Pseudonim: Vår
Imię: Anna Maria
Skąd: Zielona Góra
O sobie: "Zawsze warto być człowiekiem, choć tak łatwo zejść na psy."
Napisanych prac:
- wiersze: 22
- proza: 79
- publicystyka: 4

Średnia ocen: 4.7
Użytkownik uzyskał: 420 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Szukając ducha rocka - IX" 27.07.2010
"Szukając ducha rocka - X" 28.07.2010
"Szukając ducha rocka - XI" 30.07.2010
"Szukając ducha rocka - XIV" 02.08.2010
"Szukając ducha rocka - XXVI" 02.12.2010

Inne prace tego autora:
"Szukając ducha rocka - XXXIV" 29.06.2011
"Szukając ducha rocka - XVI" 04.08.2010
"Szukając ducha rocka - XLIII" 24.08.2011
"Szukając ducha rocka - XXXII" 03.06.2011
"Szukając ducha rocka - XI" 30.07.2010


Najnowsza proza (wszystkie):
"Buntownik" - mistylady
"Uderzyłam go... cz.1" - Pokoras
"Głosy Cieni - Rozdział 4..." - moriaty h.ayne
"Raz, dwa, trzy - Baćka..." - Edward Horsztyński
"Przygody, dnia jednego,..." - Falcor
"Trójblondowe piwo" - ArcturV
"Głosy Cieni - Rozdział 4..." - moriaty h.ayne
"O tym, jak powstały..." - nic
"Przed siebie" - Unwritten96
"List do K. cz. III" - Nieważne

Wieczorne autobusy

W autobusie panował niemiłosierny ścisk. Spodziewałam się tego, ale mimo wszystko stojąc pomiędzy kobietą z siatkami a starszym panem, ściskającym swoją wysłużoną teczkę, nie czułam się najszczęśliwszą osobą na świecie. Przymknęłam na chwilę oczy, mając naiwną nadzieję, że dziwnym sposobem teleportuję się do domu. Niestety, moje pobożne życzenia się nie spełniły. Westchnęłam w duchu, słysząc nazwę przystanku. Jeszcze tylko dwa i będę mogła wysiąść, wytoczyć się z zielono-żółtej puszki. Spojrzałam po współtowarzyszach podróży. Mogłabym przysiąc, że większość ludzi w myślach miało podobne przemyślenia. Napotkałam wzrok mężczyzny siedzącego niedaleko. Przyglądał mi się z zaciekawieniem, co było wyjątkowe, zważywszy na zmęczony wyraz twarzy reszty pasażerów. Wyglądał na studenta, ale nie przypominałam go sobie z mojego wydziału. Ciemne włosy i broda, brązowe oczy przysłonięte okularami w czarnych oprawkach i skórzana, rdzawa kurtka. Na kolanach spoczywała torba na laptopa, jednak w środku było coś innego – żaden przenośny komputer nie byłby w stanie wypchać materiału tak bardzo. Nie wiedziałam, co zwróciło jego uwagę – nie jestem specjalnie ciekawym zjawiskiem. Jedynym elementem przykuwającym spojrzenie pozostawał kapelusz i długie, kręcone włosy. Pewnie nudził się okrutnie podczas jazdy i patrzył w dowolnym kierunku. Uśmiechnęłam się, ponieważ patrzyliśmy na siebie bez żadnej reakcji od dłuższej chwili. Odwzajemnił gest. Zadzwonił jego telefon, usłyszałam znajome intro do Heartbreaker. „Led Zeppelin – kto by pomyślał” – pomyślałam. Mówił coś spokojnym, niskim głosem do rozmówcy, ale skończył połączenie szybko. Nie przestawał mnie obserwować. Poczułam się speszona i odwróciłam wzrok, ale nadal czułam jego spojrzenie. Powoli zaczynało mnie to irytować. Jeśli chce mnie zaczepić, to powinien to zrobić, a nie wpatrywać się we mnie jak w obraz. Za oknem było ciemno. Szybko zmierzcha o tej porze roku, aż bałam się pomyśleć, co będzie się działo w grudniu, skoro w październiku wcześnie zachodzi słońce. Kątem oka zobaczyłam, jak mężczyzna wstaje i przesuwa się w moją stronę. „No to sobie wykrakałaś, skarbie. Brawa dla ciebie” – pogratulowałam sobie w myślach. „Pewnie wysiada, na pewno wysiada” – zaklinałam rzeczywistość. Autobus szarpnął i drzwi się otworzyły. Nieznajomy musnął moją dłoń. Uniosłam wzrok i nasze spojrzenia się spotkały – zdziwione i palące. Zmrużył oczy, uśmiechając się i zacisnął palce na moich. Nie miałam pojęcia, co powinnam zrobić. Poczułam jedynie słaby zapach perfum z dominującą nutą piżma. Puścił moją rękę i wysiadł w momencie, kiedy nagrany głos oznajmił z głośników, że drzwi się zamykają. Pomachał mi, gdy pojazd ruszył, a ja straciłam go z oczu. W głowie miałam pustkę. „Co to miało być?” Poczułam w palcach znajomą szorstkość papieru. Gładziłam go nie raz, czytając książki, więc tym bardziej byłam zdezorientowana, skąd wziął się teraz w mojej dłoni. Przez dłuższą chwilę byłam w stanie tylko patrzeć na obcą materię. W końcu rozwinęłam zwitek. W środku napisane było „Mam nadzieję, że będziesz miała miły dzień.” O mało nie przegapiłam swojego przystanku.



        Dedykacja: Piotrowi - mojej nieustającej i największej inspiracji

Płeć: kobieta
Ocena: 4
Liczba komentarzy: 2    
Data dodania: 09.10.2013r.

1     

Terila Redaktor 15 10 2013 (20:37:46)

Użytkownik ocenił pracę na 4

Droga Var,
właściwie popieram SunDropLady, a szkoda. Zaraz wyjaśnię dlaczego.
Bohaterka to osoba grzeczna i delikatna. Nie pozwala na głębsze zajrzenie w jej wnętrze - nie ma takiej potrzeby, by dzielić się tym z odbiorcą - przelewa się to na cały kreowany obraz. W takim przypadku trudno jest osadzić Twoich bohaterów w autobusie, zobaczyć ich mimikę, zachowanie, poczuć smród spalin czy zapach kurzu. Czytelnik skupia się na emocjach, które w Twoim wydaniu są bardzo subtelne.
Przeprowadzasz nas po tej spokojnej, rytmicznej fali, przyzwalając sobie tylko na jeden krótki zryw, zbyt słaby, by pozostał z czytelnikiem na dłużej po odejściu od tekstu.
Sama sytuacja urocza, ale myślę, że nie straciłaby na wartości, gdyby została pokazana intensywniej.
Obejrzeliśmy zdarzenie, nad którym można przystanąć, uśmiechnąć się, po czym odejść, zagłębiając we własne troski z niejasnym przeczuciem, że zobaczyliśmy coś miłego, co właściwie nas nie dotyczy, co było, minęło.

Osobiście lubię takie wizje. Zawsze kojarzą mi się z powieściami Richarda Paula Evansa. Przyjemnymi obrazami, które ogląda się wtedy, gdy dopada nas delikatność chwili, rozmarzenia.
Lubię takie momenty lecz nie przykuwam do nich większej uwagi.

Strona techniczna.
Przez sekundę pomyślałam, że zrobiłaś to specjalnie, choć straszliwie chcę wątpić. Spójrz:
W autobusie panował niemiłosierny ścisk. Spodziewałam się tego, ale mimo wszystko stojąc pomiędzy kobietą z siatkami a starszym panem, ściskającym swoją wysłużoną teczkę

„Led Zeppelin – kto by pomyślał” – pomyślałam
.
ale skończył połączenie szybko. Nie przestawał mnie obserwować. Poczułam się speszona i odwróciłam wzrok, ale nadal czułam jego spojrzenie.

Powoli zaczynało mnie to irytować. Jeśli chce mnie zaczepić,

„No to sobie wykrakałaś, skarbie. Brawa dla ciebie” – pogratulowałam sobie

Poczułam się speszona i odwróciłam wzrok, ale nadal czułam jego spojrzenie


Zważywszy na długość tekstu powtórzeń pojawiło się dość sporo. Myślę, że wynikło to ze zwyczajnego niesprawdzenia tekstu przed publikacją. Ten błąd da się naprawić. ;) Wystarczy przykuć do niego większą uwagę.

Cieszę się, że mogę się zapoznać z Twoją twórczością, aczkolwiek nie tego się spodziewałam.
Pozdrawiam. :)

SunDropLady użytkownik 15 10 2013 (04:50:36)

Użytkownik ocenił pracę na 4

Twój tekst nie jest napisany szczególnie wyszukanym językiem ani też nie ukazuje jakiegoś niecodziennego czy metaforycznego zdarzenia. Jest zwyczajny, a mimo to przykuł moją uwagę. Być może dlatego, że tkwi w nim jednak pewna nutka tajemnicy. :) Podoba mi się również tytuł. Niestety nie ustrzegłaś się kilku błędów np. "większość ludzi w myślach miało podobne przemyślenia", wyszło masło maślane, powinno być "większość ludzi miało podobne przemyślenia" już bez wtrętu "w myślach". "Odwzajemnił gest" - uśmiech to nie gest. Podoba mi się zdanie "Uniosłam wzrok i nasze spojrzenia się spotkały – zdziwione i palące." Krótkie formy powinny zaskakiwać spokojem bijącym z każdego słowa, wysublimowaniem, niespodziewanym ujęciem tematu lub stylem ostrym jak żyletka. Ty nie wykorzystałaś żadnego z tych elementów, więc Twój tekst po prostu nie wyróżnia się spośród wielu podobnych. Uśmiechnęłam się czytając zakończenie "W końcu rozwinęłam zwitek. W środku napisane było Mam nadzieję, że będziesz miała miły dzień. Jest sympatyczne, choć z podobnymi chwytami spotkałam się nie raz i nic dwa, po prostu zakończenie nie wnosi żadnego novum i nie poraża oryginalnością na tle wielu podobnych tekstów. Myślę, że czwórka będzie słuszną oceną i zachęcam do dalszej pracy. Wszyscy tutaj, a przynajmniej tak sądzę, staramy się poprawić swój warsztat pisarski. :)


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Radwan Piąty Peron WSQN Replika E-tekst Piórem Feniksa Edupedia Audiobook Złote myśli

Statystyki: Wiersze: 9700 | Proza: 2330 | Publicystyka: 723 | Komentarze: 68312 | Użytkownicy: 12452
Online(46): 46 gości i 0 zarejestrowanych: