Zaloguj się lub zarejestruj
aby móc skorzystać z wszystkich dobroci tego serwisu...


Regulamin

warto go przeczytać

Logowanie użytkownika
Nie pamietasz hasła?
Nie masz konta? Zarejestruj się!
rejestracja
dowiedz się więcej
czym jest wpmt

Zaadoptowany, część trzecia

Kiedy trzymał w dłoni gałkę od drzwi wejściowych, dochodziła dwudziesta pierwsza trzydzieści sześć. Przekręcił ją lekko, wślizgnął się cichcem, z wprawą doświadczonego włamywacza, a nie Chwilowego Domownika. Ściągnął kurtkę, a na trampki podziałał odrzut aerodynamiczny, chociaż mrok milczał. Żadnych szelestów, taka niepokojąca cisza. Wzdrygnął się.
,, Co jest, chodzą spać po wieczorynce, czy jak”?, zastanawiał się. Nie, on już nie chodził, on skradał się niczym wytrawny Łowca, chcący zaspokoić swojego Głoda czymś większym niż duże frytki z KFC.
Jestem głodny! Okaż trochę litości, dobry człowieku!, w tych klimatach rozjuszony Żołądek chłopaka domagał się o jakieś przyzwoite pożywienie.
Zamknij się, przyjąłem wezwanie, uciszył go, zmierzając w stronę Samoobsługowej Jadłodajni.
To na co jeszcze czekasz?! Zaspokój mojego wewnętrznego zwierza!, zakomenderował Żołądek, będący coraz bliżej nabawienia się epilepsji jego schorowanego serduszka.
Dobrze, dobrze, zaraz coś skombinuję, uspokój się tylko, odparł Filip, otwierając Lodówkę. Już chciał wyciągnąć rękę po kuszące opakowanie lodów pomarańczowych, gdy usłyszał pełen determinacji głos:
- Nie ruszaj się! Ręce na kark i ukaż swą nikczemną twarz!
Przestraszony, wykonał dwa pierwsze polecenia, jednak trzecie uniemożliwiał powłóczysty mrok.
Nagle poczuł, jak coś chłodnego powoduje serię dreszczy, które rozpierzchły się po jego całych plecach, aż po kark.
,,Boże, będzie strzelać!”, pomyślał i zaczął żałować, że nie żył jak przystało na pobożnego katolika. Może tam u góry dostał by jakąś taryfę ulgową, za śmierć za młodu?
- Chciałem jedynie coś zjeść – wyjąkał, licząc, że psychopata nie podwaja cierpienia i nie zabija na głodniaka. - Te lody szczególnie mi się spodobały...Pysznie wyglądają.
- Co takiego?! Moje lody?! MOJE LODY?! Ja ci dam, ty kanalio! Ty zmarszczko na pięknie narodu polskiego! Ja ci pokażę, to mnie popamiętasz! Mów paciorek, zbrodniarzu!
,, Amen”.
Fajnie, że w tym momencie do akcji wkracza Cud pod postacią Opiekunów.
No i jeszcze światło, ukazujące makabryczną scenę.
- Mamo!!! - ryknęła Ania, przypadając do starszej kobiety i odbierając jej strzelbę.
- Filip! Filip!!! - darł się dla odmiany, będący w znieczulającym stanie euforii Piotr. Ściskał mocno chłopaka, jak dla niego – zbyt mocno.
- Mamo, tyle razy ci powtarzałam, że masz nie ruszać tej strzelby! Całe szczęście, że nie była odbezpieczona. Filipku, jak się czujesz kochanie?
Jak na prawie martwego, całkiem życiowo – odparł, jeszcze z trudem biorąc udział w wymianie gazowej.
- Chwila, moment, macie syna o imieniu Filip, którego przede mną ukrywaliście?
- Nie, mamo – odpowiedział Piotr, uwalniając chłopaka spod swoich skrzydeł. - Filip jest dzieckiem, które adoptowaliśmy.
- Aha, czyli jest zaadoptowany?
- Adoptowany.
- Cicho siedź poligloto, wiem lepiej niż ty. On jest zaadoptowany – i posłała przepraszający uśmiech pod adres nastolatka.
,, Boże, dziękuję, dziękuję!”, Nowicki kłaniał się w pas Stwórcy. ,, Strzeż mnie jeszcze Panie przed lodami pomarańczowymi i wariatkami, które za ich konsumpcję są gotowe wpakować kulkę w moją przystojną czaszkę”.



Ocena: 4
Liczba komentarzy: 5    
Data dodania: 24.01.2012r.

1     

Eska-floreska 27 01 2012 (19:44:05)

Będę jednak jej unikać w następnych częściach:)

Eska-floreska 27 01 2012 (16:29:10)

No bo ja potem nie chcę się rozpisywać, bo nie mogę później skończyć. Ale popracuję nad tym. Właściwie...to tylko taki zabieg, aby zainteresować. Bo przeważnie chcemy wiedzieć...
Inspiracją babci była...przyznam szczerze, babka ze ,,Świata według Kiepskich". Myślę, że najbardziej przejawiłam to w kanali i jeszcze zmarszce, chociaż zmodyfikowałam to powiedzonko.
Dzięki i pozdrowionka:)

Marybeth 27 01 2012 (19:43:34)
Tak, właśnie zauważyłam tą inspirację postacią ze "Świata według Kiepskich".

Marybeth 27 01 2012 (15:05:43)

Użytkownik ocenił pracę na 4

Napiszę od razu z początku by później nie zapomnieć - trochę szkoda, że piszesz tak krótkie części. Zwykle gdy akcja się nieco rozkręca, Ty nagle kończysz. Mam nadzieję, że kolejny fragment będzie nieco dłuższy.
Trochę błędów interpunkcyjnych i składniowych. Niektóre zdania wydają się być za długie, lepiej podzielić je na części.
Spodobała mi się postać babci. Starsza wariatka ze strzelbą w dłoni gotowa rozstrzelać każdego, kto tknie się jej pysznych lodów. Z chęcią przeczytałabym o niej jeszcze więcej.
Nadal wystawiam ocenę cztery. Brakuje mi w Twojej pracy czegoś, powiedziałabym - porywającego by dało się to zapamiętać na dłuższy czas. Jednak idziesz w dobrym kierunku. Pisz dalej :)

Eska-floreska 24 01 2012 (21:07:16)

Może ktoś dopisać ten myślnik, który zwiał?:)
Dziękuję i przepraszam za fatygę:)


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Piąty Peron WSQN E-tekst /></a> 
<a href=Piórem Feniksa Edupedia Audiobook

Statystyki: Wiersze: 7853 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46575 | Użytkownicy: 3566
Online(21): 15 gości i 6 zarejestrowanych: Salem_de_Lincourt, Dawied, Fał, Pawlak, Wojtex81, Ell003

Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook | Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa | Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl