warto go przeczytać
Pseudonim: Madlie
Zastanawiałeś się kiedyś, jak to jest, gdy nagle cały Twój świat ulega zmianie tylko dzięki jednej osobie? Tak? Tak właśnie myślałem…
Wiesz, gdy miałem 17 lat poznałem niezwykłą osobę.
Miała na imię Angela.
Poznaliśmy się nocą w parku. Ja wracałem z imprezy, a ona kręciła się w kółko na trawniku. Padał deszcz. Była cała mokra, a mimo to śmiała się głośno i rozkładając szeroko ręce, kręciła się wokół własnej osi. Patrzyła w górę.
"Wariatka” – pomyślałem w pierwszej chwili.
Jednak przystanąłem i przyglądałem jej się przez kilka minut. Ona naprawdę była szczęśliwa. Po pewnym czasie chyba wyczuła, że ktoś jej się przygląda, bo zatrzymała się. Spojrzała na mnie i uśmiechnęła się. Podeszła do mnie lekko zataczając się, zapewne kręciło jej się w głowie. Odgarnęła mokre kosmyki z twarzy i śmiesznie zmarszczyła czoło.
- Angela… - powiedziała wyciągając rękę w moją stronę.
- Tyler.
Przez chwilę patrzyliśmy w ciszy na siebie. Nie wyglądała, jak inne dziewczyny. Bardzo jasne, prawie białe włosy, duże granatowe oczy, malutki, lekko zadarty nosek, usta, które cały czas się uśmiechały i malutka blizna nad prawą skronią. Wyglądała… jak Anioł. Nie wiem dlaczego akurat porównałem ją do Anioła, ale byłem pewny, że to określenie jest jak najbardziej właściwe.
- Co tu robisz o tej porze? – spytałem w końcu.
- Marzę z deszczem… - odpowiedziała uśmiechając się jeszcze szerzej.
- Co robisz? – spytałem zaskoczony.
- Marzę z deszczem… Nigdy tego nie robiłeś?
Zaprzeczyłem ruchem głowy.
- Nie wiedziałem nawet, że można…
- Można. Nauczyć cię?
- Nie, raczej nie.
- No, chodź. To nic strasznego. Chętnie cię tego nauczę.
Złapała mnie za rękę i pociągnęła na trawnik. Stanęła w pewnej odległości i odwróciła się w moją stronę.
- Rozłóż szeroko ręce i przymknij oczy…
Chcąc nie chcąc zrobiłem to, o co prosiła. W jej głosie było coś, co kazało mi jej słuchać.
- Wyobraź sobie… że każda kropla deszczu, która spada na ciebie, to twoje marzenia. Podnieś głowę do góry i pozwól kroplom spadać na twoją twarz… Wspaniałe uczucie, prawda?
Podniosłem głowę do góry i przez chwilę czułem tylko zimne krople spadające na moją twarz… Po chwili jednak udało mi się wyobrazić sobie, że to rzeczywiście moje marzenia. Przesiąkały całego mnie tak, jak te drobne kropelki deszczu. Tak, to było wspaniałe uczucie.
- A teraz… zacznij się powoli obracać wokół własnej osi. Rób to coraz szybciej i szybciej. Aż zabraknie ci tchu.
Kręciłem się w prawo coraz szybciej i szybciej. Poczułem się wolny… jak jeszcze nigdy. Naprawdę jeszcze nigdy nie czułem się tak dobrze. Po jakimś czasie zaczęło mi się tak bardzo kręcić w głowie, że musiałem się zatrzymać. W tej chwili Angela potknęła się i poleciała w moją stronę. Złapałem ją, jednak oboje po kilku sekundach upadliśmy na mokrą trawę. Leżeliśmy obok siebie z zamkniętymi oczami.
- Wspaniałe uczucie, prawda? – spytała ponownie.
- Tak… Wspaniałe uczucie – odpowiedziałem uśmiechając się.
Od tamtego dnia spotykaliśmy się w tym samym miejscu każdego wieczoru. Marzyliśmy razem z deszczem, tęskniliśmy z księżycem, śmialiśmy się razem ze słońcem i uczyliśmy się milczenia od gwiazd.
Zakochałem się… po raz pierwszy w życiu naprawdę się zakochałem. Po jakimś czasie jej o tym powiedziałem. Odwzajemniała moje uczucie.
Mijały dni, tygodnie, miesiące… a my nadal się spotykaliśmy. Nie wiedziałem o niej zbyt wiele. Angela nie lubiła o sobie mówić. Wolała słuchać. Dlatego ja mówiłem naprawdę dużo. Wiedziała o mnie wszystko… A mnie męczyło tylko jedno pytanie.
O czym marzył mój Anioł? Zależało mi na tym, by wiedzieć. Tak bardzo chciałem spełnić jej marzenia.
Któregoś dnia o to spytałem. Nie odpowiedziała… Próbowałem kilkakrotnie, jednak nigdy nie odpowiedziała na moje pytanie.
W końcu nadszedł 23 lipca. Znaliśmy się już okrągły rok. Tego dnia ponownie spytałem o czym marzy.
Długo milczała.
- Wiesz… Marzę o tym, by… zmienić świat – odpowiedziała w końcu.
- Zmienić świat? Dlaczego?
Nie odpowiedziała. Nigdy nie dowiedziałem się dlaczego chciała zmienić świat.
Następnego dnia padał deszcz. Umówiliśmy się, że nocą będziemy marzyć z deszczem. Przyszedłem na spotkanie trochę spóźniony. Myślałem, że będzie już na mnie czekać. Myliłem się…
To ja czekałem.
Najpierw godzinę… potem dwie.
Nie przyszła.
Wróciłem do domu. Zdziwiło mnie to, że w kuchni paliło się jeszcze światło. Zajrzałem tam w drodze do swojego pokoju. W kuchni siedzieli rodzice.
- Stało się coś? – spytałem.
- Tak… - odpowiedział ojciec.
- Synku, chodzi o Angelę… - wyjąkała mama.
- Co się stało?! – wykrzyknąłem przestraszony.
- Miała wypadek… Potrącił ją samochód.
- Jest w szpitalu, tak?
- Nie…
- A więc gdzie? Kiedy będę mógł się z nią zobaczyć?
- Synku… Angela nie żyje.
"Angela nie żyje.” – to zdanie ciągle tkwi w mojej głowie.
Nie rozumiałem, jak ona mogła zginąć. Była taka wspaniała. Była Aniołem. Umiała marzyć z deszczem, tęsknić z księżycem, śmiać się razem ze słońcem i słuchać milczenia gwiazd. Nie mogła tak po prostu umrzeć… Jeszcze tyle chciałem jej powiedzieć. Nie zdążyłem pokazać jej jak wiele dla mnie znaczyła. Nie zdążyłem jej podziękować za wszystko, a ona nie zdążyła nauczyć mnie jeszcze tak wielu rzeczy...
Załamałem się.
Przez długie tygodnie nie wychodziłem z domu. Nic nie mówiłem. Ale potem zrozumiałem… Tak właśnie miało być.
Marzyła o tym, żeby zmienić świat… I udało jej się. Zmieniła mój świat. Dała mi coś, czego nie potrafił dać mi nikt inny. Nigdy więcej w moim życiu nie pojawiła się żadna inna osoba, którą bym pokochał. Nadal kochałem Angelę. Mojego Anioła. Wiedziałem, że ona naprawdę nim była. Jej misją było zmienienie mojego świata. Nauczyłem się od niej wszystkiego, co było mi potrzebne, by być szczęśliwym. Dlatego potem odeszła…
Chociaż minęło już prawie pięćdziesiąt lat nadal marzę z deszczem, nadal tęsknię z księżycem, śmieję się ze słońcem i milczę z gwiazdami… Zawsze wyobrażam sobie, że Angela w tych chwilach jest przy mnie i uśmiecha się, lekko marszcząc przy tym swój maleńki nosek.
Któregoś dnia umrę i znajdę się tam, gdzie ona… Znów będę z moim Aniołem. Z osobą, która nauczyła mnie wierzyć w cuda…
Ocena: 5.5
Liczba komentarzy: 2
Data dodania: 14.03.2009r.
Statystyki: Wiersze: 7853 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46575 | Użytkownicy: 3566
Online(19): 13 gości i 6 zarejestrowanych:
Salem_de_Lincourt, Dawied, Fał, Pawlak, Wojtex81, zawsze