Szansa na sukces?

W tym roku wyjątkowo dużo pojawiło się programów bazujących na wyłapywaniu talentów, szczególnie jeżeli chodzi o scenę muzyczną. Główne polskie stacje telewizyjne od kilku lat motywują Polaków (i nie tylko) do pokazywania swoich umiejętności przed większą publicznością. Ale czy przełamanie się i pokazanie na scenie, a może też wygrana, pomagają osiągnąć sukces? Od kilku dobrych lat widzowie Telewizji Polskiej mogli oglądać show pt. „Szansa na sukces” i rzeczywiście, dzięki niemu wybiła się np. Justyna Steczkowska. Jednak to było to parę lat temu, czasy się zmieniają. Teraz tak naprawdę sukces osiąga się coraz trudniej, ale z czego to wynika? Z nadmiaru utalentowanych ludzi, wątpię. A może spowodowane jest to kosztami związanymi z pokazaniem się na większą skalę - to raczej ta prawidłowa odpowiedź. „Szansę na sukces” od roku 1999 odwiedziły znamienite gwiazdy polskiej sceny, tylko czy jakbym zapytał młodsze pokolenie, czy kojarzą ten program i jakąś jego gwiazdeczkę, to wątpię bym spotkał się z wieloma odpowiedziami twierdzącymi. Natomiast program „Idol”, który był na antenie Polsatu w latach 2002 – 2005 dał szansę gwiazdom takim jak: Alicja Janosz, Ewelina Flinta, Szymon Wydra czy Monika Brodka. Jednak nie sama wygrana decydowała tutaj o sukcesie, te osoby miały jakiś pomysł na dalszy rozwój swojej kariery i słyszymy ich piosenki do dziś. Reszta finalistów niestety zaginęła w boju o karierę, bądź stara się do dzisiaj nagrać coś ciekawego. W „Idolu” również pokazało się jury, które z chęcią jest wybierane do tego typu programów, szczególnie Kuba Wojewódzki oraz Elżbieta Zapendowska. Marcin Prokop natomiast okazał się lepszym prowadzącym w programie „Mam talent”, niż jako juror „Idola”, co oczywiście wyszło mu na dobre, bo w TVN-ie spełnia swoją rolę, pokazując się w różnych programach. Kuba Wojewódzki stał się czołowym showmanem na polskiej scenie, prowadzi swój program „Kuba Wojewódzki”, który nie znika z anteny i widzów mu nie ubywa na przestrzeni lat. Pokaż co masz Po „Idolu” pojawił się program „Jak oni śpiewają” mający po dwie edycję na rok, pokazało się w nim kilka osób mających talent, wygrali, ale brakowało nowych wyzwań pozwalających go rozwinąć. Taką szansę dostała podczas pierwszej edycji Agnieszka Włodarczyk, bo miała zapewniony kontrakt z wytwórnią płytową. Następcy już nie mieli takiej możliwości, za swój talent mogli sobie pojeździć nowymi samochodami. Lecz na wizji pojawiła się kolejna kopia programu zza granicy... W 2008 roku „Mam talent” okazał się wielkim show, kto o tym programie nie słyszał, to musiał mieszkać w pustelni, bez dostępu do mediów. Trzech jurorów: Kuba Wojewódzki, Agnieszka Chylińska i Małgorzata Foremniak stanęło przed wielkim zadaniem, odszukać ten jeden talent zasługujący na nagrodę główną. I oto tysiące Polaków popędziło do pięciu miast, przeszło godziny eliminacji i tak z kilku tysięcy zrobiło się 130 osób, a z nich 10. Tak też poznaliśmy duet akrobatów Melkart Ball, który już przed programem jeździł na występy po świecie i wygrywając 100tyś. euro w tym świecie zniknął. Druga edycja „Mam talent” konkurowała z programem „Jak oni śpiewają”, który to przegrał z kretesem, różnica wynosiła ponad milion widzów, przez co w 2009 roku został zdjęty z anteny Polsatu. W tej edycji „Mam talent” mogliśmy obejrzeć spektrum różnych talentów, finalista Marcin Wyrostek wygrał 300tys. złotych i nagrał płytę „Magia Del Tango”, która w 2010r. zdobyła status platynowej. Poza akordeonistą mogliśmy zobaczyć wokalistów, duet akrobatyczny, lalkarza i kilku innych. Już III edycja nie pokazała takiego zróżnicowania talentów, przeważali w nich wokaliści. Jednak artyści znani głównie w internecie czy lokalnym słuchaczom, którzy nie wydali płyty, zainteresowali sobą grono producentów. I tak poznaliśmy Kamila Bednarka, który wraz ze swoim zespołem „wygrał” coś więcej niż nagrodę główną, osiągnął sukces i wydał płytę. A Magda Welc, zgarnęła 300tys. złotych i pewnie zapomnimy o niej na parę lat, bo wątpię by zrezygnowała ze szkoły i próbowała nagrać płytę, chociaż kto wie... Atak klonów ` Teraz mamy 2011 r. i bum na programy wyłapujące talenty. TVP proponuje „Bitwę na głosy” i starą, dobrą „Szansę na sukces”, Polsat „Must be the music. Tylko muzyka”, TVN „X Factor”. Ale czy te programy mogą coś dać swoim uczestnikom? Czy ich finaliści osiągną sukces, jak im podobni w zagranicznych wersjach tych programów? „Bitwa na głosy” to program rozrywkowy, bo jego uczestnicy śpiewają wspólnie pod wodzą jednej z gwiazd polskiej sceny muzycznej. A nagroda jest tajemnicza, ma dotyczyć mieszkańców zwycięskiej miejscowości. „Szansa na sukces” nie zmienia swojej formy od lat i wątpię byśmy zobaczyli kiedyś płytę kogoś, kto wygrał owy program. „Must be the music. Tylko muzyka” – oferuje 100tys. złotych zwycięzcy i konkuruje o talenty z „X Factor”, które proponuje nagranie własnej płyty(kontrakt z wytwórnią Sony BMG), co dla mnie już jest poważną propozycją. Co jest a czego potrzeba A czego brakuje na polskiej scenie muzycznej? Tego czego nie ma od dawna – starego, dobrego rocka. Bądź wokalistów na miarę Marka Grechuty, pokazujących piękno poezji śpiewanej. Nasze klimaty muzyczne póki co zamknięte są w obrębie tandetnych piosenek popowych, rozwijającego się rapu, reggae czy trash metalu. Ale czy znajdziemy coś, czego można posłuchać w spokoju, z pięknym przekazem, zapadającego w pamięć jak piosenki „Dżemu” czy Czesława Niemena. Pozostałe gatunki mają się dobrze i napływają do nas nowe, jednak z rockiem jest kiepsko. Dziwnym jest to, że wielkie wytwórnie nie starają się nawet dostrzec tej niszy w rynku muzycznym i nie chcą jej wypełnić. Ja takie nadzieje pokładam we streetfighterze (jak go określił Kuba Wojewódzki), jakim jest Gienek Loska. Człowiek, który widać, że walczy o sukces i chce go osiągnąć. Mam wielką nadzieję, że ktoś mu w tym pomoże. Co nie znaczy, że innym nie życzę tego; niech polska muzyka się rozwija, byle w dobrym kierunku!



Płeć: mężczyzna
Ocena: 6
Liczba komentarzy: 6    
Data dodania: 11.04.2011r.

1     

RattyAdalan Użytkownik wpmt 19 06 2011 (17:37:55)

Użytkownik ocenił pracę na 6

Artykuł dobry, wciągający. Świetnie przedstawiłeś funkcjonowanie tego typu programów i ich uczestników. Jak dla mnie większość takich programów jest tworzonych jedynie dla jak największej oglądalności, zamiast poszukiwania i rozwijania talentów. Co do muzyki, to szczerze dość mam popowego fast foodu z Ameryki, który w każdej piosence niczym się nie różni, a ani to nie ma wartości ani przekazu, jedynie ciągłe "baby,baby" powtarzające się w każdej zwrotce i refrenie. Również od czasu do czasu przydałby się dobry rock, tak jak sami napisaliście, i zgodzę się z wami, że tego typu muzyki jest coraz mniej. Mam nadzieje, że z biegiem czasu muzyka i to nie tylko polska będzie się rozwijać i z szybkiego fast foodowego śmiecia przemieni się w muzykę z duszą i przekazem, tak jak właśnie powinna wyglądać prawdziwa muzyka. Pozdrawiam R.A.

MGryglicki Użytkownik wpmt 12 04 2011 (21:21:21)

Wiesz, jakby gazeta chciała takich publikacji, to by sama to sobie znalazła ;))
Prawda jest taka, że mógłbyś sprzedać np. bardzo osobisty wywiad z co najmniej ćwierćfinalistą. Ale nic innego raczej nie. Chyba, że trafiłbyś na jakiegoś ostrego "kwiatka" zza kulis :)

jazzu Użytkownik WPMT 12 04 2011 (17:15:17)

Cieszę się, że nie było tak źle. Ciekawi mnie, co masz na myśli mówiąc poszerzyć ramy? Teraz zgłębiałem się nieco w możliwości jakie oferował internet - oczywiście bez kontaktów mailowych. Może jak znajdę jakiś ciekawy temat, to napiszę do kogoś maila by zacytować;p


MGryglicki Użytkownik wpmt 12 04 2011 (20:25:44)
Poza ramy tejże właśnie standardowej wiedzy, podawanej przez organizatorów. Myślę, że można spróbować poszukać jakichś "gorących" szczególików zza kulis :)
Spróbuj, może się okazać, że masz bardzo łatwy dostęp do jakiegoś uczestnika jednego z programów :))

jazzu Użytkownik WPMT 12 04 2011 (21:08:51)
Gdyby to było takie proste, to bym to wysłał do gazety:D

MGryglicki Użytkownik wpmt 11 04 2011 (22:26:20)

Inwersja w pierwszym zdaniu aż razi w oczy. Poprawił bym z chęcią, ale się powstrzymam ;)
Ogólnie artykulik niezły. Widać, że masz standardową wiedzę o programach muzycznych, może warto by było wyjść poza pewne ramy? Myślę, że pokazanie "Szansy na sukces" w eseju nie jest złym pomysłem.
To, co Ci zarzucałem i zarzucać będę: troszkę zbyt długie zdania, ale już tylko w dwóch - trzech miejscach. Poprawa bardzo przyjemna :)

Troszkę polemiki: nie wiem, czy kojarzysz Andrzeja Kołakowskiego. Bardzo prawicowy, ale równie dobry "poeta śpiewający". Znajomi, pasjonujący się tym gatunkiem, podawali mi jeszcze kilka innych nazwisk, ale nie pamiętam. Jeśli byś się zainteresował, to zapraszam na GG, wyciągnę je od nich :)
Co do rocka to odnoszę wrażenie, że scenę zdominowała "alternatywa studencka" = brak szans na porządne pieprznięcie. Ale to moje osobiste przemyślenia i mogą nie mieć za wiele wspólnego z rzeczywistością.
Co do braku zainteresowania rockiem w Polsce - cóż, to się nie sprzedaje. Chyba. Chociaż, z tego co wiem, to nieźle idą zespoły typu Rise against. Być może jest to kwestia wyrobienia się pewnych stereotypów, że wszystko co ostrzejsze od "Autobiografii" to 100% szatana. Nie wiem, dawniej interesowałem się takimi socjalnymi zawiłościami, teraz nie bardzo.

Dobrze jest, panie Jazzu. Aby do przodu :))


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Radwan Piąty Peron WSQN Replika E-tekst Piórem Feniksa Edupedia Audiobook Złote myśli

Statystyki: Wiersze: 9701 | Proza: 2330 | Publicystyka: 721 | Komentarze: 68305 | Użytkownicy: 12452
Online(16): 16 gości i 0 zarejestrowanych: