Zaloguj się lub zarejestruj
aby móc skorzystać z wszystkich dobroci tego serwisu...


Regulamin

warto go przeczytać

Logowanie użytkownika
Nie pamietasz hasła?
Nie masz konta? Zarejestruj się!
rejestracja
dowiedz się więcej
czym jest wpmt

WOJNA KAUKAZKA Czyli fikcyjne działania polskiej władzy Po klęsce powstania listopadowego (1837-1839)



Część pierwsza



Drżyj Polsko, jakimi kamiennymi mury,
Odnajdując portret, gdzie burzowe chmury,
Tam, gdzie piętrzą szczyty, gdzie Wisła wypływa,
Zakrywając Słońce, nadzieje zakrywa,
Zawidniały w duchu cielesne krainy,
Już serc nam brakuje, bohaterskie czyny
Znacznie ukrócone poprzez ręce wrogów,
Polski zwyczaj, niby stado stawonogów
Rozbiegł się, gdzie droga uporczywa bywa,
Człowiek od człowieka prosto w twarz obrywa,
Gdzie ja w tym wszystkim utykam zagubiony?
Gdy pełniwszy wartę ni płacz udręczony
Zapomnieć ni w zgodzie przeżywać latami,
Nie pozwala uciec na łąkę z kwiatami!
Tam czysta Polska na nowo narodzona,
Odnaleźć nas pragnie, utulić w ramiona,
Bym nie poddał się sam i każdy z osobna,
Na siłę chwalona przepowiednia drobna
Żeś Polsko jest niby narodem wybranym,
Co najczystsze dziś zwróć poetom oddanym!
Szczególnymi słowy oddaj przez obrazy
Wyobraźnie budząc z choroby, zarazy,
Bym posłuszny Tobie i wierny godności
Wstrzymał od pisania nierealnych złości!


Zniknęły widoki po czasie Morawy,
Na wszelkie idee rozumnego kraju,
Zginąwszy u progu rosyjskiej obławy,
Pieśń żałobną słychać w marcu, kwietniu, maju;

Poprzez pokolenia winowajca podły,
Ku światu przez dziecię ręce swe otworzył,
Naród nasz w niebiosa wznosi szczere modły,
Wtem, gdy car rosyjski swą historię tworzył.

- Dość tego! – rzekł Daniel – czas obrotu koła
Czy usłyszeć chcecie polskiego mazurka?
Braterstwo jedynie pokonać ich zdoła!

- Sami nie wygramy, zawołajmy Turka!
(Przerwał podchorąży, hetman Artur Gustaw)
Turcy przeciw Rosji, wielka jest nadzieja!
Wojnę wywołajmy bez zdradzieckich ustaw,
Odbierzemy władzę z rąk nieprzyjaciela!

- Po klęsce powstania lepiej siedźmy cicho
(Na ziemie próbował sprowadzić generał)
Przed, czy po wygranej będzie jedno licho!
Nie chcemy by Rusek ciała nasze zbierał!

(Artur z pewnością i przekonaniem)

- Znam ryzyko Panie, lecz i w przyszłość słowy
Cały plan tej wojny dawno już gotowy
I w Turcji, gdy zgodzą na atak z ich strony
Prędko broń chwytamy, los nasz przesądzony!


- Skąd tyle pewności w nasze poczynania?
Czyżby sojusz z Turcją porażki zabrania…?

Nie zdołał dokończyć swojej wypowiedzi
Widząc jak służący coś pod nosem bredzi,
Poseł wystraszony do drzwi się dobija,
Aa kapliczka w ogniu! Jako Bogu miła!
Na myśli zabytek, tysiąc lat liczący.
Czasy chrztu Polski wciąż pamiętający
Bestialska to sprawa, służący: Do broni!
Jako naród wspólny orzeł biały chroni,
Hetman słusznie woła o złączeniu siły,
Z neutralnym krajem zza górskiej mogiły!”
Oczy generała iskierką złocone,
A w płaszczu guziki pod kolor zdobione
Porażki, śmierć ludzi, żołnierzy patriotów,
Wymagały coraz to wysokich lotów,
Nie sprostała temu królewska korona,
Ni mickiewiczowska reduta Ordona
Śmierć tak wielu ofiar nie może ujść płazem,
Wypowiedział słowa przed ostatnim razem

…Zbierzmy się raz jeszcze jutro o tej porze,
Nie jest wielce zimno, umysł oswobodzę,
Szukając pomysłu, którym wynagrodzę
Każde posunięcie i wszystkie starania
Gdy wojny możliwość odnajdę wygrania!


Odszedł zamyślony tylko ręką machnął
Przybliżając czasy, co wolnością pachną
Łezka świeci w jednym, jak i w drugim oku
Przypomniawszy klęskę z ubiegłego roku,
Po chwili namysłu słowa nie dotrzymał
W domu przy kominku nad pomysłem imał,
Na ścianach obrazy, wojskowe medale,
Jednak polskiej flagi nie widziano wcale,
Nad posłaniem portret polskiego legionu,
Tuż obok replika królewskiego tronu,
Oczy tak nerwowo po wszystkim skakały
Wspomnienia budziły, historią władały,
Wtem w sekundzie cichej zmrużył swe powieki,
Śniąc o bitwach, które zakreśliły wieki,
Zanim księżyc skryty obudził wołania,
Że rozważył wszelkie Polaków wezwania,
Umocniony w wierze o przyszłość spokojny,
Naród nasz gotowy do poczęcia wojny!
Lecz to Turcja skryta decyzje wypowie,

(poseł)

-Niech tam kto pojedzie i prędko się dowie!

(po chwili ponownie generał)

…Arturze, Danielu dziś was tam posyłam,
Niechaj Bóg w opiece nad wami wciąż czuwa,
Występki, wypadki na drodze usuwa!
Żebyście zaś w zdrowiu cali tu wrócili,
Mianem bohaterów słusznie się szczycili,
Do bagaży swoich owy list dołączcie,
Ażeby Sułtan wyraził pewnym ruchem,
Właściwą decyzję zgodną z własnym duchem.

Zaraz pojechali zostawiając żony,
Sen o dyplomacji niebawem spełniony,
Już świtać zaczęło, kiedy zza polany,
Wyłonił się orszak wrogiem zaniedbany
Śnieżno białe konie pchają trzy armaty,
To dwie kolubryny i moździerz czubaty,
W Polsce za przeszłości w walce wyszczerbiony,
Piechota to z lewej jak i z prawej strony,
Ku naszym pędzili, jakie ich zamiary?
Do swoistych granic pędzą Ruskich chmary.

- Prędko ruszmy kroku, tam gdzie Sofia leży
Obowiązek wielki, niebywale świeży!
Tymczasem zawróć do Rzeczypospolitej
Uświadom w twierdzeniu wrogiej armii skrytej.

- A czymże Arturze wieść im ta posłuży?
Jedynie nasz spokój nieładem zaburzy!
Do celu tak blisko, niewiele nas dzieli
Armia turecka zamiary ich wybieli!

-Kryj się prędko! Nie każ dłużej czekać zwłoko!
Póki nie dostrzegło nas cesarskie oko!
Jeśli nas zobaczy próżno gdzie uciekać,
Pozostanie nam na cios ostatni czekać.

Ominęli orszak, który nieświadomy,
Prawdy i przyszłości, w której zatracony!
Krocząc przez granice objaśnili sprawę,
Już Sułtan turecki rozpoczął obławę,
Przedwczesną co prawda, lecz to potwierdzenie,
Że orła białego czeka wybawienie!
Wojsko sprzymierzone u Karpat podnóży,
Orszak atakując zwycięstwem zasłuży,
Nic nie przyszło łatwo, choć niewielkie straty,
Ruscy wyrządzili oraz ich armaty.
Po czym powrócili do sofijskiej chmury,
Objaśniając plany, warunki natury!
Rok czasu niespełna trwały inwestycje,
Podpisując tylko niewielką petycję:



Wspólnymi siły na bogów naszych
I na nasze zdrowie
Sojusz przysięgami niźli kto się dowie
Złączone dwa kraje i żegluga morska
Podpisując akta TURCJA oraz POLSKA


Podpis wykonując Artura z Sułtanem,
Mogliśmy określać sojuszników mianem,
Ten zaś ruchem palca pokazał w te strony,
Tam, gdzie w mgle patriotyzm świeci nieskończony,
Nie minęła chwila, a już śpiew trębaczy,
Zebraniem na placu sułtana uraczy
Przeliczono siły, ponad pół miliona!
Wiele więcej broni oraz zbroi tona,
Przed dowódcą w baczności wiernie ustawieni,
Czyżby tryumf nad Rosją wyszedł z jaskiń cieni?

***



        Dedykacja: Polsce

Ocena: 5
Liczba komentarzy: 6    
Data dodania: 23.01.2010r.

1     

Darksio 17 05 2012 (22:11:02)

Masz błąd ortograficzny w tytule. To mi wystarczyło, aby ominąć Twoją pracę szerokim łukiem. Choćby i była genialna. Dyskwalifikacja.

PookyFan 18 05 2012 (20:37:59)
Widzę, że administracja kogoś tu proteguje, usuwając moje komentarze, podobno z uwagi na widniejące weń przekleństwa, chociaż sama nie zajmuje się takimi sprawami, gdy ja ich o to proszę, na co mam oczywiście dowody. Nevermind that. Powtórzę tylko, że takie cwaniakowanie, które uprawiasz, jest niegodne tak zaje... tak utalentowanego człowieka, jak Ty. Bardzo niegodne. Bardzo, bardzo, BARDZO niegodne.

Toldo 24 01 2010 (22:54:39)

Użytkownik ocenił pracę na 6

Zachęcił mnie tytuł, ale podobnie jak koleżanka, początek mnie męczył. Wiersz pisany mickiewiczowską ręką zachęcił mnie do dalszego czytania i powiem szczerze: NIE ŻAŁUJĘ. Pod względem historycznym jest to ciekawa i na dodatek nieznana historia alternatywna. Pod względem polonistycznym powiem, że zdania w nawiasach winny się rymowac i komponowac z resztą tekstu. Mimo iż, nie lubię Mickiewicza jako jego samego to jego styl pisania i powieśc "Pan Tadeusz" bardzo mi się podobają. W dzisiejszych czasach dzieła Mickiewicza wydają się dośc archaiczne, natomiast Ty pokazałeś styl mickiewiczowski w nowym wydaniu. Podobała mi się także dedykacja, która mimo, że jest czerwoną czcionką napisana nie widac jej na pierwszy rzut oka, ze względu na niewielkośc tej czcionki. Rad bym był jeżeli moi potomkowie mogli by otwierając podręcznik do języka polskiego czytac Twoje dzieła. Mimo tej jednej, bardzo minimalnej wady ocena jaką dostaleś ode mnie jest maksymalna, jaką moglem dac. Dziękuję Ci jako patriota i życzę powodzenia w dalszej karierze literackiej. Pozdrawiam Toldo

Zuanshie 23 01 2010 (19:12:18)

*Tfu, widzisz jak na mnie podziałała ta forma? Nie wiersza, tylko opowiadania.

Zuanshie 23 01 2010 (17:50:37)

Użytkownik ocenił pracę na 4

Dobra, będę szczera. Kiedy to zobaczyłam, na mojej twarzy malowało się zmęczenie? O tak. Patrząc na formę odechciało mi się czytać, bo proza pisana wierszem nie leży w mojej naturze. Niemniej jednak ukłony w Twoją stronę za podjęcie tego, jakże trudnego zadania. No, ale cóż. Na początku dostaniesz opierdziel za tytuł, który jest za długi, ma niepoprawną formę i błędy interpunkcyjne. No, opierdziel dany, to przechodzimy do sedna ;p. Treść ujdzie, bo co prawda to nie moje klimaty, ale ujdzie. Czasem coś mi zgrzytało, po prostu nie pasowało. Denerwowały mnie natomiast liczne błędy interpunkcyjne, które z wersu na wers wprost się mnożyły. Każdemu użytkownikowi to piszę, a więc i Tobie też zwrócę uwagę na to, abyś przed wysłaniem tekstu sprawdzał jego zgodność pod względem gramatycznym, ale i interpunkcyjnym. To jakie prace wysyłamy, świadczy tylko i wyłącznie o nas samych, dlatego proszę, przykładaj większą uwagę do tego. Za dużo było znaków zapytania i wykrzyknień, które wprowadzały pewien zamęt, drażniły mnie. Rymy dobre, czasem przeciętne, a czasem mało wyszukane, które niekiedy psują i tak już naruszoną harmonię wiersza. Dość ciężko mi się czytało, tak jak wspomniałam, rymowaną, pisaną wierszem prozę nie trawię, aczkolwiek jestem pod wrażeniem, sama chyba bym się nie podjęła tak trudnego zadania. Mam dylemat nad oceną, która według mojej wagi, waha się między trzy plus, a cztery minus. Za oryginalność, podjęcie dość ciężkiego zadania i dość dobrą pracę- cztery minus.

PookyFan 23 01 2010 (17:13:40)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Cóż... jestem pod wrażeniem. Napisać opowiadanie "na Pana Tadeusza" wymaga wiele wysiłku i dobrego pomysłu, jak również cierpliwości i wielkiej wyobraźni - sam kiedyś próbowałem podobny eksperyment, ale mi nie wyszedł. To było dla mnie po prostu za trudne. Tobie się natomiast udało. Wielkie brawa za formę i język, moje gratulacje. Jednak pojawiło się też sporo błędów i niedociągnięć - sam tytuł jest dość nieprofesjonalny, wielkie litery, zaniedbany przecinek, który winien się pojawić po słowie "kaukazka", jak również ogólne błędy interpunkcyjne w całym tekście, ujęcie niektórych zdań w nawias (co bardzo mocno psuje efekt), które dodatkowo są poza obszarem głównych bloków tekstu, co nie wygląda estetycznie, kilkakrotna zmiana rytmu i rymu (co również nieco psuje efekt, chociaż nie w takim stopniu, z drugiej też strony stwarza nowe możliwości w tekście), no i kilka razy zdarzyło Ci się za dużo/za mało sylab w wersie lub nietrafiony rym. DOdatkowo, fabuła była dla mnie nieco chaotyczna, i styl utrudniał jasne zrozumienie tekstu. Błędów i niedociągnięć było więc sporo, jednakże... nadal jestem pod wielkim wrażeniem. Merytorycznie jak najbardziej poprawnie, ciekawa fabuła, no i budowa, której jeszcze raz serdecznie Ci gratuluję. Szóstki nie mogę, niestety, postawić - nie jest to dzieło perfekcyjne. Jest to jednak dzieło bardzo, bardzo dobre, dlatego z całą pewnością zasłużyłeś na piątkę.


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Piąty Peron WSQN E-tekst /></a> 
<a href=Piórem Feniksa Edupedia Audiobook

Statystyki: Wiersze: 7853 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46575 | Użytkownicy: 3566
Online(33): 28 gości i 5 zarejestrowanych: Salem_de_Lincourt, Dawied, Fał, Pawlak, Wojtex81

Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook | Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa | Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl