najnowsze

Pseudonim: solitary universe
Imię: Aleks
Skąd: Bronx, New York
O sobie: Myśleć to dla głupich, a rozumniak to chwyta się tego jakby inspirejszn i co God Gospod ześle.
Napisanych prac:
- wiersze: 31
- publicystyka: 9

Średnia ocen: 5.1
Użytkownik uzyskał: 154 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Feersum Ennjin" 20.06.2013
"Release the Panic" 24.07.2013
"Cognitive" 06.06.2013
"Departure Songs" 03.06.2013
"Think Twice" 20.07.2013

Inne prace tego autora:
"In a Perfect World" 19.08.2013
"Cognitive" 06.06.2013
"Feersum Ennjin" 20.06.2013
"Departure Songs" 03.06.2013
"Release the Panic" 24.07.2013


Najnowsze recenzje (wszystkie):
"Łopatą do serca" - Vår
"Infekcja" - Vår
"Infekcja" - Vår
"Stephen King. Sprzedawca..." - zingela
"Kuchenne rewolucje - Nowe..." - jazzu
"System Białoruś" - Edward Horsztyński
"Mechanik Dusz: Autowiwisekcja" - subtelny demon
"Simon i dęby" - Srebrna
"Moods And Messages" - FeliciaM.
"Beyoncé" - FeliciaM.

Feersum Ennjin

Wykonawca: Feersum Ennjin
Gatunek: metal progresywny
Cena: - zł
Rok wydania: 2011
Wytwórnia: -


Feersum Ennjin to, podobnie jak recenzowany przeze mnie niedawno Soen, jeden z zespołów o mocno tool'owych korzeniach. W obydwu przypadkch owe korzenie odnoszą się głównie do inspiracji, choć w przypadku Feersum Ennjin możemy mówić również o źródłach w pierwotnym tego słowa znaczeniu, gdyż jest to solowy projekt Paula D’Amoura – pierwszego basisty Tool’a. Po odejściu z zespołu w 1995 roku muzyk działał w rozmaitych formacjach (Replicants, Lusk), aż ostatecznie rozpoczął nowy projekt, który pod koniec 2011 roku zadebiutował recenzowanym przeze mnie albumem. Moje pierwsze zderzenie z Feersum Ennjin obyło się bez fajerwerków. The Fourth oraz Fishing Grounds to dwa bardzo przykładne, elegancko progresywne i rozbudowane w granicach smaku utwory, podobnie zresztą jak Safeway i The Wilderness. Mimo to jest w nich pewna magia - D'Amour czaruje swoim świeżym i przyjemnym wokalem, który nabiera agresywności dopiero w ostrym Dragons. Definitywną zaletą wszystkich utworów na albumie są świetnie wkomponowane w całość partie rytmiczne, które nadają krążkowi głębszy charakter. Ze smaczków personalnych warto dodać, że na albumie pojawił się perkusista Toola – Danny Carey – gościnnie udzielając się w utworze The Fourth. Utwór: The Fourth Jednak spośród dwunastu kompozycji, moim zdecydowanym faworytem jest Lines, w którym zaskakuje bardzo chwytny i porywający refren, a także świetnie tonowany wokal i riff gitarowy. Poza tym na uwagę zasługują również Solid Gold, U-Boats, czy też zabarwiony brzmieniem gitary akustycznej Magus. Album kończy się trzyminutowym, instrumentalnym Thin Air. Zapowiada on jak gdyby ciąg dalszy, który jednak nigdy nie nastąpił. I może właśnie to jest paradoksalną esencją tego projektu – Feersum Ennjin był jeden i być może już nigdy więcej się nie powtórzy...? Utwór: Lines Żeby w swojej subiektywności zachować jednak nieco zdrowej szczerości, ten progresywny debiut sprzed dwóch lat jest bardzo dobry – owszem – ale czegoś mu brakuje. W przestrzeni innych żyjących w dobrym zdrowiu albumów progresywnych, takich jak choćby Watershed Opeth’a, czy Octavarium Dream Theater, ten wydaje się być nieco płaski, za mało zróżnicowany, lecz przy tym tak jakoś dziwacznie pociągający. Ciekawość jego oddziaływania polega na tym, że w przeciwieństwie do Cognitive Soen, ta płyta nie pociąga w sposób duchowy, ale bardziej fizyczny. Otóż Feersum Ennjin sprawia, że głowa słuchacza sama zaczyna podrygiwać w danym rytmie, mięśnie napinają się jak u zwierzęcia, ale całość nie zmusza do jakiejś konkretnej refleksji. To po prostu czysta progresja zamknięta w okrągłym krążku nośnika muzycznego. Kawał porządnej muzyki, który warto znać, ale błędem byłoby spodziewać się duchowych przeżyć. Feersum Ennjin to interesujący projekt, ale trochę wybrakowany. Kto wie, możliwe, że dopiero na koncercie zaistniałaby szansa prawdziwego poznania zakątków duszy skrytej w tych dźwiękach. Utwór: Fishing Grounds




Płeć: kobieta
Ocena: 5.667
Liczba komentarzy: 8    
Data dodania: 20.06.2013r.

1     

Dawied Użytkownik wpmt 06 07 2013 (01:58:53)

Użytkownik ocenił pracę na 6

Świetna recenzja odsłaniająca też Twój bardziej krytyczny stosunek do muzyki. Oprócz pasji w Twoich recenzjach cenię sobie dbałość z jaką tworzysz swoje teksty. Płynnie, widać, że znasz się na temacie, który poruszasz, a na dodatek uzupełniasz całość szerszym kontekstem muzycznym - robi to świetne wrażenie. Pozdrawiam

cichociemny Użytkownik wpmt 23 06 2013 (22:03:07)

Użytkownik ocenił pracę na 6

Tak jak napisała Fereba, po raz kolejny pokazujesz nam, że masz muzyczną duszę, a muzyka jest dla Ciebie niczym tlen.

No i oczywiście, po raz kolejny pokazałaś kunszt jeżeli chodzi o recenzje muzyki. Wszystko jest na swoim miejscu, począwszy od wstępu mającego zaznajomić czytelnika z twórczością zespołu, po historię zespołu, poprzez studium nad płytą, a skończywszy na wrażeniach po odsłuchu. W szczególności urzekło mnie jedno zdanie:

płyta nie pociąga w sposób duchowy, ale bardziej fizyczny. Otóż Feersum Ennjin sprawia, że głowa słuchacza sama zaczyna podrygiwać w danym rytmie, mięśnie napinają się jak u zwierzęcia


Sam aż przesłuchałem kilku utworów, aby sprawdzić na swojej skórze owe odczucia. I chociaż twórczość Feersum Ennjin mnie nie urzekła (chociaż podobne klimaty, jak chociażby Tool, to moja druga miłość po rapie), to faktycznie melodia zahipnotyzowała mnie do tego stopnia, że dopiero po jakimś czasie się zorientowałem, że uderzam stopą w rytm melodii.

Podsumowując, cała recenzja, jak zawsze, na bardzo wysokim poziomie, merytorycznym i stylistycznym. Niemniej wyczułem, ale to moje osobiste odczucie, że tak jakbyś przelała w nią, nie wiem jak określić, ale tak jakby nudę? Rozczarowanie? Po prostu zabrakło mi tej iskry, która była w poprzednich pracach.

Ale nie nudząc dłużej - praca świetna!


amymone Użytkownik wpmt 23 06 2013 (22:19:59)
Ja osobiście również wolę Tool.

solitary universe Użytkownik 23 06 2013 (22:50:06)
Zgadłeś. ;) To było właśnie lekkie rozczarowanie zespołem - brak iskry w zespole, brak iskry w recenzji. Niestety. Ale starałam się jak mogłam! :)

cichociemny Użytkownik wpmt 23 06 2013 (22:54:43)
To nie zmienia faktu, że praca i tak jest dobra! :)

Fereba Użytkownik 23 06 2013 (16:50:02)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Po raz kolejny udowodniłaś, że znasz się na muzyce i wnikliwie poznajesz twórczość opisywanych artystów. :)

Recenzja ciekawa, skłania do bliższego zapoznania się z zespołem, nawet jeśli nie gustuje się w takiego typu dźwiękach. Moim zdaniem najlepiej jest opisywać to, co samemu się zna i lubi, po to, aby dostatecznie uwypuklić zalety, a w razie potrzeby wady, jeśli takie się zauważy.

Jedyne czego nie rozumiem, to to, że raz używasz cudzysłowu w nazwie Feersum Ennjin, a innym razem nie i nie jestem pewna, z czego wynika ta niekonsekwencja.

Ode mnie 5, ponieważ w zakresie kompetencji niczego tej pracy nie brakuje.
Pozdrawiam. :)

solitary universe Użytkownik 23 06 2013 (16:55:17)
Wybacz, ale jakoś nigdzie nie doszukałam się swojej niekonsekwencji. Nie wiem, czy zauważyłaś, że album nazywa się tak samo jak zespół. To dość istotny niuans.
Pozdrawiam.

Fereba Użytkownik 23 06 2013 (16:59:30)
Ach, rzeczywiście. Przepraszam, że nie zauważyłam. W takim razie wycofuję to, co stwierdziłam.


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Radwan Piąty Peron WSQN Replika E-tekst Piórem Feniksa Edupedia Audiobook Złote myśli

Statystyki: Wiersze: 9701 | Proza: 2330 | Publicystyka: 721 | Komentarze: 68314 | Użytkownicy: 12452
Online(47): 47 gości i 0 zarejestrowanych: