warto go przeczytać
Pseudonim: Anonymous
Siedziałem w tym białym, przytłoczonym pokoju, w którym nic się nie działo. Tu niczego nie można było usłyszeć, zobaczyć. Trzymali mnie jak jakieś zwierze. Nie mogłem wyjść, ponieważ mogłem coś zrobić ludziom. Tylko ciekawe co? Zmienić ich przeszłość oraz przyszłość? To nie moja wina, że takie coś robię. To tylko i wyłącznie wina mojego ojca. On za tym stoi. To ON dostał takie zdolności, które ja odziedziczyłem.
Pięć lat wcześniej...
Jako jedenastolatek nie różniłem się zbytnio od kolegów i koleżanek. Byłem przeciętnym nastolatkiem. Miałem znajomych, zainteresowania, rodzinę, miłość. Właśnie, miałem...
Pewnego dnia w szkole zobaczyłem coś dziwnego. Odruchowo narysowałem w książce zakrwawiony nóż. Upadłem na podłogę.
Po tym wypadku, siedziałem u dyrektora. Patrząc na niego zrozumiałem, że to on zginie. Ja wiedziałem to! Miałem to zapisanie jakby w podświadomości. Po prostu wiedziałem. Tego nie można było wytłumaczyć w żaden prosty sposób.
- Dziecko, czemu narysowałeś ten nóż? - spytał dyrektor.
- Nie wiem - odpowiedziałem. - Tak jakoś wyszło. Ja niczego nie pamiętam. Film mi się urwał, gdy narysowałem nóż. Niech się pan odczepi w końcu ode mnie!
Wtedy stało się najgorsze. Ktoś musiał strzelić z pistoletu. Dyrektor upadł bezszelestnie na podłogę. Przez otwarte okno wskoczył wysoki facet z nożem w ręce. Dźgnął mnie w rękę. Zaczęła ona krwawić. Wtedy zdenerwowałem się. Zabrałem nóż mordercy. Chciałem się zemścić, ale nie mogłem go zabić. Nie zniżę się do jego poziomu.
Spojrzałem na obcego mi faceta. Upadł na glebę. W tym samym momencie woźny, nauczycielka biologii i moja matka wpadli do pokoju dyrektora. Ponownie urwał mi się film.
Rok później...
Zostałem osądzony, że to ja popełniłem morderstwo na dwóch osobach. Nie zamknęli mnie w poprawczaku, wylądowałem w jakimś szpitalu dla chorych psychicznie.
Teraz siedzę tu cztery lata i czekam na wolność, która nie nadejdzie. Wokół mnie są same kłamstwa, oszuści i inni podli ludzie. Nikt nie chce mi powiedzieć co ze mną jest nie tak. Jestem zwykłym śmieciem, wyrzutkiem społeczeństwa, który ma nadprzyrodzone moce. Moje życie jest pozbawione sensu...
Ocena: 3
Liczba komentarzy: 1
Data dodania: 17.11.2008r.
Statystyki: Wiersze: 7853 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46575 | Użytkownicy: 3566
Online(21): 14 gości i 7 zarejestrowanych:
Salem_de_Lincourt, Dawied, Fał, Pawlak, Wojtex81, zawsze, PookyFan