Siedziała w tej brudnej sali sama, obdarta ze swojej godności, pozbawiona jakichkolwiek uczuć. Miała na sobie resztki ciemnoczerwonej sukienki, a jej nagie uda prosiły się niemo o kawałek materiału. Nie czuła się skrępowana, wręcz przeciwnie, patrzyła na mnie pewnym wzrokiem, może zbyt pewnym? Przerzuciła nogę na nogę, sięgnęła po paczkę Marlboro Gold i wyciągnęła z niej kolejnego papierosa. Rozkoszny zapach tytoniu wypełnił całe pomieszczenie. Skierowałem swój wzrok w jej stronę, po czym odchrząknąłem.
- Jesteś prostytutką.
To było raczej stwierdzenie, aniżeli pytanie, na dziewczynie jednak nie zrobiło to większego wrażenia. Złapała niesforny kosmyk, który bezkarnie pieścił jej policzek i bezszelestnie wpięła go wsuwką. Ujęła ustami filtr i ponownie się zaciągnęła. Zgasiła żarzącą się końcówkę o blat stołu, a jej twarz ozdobił grymas uśmiechu.
- Nie. Jestem dziwką.
Zmieszałem się.
- Przecież nie ma różnicy między prostytutką, a dziwką.
Dziewczyna pochyliła się w moją stronę. Otworzyła usta chcąc coś powiedzieć, kiedy się powstrzymała. Pogładziła dłońmi poszarpaną tkaninę i ponownie rozsiadła się w niezbyt wygodnym fotelu.
- Jest – odparła.
Zadziwiające. Była taka spokojna, a przy tym tak opanowana. Zapragnęłam dalej drążyć ten temat, mimo, że mijał się z celem naszej rozmowy.
- Zechcesz mi wyjaśnić?
- Przecież to nieistotne dla pana - rzekła posyłając uśmiech.
- Ale ja nalegam.
Wstała. Objęła się ramionami tak, jakby chciała dodać sobie otuchy. Podeszła do mnie i przeszyła mnie swoim silnym wzrokiem. Odwróciła się tyłem i przemówiła.
- Ludzie widzą to, co chcą widzieć. A świat? Światem rządzą schematy… - urwała. Nie kontynuowała dalej, tylko przeszła do rzeczy. – I prostytutkę, i dziwkę łączy na pewno jedno – pieniądze, chęć szybkiego, a co najważniejsze łatwego zarobku. Różnica jest taka, że prostytutka ma wybór – odwróciła się i dokończyła ściszonym głosem – a dziwka już nie.
Nie rozumiałem. Nie byłem pewien, czy ktokolwiek by zrozumiał, a mimo to zaryzykowałem.
- Mogę ci pomóc.
Dziewczyna wybuchła gromkim śmiechem.
- Mogę ci pomóc – powtórzyłem. - Daję ci wybór, słyszysz?
W pokoju zapanowała cisza, nawet jej przyspieszony oddech był ledwo słyszalny.
- Jestem dziwką – powiedziała z zaciętą miną, a po jej policzku spłynęły dwie słone łzy. – A dziwka nie ma wyboru.
Ocena: 5.25
Liczba komentarzy: 8
Data dodania: 22.08.2010r.
Użytkownik ocenił pracę na 5
Idealnie wyważone słowa. Nie jest ich ani za dużo, ani za mało. Tekst nadaje się na obwolutę książki, która tylko czeka, aż po nią sięgnę. Nie czekałabym długo, tylko od razu po przeczytaniu tego fragmentu pomaszerowałabym z książką pod pachą do kasy. Dlaczego? Ponieważ bohaterka ma jakąś swoją życiową mądrość wynikającą z jej życiowych doświadczeń. A pokazanie prostytutki, tudzież dziwki, jako człowieka - nie towaru - mogłoby być punktem wyjściowym ro rozważań na temat godności człowieka...
Czy pisałam, że podoba mi się Twoja narracja? Jeśli nie, to właśnie Cię o tym poinformowałam :). Prace takie jak te uświadamiają mi tylko marność moich 'prób literackich'.
aneq6
12 11 2010 (19:25:13)
Wow, bardzo, bardzo mocne i szczerze podoba mi sie. Jestem zauroczona przekazem i prawdziwością. ogólnie orbi ogromne wrażenie, na pewno zostaje w pamięci. Jak dla mnie to bezpretensjonalna szóstka.
aneq6
12 11 2010 (19:24:02)
Użytkownik ocenił pracę na 6
Wow, bardzo, bardzo mocne i szczerze podoba mi sie. Jestem zauroczona przekazem i prawdziwością. ogólnie orbi ogromne wrażenie, na pewno zostaje w pamięci. Jak dla mnie to bezpretensjonalna szóstka.
Jak już o błędach to zakradła się literówka: "Różnica jest takA", tadan :)
jazzu
23 08 2010 (12:25:17)
Użytkownik ocenił pracę na 5
Jak na mini opowiadanie, to zdołałaś mnie zaciekawić, szczególnie, że moje wiersze odnoszą się też do takich tematów i może to wykorzystam jakoś (chyba się nie pogniewasz?;p). Ciekaw jestem, czy będziesz kontynuowała takie mini opowiadania o maxi sprawach (tak wiem parafraza Kołakowskiego, ale cóż - też pasuje). Mi się podoba, czekam na więcej.
Pewnie, że się nie pogniewam, Jazz. Wręcz przeciwnie, będzie mi niezmiernie miło. Wiesz, nie zastanawiałam się przedtem na kolejnymi takimi miniaturami, ale skoro publice przypadło do gustu... Zobaczymy ;p.
Użytkownik ocenił pracę na 5
Opowiadanie techniczne bezbłędne, nie znalazłam nawet jednego błędu. Widać, że postarałaś się o to, żeby jest dopracować do perfekcji.
Bardzo ciekawe spojrzenie na świat dziwek i prostytutek, z pozoru nic ich nie dzieli, a jednak zarabianie w taki sposób dla jednych jest przymusem, nieodpartą koniecznością, dla innych własnym, nieodpowiedzialnym i głupim wyborem. Ta dziewczyna jest przekonana o tym, że mężczyzna nie może jej uratować przed tym, co jest niezdolne do obejścia.
Słowa bohaterki mają niemalże charakter filozoficzny, mimo że to, o czym opowiada, może budzić kontrowersje. Wszędzie czuć ogromną dozę finezji, takiej wyłuskanej subtelności, takie opisy pozwalają mi się rozsmakować w tej pracy. Z wielkim plusem :)
Oho. Chyba się pospieszyłaś z tym "bezbłędne" ;p. Dopatrzyłam się drobnego, w zasadzie niewinnego ;p, błędu. Proszę o poprawienie czasownika "zapragnęłam" na "zapragnąłem" - w końcu wypowiada się mężczyzna, a nie kobieta ;p.
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7853 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46575 | Użytkownicy: 3566
Online(33): 28 gości i 5 zarejestrowanych:
Salem_de_Lincourt, Dawied, Fał, Pawlak, Wojtex81
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl