Zaloguj się lub zarejestruj
aby móc skorzystać z wszystkich dobroci tego serwisu...


Regulamin

warto go przeczytać

Logowanie użytkownika
Nie pamietasz hasła?
Nie masz konta? Zarejestruj się!
rejestracja
dowiedz się więcej
czym jest wpmt
Pseudonim: nietoperz4
Imię: Asia
Skąd: coś koło prawego ucha słuchacza
O sobie: Kocha się za nic. Nie istnieje żaden powód do miłości.
Napisanych prac:
- wiersze: 13
- proza: 17

Średnia ocen: 4.1
Użytkownik uzyskał: 114 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Morderstwo - dziś, wczoraj..." 21.06.2010
"Po drodze" 20.03.2011
"Smutek będzie zawsze" 20.12.2010
"Wszystko kiedyś mija" 05.11.2010
"Czy ty jesteś Ania?" 16.10.2010

Inne prace tego autora:
"Czy ty jesteś Ania?" 16.10.2010
"Niechciane wspomnienia" 20.02.2011
"Za zakrętem narkotykowej..." 19.11.2010
"Teraźniejszość" 27.01.2011
"Brązowy miś" 02.02.2010

Najlepiej oceniona proza (30 dni):
"Nieumarły kwiat - I etap..." - Ironiczna - 6
"Carmel - I etap..." - subtelny demon - 6
"Jedyne Miasto - I etap..." - Ell003 - 6
"Przejście - I etap..." - Mii - 5.5
"Gdzie jest hidżab!? - I..." - Fał - 5.5

Najnowsza proza (wszystkie):
"Obcy więcej" - Dawied
"Nieumarły kwiat - I etap..." - Ironiczna
"Prolog - Krwawy rytuał...." - van Hellsing
"Potwór - I etap..." - Srebrna
"Obcy" - Dawied
"Bajka o jabłku - I etap..." - Khelben
"Przejście - I etap..." - Mii
"Uwodzeni - I etap Wyzwania..." - van Hellsing
"Bezimienna - I etap -..." - Katarzyna Łaskawa
"Kornelia, "Wyzwanie..." - Astralka

Wszystko kiedyś mija

Czy ty naprawdę sądzisz, że wystarczy tylko machnięcie pędzlem na białym płótnie i już powstanie obraz?

Puste mieszkanie, niesprzątane zapewne od miesięcy, aż krzyczało z samotności. W kuchni na wyłożonej kafelkami podłodze leżał skrawek papieru. Kiedy dokładnie się mu przyjrzało, widać było zdjęcie prawdopodobnie z czasów, kiedy ktoś jeszcze mieszkał w tym mieszkaniu. Na fotografii znajdował się mężczyzna w żółtym sweterku i przerzuconym przez ramię szalikiem w barwach czerni i brązu. Obok niego stała kobieta uśmiechnięta tak szeroko, że wyglądało tak jakby kąciki ust dochodziły aż do jej uszu. Wyglądała uroczo w lśniących blond włosach sięgających parę centymetrów za ramię i okularami w czarnych oprawkach. Oboje sprawiali wrażenie szczęśliwych.. A teraz gdzie się podziewali?




Osiem miesięcy wcześniej…


Purpurowe słońce zachodziło za horyzont, wprawiając w ogromne zdumienie obserwatora tego zjawiska. Karolina przebierając jak najszybciej na swoich kaczych nóżkach pędziła do restauracji, gdzie czekał na nią Michał. Wiedziała, że jej wygląd nie będzie sprawiał, aż tak oszałamiającego wrażenia jak przed wyjściem z domu. Ale wiedziała, że dla Michała zawsze będzie wyglądać przepięknie.
Jasny neon restauracji oślepiał już z daleka swoją nazwą. Przed wejściem stał jej chłopak, zapatrzony w niebo. Wyglądał niczym anioł w swoich niesfornych kasztanowych lokach i błyszczących błękitnych oczach. Podeszła do niego i stanęła tuż obok jego prawej ręki, w której dzierżył bukiet czerwonych róż. Nawiasem mówiąc jej ulubionych kwiatów.
-Wspaniały widok, nieprawdaż?
-Owszem…
-Wszystko w porządku?- zapytał, wreszcie patrząc w jej oczy.
-Ależ oczywiście tylko… Nieważne. Wchodzimy?
-Najpierw kwiaty- rzekł, wręczając jej do rąk bukiet i przy okazji składając na jej ustach jeden z katalogu jego najbardziej namiętnych pocałunków.
-Dziękuję za kwiaty- odpowiedziała, kiedy wchodzili do restauracji, trzymając się za ręce.





Pół roku wcześniej…


Byli tam oboje. Karolina i Michał. Siedzieli na jednej kanapie obitej czarnym aksamitem. Trzymali się za ręce i od czasu do czasu popijali wino. Ona czuła się przy nim jak stara mężatka, a on wyobrażał sobie, że tak musiał wyglądać ich pierwszy wieczór.
-Myślałeś kiedykolwiek o tym, jakie to uczucie być na granicy śmierci i życia?
-Nie… Odczuwałem jedynie ogromną tęsknotę, kiedy wyjechałaś…
Zamilkli oboje, wtapiając się w dźwięk przejeżdżających samochodów na ulicy.
-A skąd to pytanie?
Nie odpowiedziała. Wypiła tylko nerwowo łyk wina.
-Wszystko w porządku?
To pytanie słyszała każdego dnia od jej powrotu. Drażniło ją to, choć wiedziała, że Michał zadawał to pytanie tylko, dlatego, że martwił się o nią. Czyli tak, jak powinien się martwić chłopak o dziewczynę.
-Kochanie… -zaczął.-Czy aby na pewno nic się nie dzieje? Wydajesz się nieobecna, zamknięta w sobie, mimo, iż stale jesteś przy mnie. Martwię się o ciebie.
-Wiem o tym…- szepnęła.
Wtuliła się w niego i cicho wdychała zapachy. Zapach nocy, Jego zapach, woń spalin i jakiegoś smutku i bezradności, który wisiał nad nimi obojgiem.



Trzy miesiące temu…

Dzisiaj miało być wszystko normalnie, a nie jest nic, absolutnie nic, w normie. Powiedziała mu to, z czym walczyła od kilku miesięcy. Nie chciała mu tego mówić ani teraz ani nigdy. Wiedziała, jaka będzie jego reakcja. Zaczęło się od osłupienia, a przeszło na wściekłość. Najpierw krzyczał na nią, potem zaczął rzucać wszystkimi przedmiotami, które znalazły się w zasięgu jego dłoni. On z niepohamowanym gniewem wyrzucał wszystko, co krył głęboko w sobie. A ona stała skulona w czterech ścianach mieszkania, które jak nigdy dotąd było jej obce i mniej bezpieczne. Chciała uciec od Michała i całego zła, który aż promieniował od niego. Wyładował się na wszystkim, po czym trzaskając za sobą drzwiami, wyszedł z mieszkania, pozostawiając ją samą sobie.
Przez parę godzin płakała. Wszystko nie tak się ułożyło jak miało być. Mieli wziąć ślub za pół roku, mieć dom i psa i gromadkę dzieci. Zamiast tego znikło wszystko, nad czym pracowali przez dziesięć lat ich znajomości. On tak naprawdę zniszczył ich miłość, a ona bezmyślnie myślała, że ją naprawi.
Spakowała się w ciągu kolejnej godziny i zamknęła za sobą drzwi, nie pozostawiając po sobie nic.
Michał wrócił do mieszkania całą dobę później, trzymając w ręce bukiet jej ulubionych kwiatów. Jednak, kiedy wszedł do mieszkania nikogo nie zastał. Czuł w powietrzu jak i w swoim sercu, że odeszła prawdopodobnie na zawsze.
Przez długi czas próbował się do niej dodzwonić z nadzieją, że jednak odbierze. Nigdy nie odebrała.
Spakował się tak jak ona, czując, że dłużej nie wytrzyma w tym mieszkaniu. Wyczuwał jej obecność w każdym procencie składu powietrza, w każdej rzeczy. Wszystko mu ją przypominało. Dywan, na którym razem kiedyś się wygłupiali. Kanapa, na której po raz pierwszy się kochali. Nawet mydło w łazience jakby pochłonęło jej zapach. Opuścił mieszkanie w szaleńczym tempie. Nie zauważając nawet, że zostawił jedyną rzecz, nad którą zawsze oboje wzdychali… Zdjęcie najbardziej cenne w jego życiu...



Ocena: 4.5
Liczba komentarzy: 2    
Data dodania: 05.11.2010r.

1     

aneq6 11 11 2010 (16:25:20)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Naprawdę bardzo fajny tekst. Wzruszający, a co najważniejsze - wciągający i chce sie dotrzeć do końca. Nie lubię smutnych zakończeń, ale dzięki nim opowiadania zapadają mi w pamięć i po prostu tęsknie za nimi. Z sensem, bardzo moralnie i pouczająco, czyli pisane z głową i smakiem. ;]

Ironiczna 05 11 2010 (21:26:32)

Użytkownik ocenił pracę na 4

Bardzo mi się podobało.
Pozornie, z początku oczywiście, opowiadanie wydaje się banalne. Ot, dwoje ludzie i miłość. Temat stary jak świat, bowiem mówi się, że to miłość i nienawiść były pierwszymi uczuciami.
Jednak wraz z tekstem, wznosiłam się coraz wyżej. Historia Karoliny i Michała pochłonęła mnie całkowicie. Ludzie zakochani, wierzący w siłę miłości i w siebie. Karolina, typ kobiety bezwarunkowo oddanej, jednakże nie zaślepionej na tyle, aby dostrzec wady swojego partnera i jego porywczość.
Michał...Wyobraziłam go sobie jako takiego aniołka z harfą w ręku. Mam świadomość, że to śmieszne porównanie, jednakże loki zawsze to we mnie wywołują. Skojarzenie ze słodkim aniołkiem. Jestem pewna, że on ją kochał, tylko zbyt wiele czynników się na to złożyło i wybrał porywczość...
Zakończenie oryginalne, pełne smaku i wypracowane.
Jednakże:
a) Piszemy 'NIEWAŻNE', a nie 'Nie ważne'
b) Gubisz przecinki przed 'aż', 'że'. Popracuj nad interpunkcją.
Było na tyle błędów, że to obniża wartość opowiadania, bowiem musiałam je trochę poprawić. Niemniej plus cztery wystawiam i modlę się o więcej takich opowiadań, bo masz dobre pomysły. ;)


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Piąty Peron WSQN E-tekst /></a> 
<a href=Piórem Feniksa Edupedia Audiobook

Statystyki: Wiersze: 7853 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46575 | Użytkownicy: 3566
Online(34): 29 gości i 5 zarejestrowanych: Salem_de_Lincourt, Dawied, Fał, Pawlak, Wojtex81

Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook | Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa | Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl