warto go przeczytać
Pseudonim: Eska-floreska
Mniej więcej w tym samym czasie Aleksandra wchodziła na teren własnej posiadłości. Dom – rozpadający się parterowy prostopadłościan – nie był tak naprawdę jej domem. Był miejscem, którego najbardziej nienawidziła, a jeśli kiedyś kochała – była na to zbyt mała, aby zapamiętać.
Nie ściągnęła butów czy kurtki – kaloryfery nie emanowały ciepłem, lecz odpychały chłodem. Nawet w kuchni, która powinna być przytulnym miejscem, pozostawały obojętne. Nalała do małego czajniczka wody. Postawiła go na gazie i czekała w skupieniu, aż zacznie wypluwać przez gwizdek cieplutką parę. Rozłożyła nad nią zziębnięte dłonie, czując jak przyjemne ciepło rozchodzi się w palcach.
Ktoś trzasnął drzwiami.
Sądząc ze wściekłości włożonej w tę czynność,
Ojciec. Alkoholik. Cholerny gnój. Jebany skurwysyn. Amen.
Człowiek, z którym konfrontacja zapewnia ból i cierpienie. Niekoniecznie fizyczne.
Czajnik zagwizdał radośnie. Olka wstała i go uciszyła.
,, Pamiętaj, to ty jesteś tutaj rozgrywającą. Nie pozwól, aby przejął twoją piłkę. Nie możesz dać mu się znowu złamać, do diabła”, zaklinała się dziewczyna. Codziennie przeprowadzała ze sobą ten sam, denny dialog. Coraz mniej już w niego wierzyła, miała zwyczajnie dość. Kłótnie z Alkoholikiem wyczerpywały ją pod względem psychicznym, zataczając chore koło i dając następującą równość – awantura=płacz. Plus narastająca nienawiść. Nienawiść spowodowana brakiem miłości, szacunku i ciepła rodzinnego.
Nienawidziła go.
Życzyła mu, aby zdechł niczym pies, w otoczeniu swoich dziwek.
Dziwek, które pieprzył bez przerwy, opróżniał do dna, a potem rozbijał komuś na głowie.
Śmierdziały gorzej niż on. Zasługiwali na siebie, a ona coraz bardziej wierzyła w to, że skończy jak Ojciec.
Ojciec wyrażający swoje niezadowolenie...:
- Kurwa, siedzi z dupą i się opierdala! A ja haruję na twoje jebane utrzymanie, niewdzięcznico! Tak się odpłacasz dobremu tacie, tak się odpłacasz?!
- Cześć, tato – powiedziała szybko, nie pozwalając aby do jej głosu wkradło się wahanie czy zająknięcie. Musi mówić stanowczo, lecz niezbyt ostro. - Właśnie wróciłam, chciałam trochę odpocząć. Już, już się biorę do pracy...
- Właśnie wróciłaś?!
- Tak, tato.
- Ty suko, z iloma facetami się przespałaś? Nie pozwolę, abyś zhańbiła imię naszej rodziny!
,, To już się stało, sukinsynie”.
- Nie prowadzę księgowości, ale dziś zaliczyłam trzech. Opowiedzieć?
Wiedziała, jak zareaguje.
- Jesteś taką samą brudną szmatą jak twoja matka, nic się od niej nie różnisz – wycedził, ledwie hamując złość. Chwycił ją mocno i przycisnął do ściany. Jęknęła z bólu.
Ściągnął z niej kurtkę, rozdarł bluzkę, a jej los podzielił stanik, lądując gdzieś na brudnej podłodze.
- Dobrze przynajmniej, że masz takie same śliczne cycuszki – przyglądał jej się nachalnością, ignorując strach i błaganie o litość, bijące z zielonych oczu. Oblizał najpierw jedną pierś, potem drugą, zatrzymując się przy niej, aby nadgryźć sutek. Był już twardy.
- Chodź dziwko, nie będziesz niczego opowiadać. Wystarczy, że zaprezentujesz.
- Nie, nie, proszę! Tato... tatusiu...
- Zamknij mordę albo ci w tym pomogę...
- Błagam, naprawdę, przepraszam! Nie rób mi tego, proszę!
Uniósł rękę do góry, po czym z głośnym plaśnięciem wylądowała ona na policzku dziewczyny. Poczuła piekący ból.
- Ostrzegałem, suko. Zrobisz mi lodzika i będzie po sprawie.
Nie miała już siły protestować. Gorzkie łzy zaczęły spływać po jej policzkach, przemieniając się w płacz. W rozpaczliwie wołanie o litość.
- Uspokój się do cholery, bo znów oberwiesz! Jebana histeryczka, wielka krzywda jej się dzieje! Nie chcesz mi sprawić przyjemności, ladacznico?
Podciągnęła nosem.
- Dalej, nie mam całego życia, a jutro muszę iść do tej chujowej roboty.
,,Przecież ty nie masz pracy”, chciała powiedzieć. Powstrzymała się mimo wszystko, czując jak władczo bierze ją w ramiona.
Szkoda tylko, że nie zanosi jej do łóżka, aby poczytać coś na dobranoc. I powiedzieć ,,Kocham się, skarbie, kolorowych snów”.
Jednak już dawno zrozumiała, że nie wolno mylić bajek z realiami bycia Córką Alkoholika.
Ocena: 3
Liczba komentarzy: 7
Data dodania: 27.01.2012r.
Statystyki: Wiersze: 7853 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46575 | Użytkownicy: 3566
Online(24): 17 gości i 7 zarejestrowanych:
Salem_de_Lincourt, Dawied, Fał, Pawlak, Wojtex81, Kamil M. Jaszczak, Ell003