt czytelniczy na rodzimym rynku. Wspomnę jeszcze tylko o uśmiechu, jaki zagościł na mojej twarzy, widząc zabawę słowną na okładce - tytuł bardzo chwytliwy. Książka zadziwiła mnie już na samym początku. Akcja zaczęła się w zawrotnym tempie. Michalina Skoczylas prowadzi spokojne i dostatnie życie, przygotowując się do urodzin swojej przyjaciółki, Zuzy, która jest zapaloną ogrodniczką i kucharką. Wybór padł na łopatę, a jakże. I właśnie ona gra pierwsze skrzypce w sporej części książki. Dowiaduje się w dosyć niecodziennych okolicznościach od podejrzanych typków - Igły i Gutka - że jej stateczny mąż biznesmen tak naprawdę jest szefem mafii na Śląsku. Jakby tego było mało, złapali go i siedzi w areszcie. Igła zawarł umowę która przewiduje, że w zaistniałych okolicznościach ma wprowadzić się do Michaliny i być ochroniarzem. Niespodziewanie mężczyzna coraz bardziej zaczyna się podobać głównej bohaterce. Jaki w tym wszystkim mają udział marchewki, diamenty i dobra kuchnia? Zasadnicze! Całej reszty musicie się dowiedzieć, czytając. "Miała wrażenie, że na wietrze powiewa nawet jej wątroba." To doskonale opisuje moje przeżycia po przeczytaniu. Akcja jest zawrotna. Na każdej stronie aż jeży się od zwrotów akcji i niespodziewanych reakcji bohaterów. Muszę to przyznać autorce - wie, jak trzymać w napięciu do ostatniej strony. Dialogi są cięte i momentami bardzo błyskotliwe, chociaż język trochę mi się kłóci z centrum Katowic. Zakończenie zaskoczyło, z ręką na sercu - nie spodziewałam się. Sporo humoru zarówno w opisach jak i dialogach. Nie wiem, czy taki był zamiar pisarki, ale do jednego muszę się przyczepić. Przerysowanie. Wylewało się wręcz litrami ze stron. Było i w kreacji postaci, opisach, dialogach i sytuacjach. Sądzę, że większość sytuacji nie mogłaby wydarzyć się w realnym świecie. To raziło mnie najbardziej. Książka jest przyjemną odskocznią od cięższej literatury. Czyta się ją bardzo szybko, niemal niezauważalnie wertują się strony. Wątek kryminalny mocno zarysowany i zrealizowany w iście mistrzowskim stylu. Szata graficzna może nie powala, ale tekst wydrukowany jest w sposób przyjazny do czytania. Podsumowując - poleciłabym tą książkę każdemu, kto nie chce zachodzić w głowę nad każdym słowem bohaterów i gestami z drugim dnem. Na spokojne popołudnie z dużą dawką humoru i pewną dozą nieprawdopodobieństwa.

Zalety:
- humor
- niesamowite tempo akcji

Wady:
- przerysowanie




Płeć: kobieta
Ocena: 5
Liczba komentarzy: 1    
Data dodania: 30.08.2014r.

1     

Pawlak Właściciel 24 05 2015 (10:27:28)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Najlepsza recenzja z trzech, jaką dzisiaj czytałem. Praktycznie nie mam uwag. Naprawdę miło przyjemnie się to czytało. Szkoda tylko, że znowu jest podobny schemat. Wiedziałem z góry, oczym będę czytał w kolejnym akapicie.

Marta Obuch - skądś znałam to nazwisko. Zaciekawiona zajrzałam do opisu, a tam - wow. Poetka, fotograf, dziennikarka i do tego skończyła szkołę wojskową.


I nie dowiedziałem się nic a pro po "skądś znałam to nazwisko" ;)


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Radwan Piąty Peron WSQN Replika E-tekst Piórem Feniksa Edupedia Audiobook Złote myśli

Statystyki: Wiersze: 9700 | Proza: 2330 | Publicystyka: 723 | Komentarze: 68312 | Użytkownicy: 12452
Online(48): 48 gości i 0 zarejestrowanych: