najnowsze

Pseudonim: DonVendetta
Imię: Dawid
O sobie: "My ludzie umieramy na samą myśl o miłościach, które przepadły na zawsze, o chwilach które mogłyby być piękne a nie były, o skarbach, które mogłyby być odkryte, ale pozostały na zawsze niewidoczne pod piaskami. Obawiamy się sięgać po swoje największe marzenia, ponieważ wydaje nam się, że nie jesteśmy ich godni, lub że nigdy nam się to nie uda. "
Napisanych prac:
- wiersze: 17
- publicystyka: 5

Średnia ocen: 4.6
Użytkownik uzyskał: 77 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Street Fighter 4" 24.12.2009
"City of Angels/Miasto..." 18.01.2010
"Rzeczywistość" 17.11.2009
"Misja od Boga" 05.12.2009
"Obłędne dni" 09.12.2010

Inne prace tego autora:
"Złoty obol" 01.02.2009
"Zapowiedź/Knowing" 23.12.2009
"Igrzyska Śmierci" 04.02.2010
"Piszę wiersz" 08.02.2009
"Poeta" 01.02.2009


Najnowsze recenzje (wszystkie):
"Łopatą do serca" - Vår
"Infekcja" - Vår
"Infekcja" - Vår
"Stephen King. Sprzedawca..." - zingela
"Kuchenne rewolucje - Nowe..." - jazzu
"System Białoruś" - Edward Horsztyński
"Mechanik Dusz: Autowiwisekcja" - subtelny demon
"Simon i dęby" - Srebrna
"Moods And Messages" - FeliciaM.
"Beyoncé" - FeliciaM.

City of Angels/Miasto Aniołów

Data Premiery: 10.4.1998r.
Gatunek: Fantasy, Melodramat
Czas: 114 min.
Reżyser: Brad Silberling
Obsada: Nicolas Cage - Seth Meg Ryan - Maggie Rice Andre Braugher - Cassiel Dennis Franz - Nathaniel Messinger


Miłość-jedno słowo, które znaczy tak wiele. Kojarzy się z prostotą, czymś przerobionym, a zarazem czymś pięknym, kojarzy się z drugą połówką, z rodziną, dla wierzących z Bogiem. Chociaż jest jaka jest, dla niej jesteśmy gotowi zrobić wszystko, a historia daje nam na to dowody-zresztą po co dowody, skoro doświadczamy tego na naszej skórze. Można o miłości pisać niekończące się wykłady, pisać książki, śpiewać, no i właśnie nakręcać filmy. Zastanawialiście się, co by było gdyby usunąć wszystkie filmy, które mają coś wspólnego z miłością, nawet w najmniejszym stopniu ? Zapewne mielibyśmy raczej mały wybór, a takie kasowe filmy jak Titanic, czy chociażby ostatni wielki fenomen Avatar, nie miałyby najmniejszej sposobności, aby podbić serca rzeszy ludzi. Tytułowy film, może nie należy do superprodukcji, ale należy (dla mnie), do jednych z najpiękniejszych filmów, właśnie o miłości. Główny bohater Seth, jest aniołem, który przychodzi, gdy ludzie są już na łożu śmierci. Już od samego początku widać, że on się różni strasznie od swojego przyjaciela Cassiel'a, gdyż oddaje się rozmyśleniom, na temat życia i miłości, oraz na temat zmysłu- który jak dla nas wydaje się pospolity-dotyku. Jako anioł, jest pozbawiony właśnie takiego zmysłu, nie musi jeść, spać, zna wszystkie języki świata, czyta w myślach, jest niewidzialny, potrafi przemieszczać się z prędkością myśli no i jak na sługę bożego przystało, jest nieśmiertelny. Pewnego dnia kiedy przychodzi do sali operacyjnej, po kolejnego człowieka, spotyka panią dr Maggie Rice, która przez pewien czas nieświadomie spoglądała mu w oczy. Ten mały bodziec starczył, aby Seth odwiedził progi miłości, oraz życia. Razem z swoim przyjacielem, spędza dalsze dni mówiąc o niej, oraz debatując nad tym, jakby to było gdyby byli ludźmi. Pewnego dnia spotyka on kogoś niezwykłego, kogoś kto wyczuł jego obecność, nie widząc go. Tym kimś, był ciężko chory pacjent dr Rice- Nathaniel. Jak się okazuje, on też kiedyś był aniołem. Po dłuższej rozmowie, dwóch "chłopców" z tej samej branży, Nathaniel wypowiada wielkie słowa, które zmieniają życie Setha-"[...]dał im coś najpiękniejszego, to czemu miałby i nam pożałować tego ?[..] dał im wolną wolę[...]". Nie będę opowiadał całego filmu, gdyż właśnie film ten straci swój urok. Jak to zawsze mówię, gdyby nie to, że jestem osobnikiem płci męskiej, to z pewnością uroniłbym łezkę. Film bawi się uczuciami, raz cieszy, raz smuci, raz zmusza do przemyśleń czy to nad sensem życia i miłości, czy też nad swoją osobą, a raz zmusza do płaczu. Gra aktorów, jest pierwszorzędna, zresztą nie spodziewałem się czegoś innego po jednej z najlepszych aktorek komedii romantycznych-Meg Ryan, oraz po utalentowanym Nicholas'sie. Same spojrzenia Setha, które są pełne bólu i radości zarazem, które zawierają słód i gorycz, sprawiają, że film uzyskuje taki nastrój, a nie inny. W tworzeniu klimatu, pomaga również ścieżka dźwiękowa, która wpada w pamięć, lecz niestety nie do wszystkich utworów warto wracać. Najlepszą piosenką, którą można było usłyszeć to wersja akustyczna piosenki Iris śpiewanej przez Johnego Rzeznika-lidera grupy Goo Goo Dolls. Jednakże, ja osobiście wolę wersję studyjną, gdyż filmowa wybrzmiewa wesoło, a wcale do wesołych piosenek nie należy. Podczas, gdy Seth dokonał swego wyboru(pisze tak aby nie zdradzić fabuły) można usłyszeć w tle modlitwę "zdrowaś Maryjo", a to dla tego że jednym z kompozytorów był Wojciech Kilar. Dodam jeszcze, że można tam usłyszeć zespół U2, czy też Erica Claptona-jednego z najwybitniejszych gitarzystów kroczących po ziemi. Film, potrafi wywrzeć wrażenie, mimo tego iż nie posiada efektów specjalnych, potrafi tak banalną historią wywrzeć wrażenie, na widzu. Oglądając go, za każdym razem odkrywam czegoś nowego. Potrafi pokazać coś innego niż tylko wielką miłość i poświęcenie. Ja doszukałem się tam wielu rzeczy, które dotyczą wielu aspektów życia. Polecam gorąco wszystkim ten film, czy to starszym czy młodszym, ponieważ jest jedyny w swoim rodzaju.

Zalety:
- Niezwykły klimat
- Muzyka
- Gra aktorska
- Ciekawe motywy

Wady:
- Ja się ich nie doszukałem, a ty ?




        Dedykacja: Dziewczynie, której nie jestem w stanie pomóc.

Płeć: nieznana
Ocena: 5.333
Liczba komentarzy: 3    
Data dodania: 18.01.2010r.

1     

mala_czarna Użytkownik wpmt 02 02 2010 (21:24:46)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Recenzja trafiona, opis filmu urzekający. Widać że operując słowem pisanym czujesz się pewnie i sprawia Ci to przyjemność. Na pierwszy rzut oka widać ,że każde słowo jest przemyślane. Zastanawiam się tylko czy nie zbyt szczegółowo opisałeś cześć fabuły.. czy nie zabrałeś czytającym tzw. pola do wyobraźni..

Mała Wiedźma Użytkownik 19 01 2010 (23:03:51)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Recenzja napisana ciekawym, prostym i łatwym w odbiorze językiem. dobra recenzja dobrego filmu. czemu tak uważasz? Ciekawy wstęp, podobały mi się Twoje dywagacje na temat miłości - bezpretensjonalne, lekkie i niegłupie. W rozwinięciu nie napisałeś za mało, ale też nie za dużo, nie zdradziłeś końcówki, ani wyboru głównego bohatera - gdybym wcześniej nie obejrzała tego filmu, nie wiedziałabym jaki on był. Napisałeś jaka była gra aktorów, ścieżka dźwiękowa, co się chwali, bo to muzyka buduje klimat. NA zakończenie dodałeś kilka ciekawostek, z których wiele dowiedziałam się o samym filmie. Były drobne błędy ("dokonał swego wyboru(pisze tak aby nie zdradzić fabułę)" - fabuły) ale nie zakłócały one odbioru pracy. Podobało mi się;)

Ancilla Użytkownik wpmt 19 01 2010 (22:34:49)

Użytkownik ocenił pracę na 6

Bardzo mnie urzekłeś, gdyż Twoja recenzja jest świetną kwintesencją wszelkich kiepskawych opisów tego filmu. Podoba mi się sposób, jaki operujesz słowem. Czytałam i rozpływałam się nad każdym zdaniem. Słownictwo idealne, niebanalne i na poziomie. Zarówno wstęp jak i zakończenie udane. Najbardziej podoba mi się trzeci akapit, jest ciekawie przedstawiony i zachęca lekkością. Stawiasz interesujące pytania, potrafisz zachęcić czytelnika i wpłynąć na jego wyobraźnię. Na plus. Ode mnie 6 ;)


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Radwan Piąty Peron WSQN Replika E-tekst Piórem Feniksa Edupedia Audiobook Złote myśli

Statystyki: Wiersze: 9701 | Proza: 2330 | Publicystyka: 721 | Komentarze: 68305 | Użytkownicy: 12452
Online(16): 16 gości i 0 zarejestrowanych: