Zaloguj się lub zarejestruj
aby móc skorzystać z wszystkich dobroci tego serwisu...


Regulamin

warto go przeczytać

Logowanie użytkownika
Nie pamietasz hasła?
Nie masz konta? Zarejestruj się!
rejestracja
dowiedz się więcej
czym jest wpmt
Pseudonim: IBELLA
O sobie: Taka jedna ...
Napisanych prac:
- wiersze: 9
- proza: 1

Średnia ocen: 3.9
Użytkownik uzyskał: 18 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"To" 27.02.2011
"Wieczór we dwoje ..." 06.02.2011
"Słyszysz?" 11.11.2010
"Nocą" 11.10.2010
"Dzisiejszy świat" 26.09.2010

Inne prace tego autora:
"Nocą" 11.10.2010
"Dzisiejszy świat" 26.09.2010
"To" 27.02.2011
"Dzień" 30.09.2010
"Słyszysz?" 11.11.2010

Najlepiej oceniona proza (30 dni):
"Nieumarły kwiat - I etap..." - Ironiczna - 6
"Carmel - I etap..." - subtelny demon - 6
"Jedyne Miasto - I etap..." - Ell003 - 6
"Przejście - I etap..." - Mii - 5.5
"Gdzie jest hidżab!? - I..." - Fał - 5.5

Najnowsza proza (wszystkie):
"Obcy więcej" - Dawied
"Nieumarły kwiat - I etap..." - Ironiczna
"Prolog - Krwawy rytuał...." - van Hellsing
"Potwór - I etap..." - Srebrna
"Obcy" - Dawied
"Bajka o jabłku - I etap..." - Khelben
"Przejście - I etap..." - Mii
"Uwodzeni - I etap Wyzwania..." - van Hellsing
"Bezimienna - I etap -..." - Katarzyna Łaskawa
"Kornelia, "Wyzwanie..." - Astralka

Wieczór we dwoje ...

Po tak wspaniałym dniu byłam w szampańskim nastroju, tylko żyć i być, jak mawia moja koleżanka. Czułam się jak dziecko, które wróciło z wakacji.
Ranek przywitał mnie deszczową pogodą, strasznie lało, po wczorajszym pięknym dniu, dziś była kapryśna pogoda.
Dzień minął bardzo szybko....śniadanie, obiad, kolacja.
Ogarnęłam trochę dom, włączyłam telewizor i chciałam poleniuchować. Ułożyłam się wygodnie na kanapie, otworzyłam paczkę ciastek i zaczęłam maraton filmowy.
Po półgodzinnym seansie usłyszałam dzwonek do drzwi, spojrzałam w judasza i ujrzałam wielką czarną parasolkę:

- Kto tam?
- Krystian. Może mnie wpuścisz. Strasznie leje.
- Oczywiście. Wejdź.
A myślałam, że ten dzień skończy się prozaicznie.
- Mam nadzieję, że nie przeszkadzam.
- Ty, nigdy ... Nudziłam się, ciągle pada. Napijesz się czegoś?
- Dżin z tonikiem.Żartowałem.
- Zapamiętam na przyszłość. To kawa czy herbata?
- Kawa.
- Dobrze, że przyszedłeś, bo czekała na mnie noc z paczką ciastek (pewnie niejedną) i trzema kiepskimi filmami.
- I ja nie miałem pomysłu na dzisiejszy wieczór, ale z ciastek chyba nie zrezygnujemy?
- No pewnie, że nie-Powiedziałam z uśmiechem.
- Jutro jadę do Wrocławia. Zabierzesz się ze mną?
- Raczej tak.
- O dziewiątej. A co oglądasz?
- „Dirty dancing” I część.
- Dobry film.
- Nie mów, że oglądałeś?
- Przecież wiesz, że lubię filmy, a ten jest niezły. To oglądamy? Widzę uśmiech, tylko się nie śmiej.
- W porządku. – Mimo szczerych chęci nie mogłam powstrzymać się od śmiechu. Po chwili wydukałam. – Przepraszam.
- A miałaś się nie śmiać. Pewnie się zastanawiasz czy zawsze oglądam babskie filmy. Otóż cię zaskoczę … to były stare czasy. – Krystian też nie mógł powstrzymać się od śmiechu. Więc najbliższe 5 minut upłynęło nam na chichotach.
-To może włączysz film. – Po chwili wtrącił Krystian.
- Ok. Koniec śmiechów. Oglądamy.
Usadowiłam się wygodnie na sofie obok Krystiana ... Więc czas na film. Od czasu do czasu spoglądaliśmy na siebie wymieniając uśmiechy, w połowie filmu nagle zapadła ciemność...
- Pójdę do kuchni po świece – powiedziałam.
- Dasz radę wstać.
- Tak.

Nagle straciłam równowagę i osunęłam się prosto w ramiona Krystiana. Moje usta lekko musnęły jego usta… dłonie dotknęły ramion Krystiana... jego ręce poczułam na biodrach, próbował uchronić mnie od upadku. W jednej chwili zapomniałam o smutku, poczułam ciepło, każdy szczegół jego ciała... silne ramiona, umięśniony brzuch... ciepły oddech...chciałam zostać w tych ramionach, tak bardzo potrzebowałam bliskości…zatopiłam się w myślach, niestety trzeba wracać do rzeczywistości.
Po chwili doszłam do siebie, próbowałam wstać, lecz znowu straciłam równowagę i pociągnęłam za sobą Krystiana upadliśmy na sofę, przez chwilę leżałam bez ruchu. Nasze ciała odnalazły się, tak naturalnie, mimowolnie. To była chwila, a czułam jakby wieczność była nam pisana. Te kilka sekund uświadomiło mi, ile straciłam w swoim życiu, ile pięknych chwil było przede mną. Nagle oprzytomniałam, dotarło do mnie, że ta chwila musi się skończyć, bo wiem co mogłoby się wydarzyć...

- Przepraszam niezdara ze mnie. - Wyszeptałam usiłując wstać.
- Przypuszczałem, że dziewczyny na mnie lecą ale nie wiedziałem, że dosłownie. – Krystian całą sytuację obrócił w żart. Pomógł mi wstać i oboje udaliśmy się do kuchni. Po omacku znalazłam świece, więc nagle ich blask rozświetlił mrok. W tym świetle Krystian wyglądał jakoś inaczej, może ...
- To z dalszego oglądania nic nie będzie.
- Niestety, na razie chyba nie.
- Zostań może za chwile włączą prąd. - Powiedziałam z uśmiechem.
- Chyba przy tej pogodzie, nie mamy na co liczyć. Zrobiłem się strasznie głodny. Może już pójdę...
- Wiesz, że boję się ciemności, zostań jeszcze chwilę. Co prawda nie mam nic dobrego do jedzenia, to może zrobię kanapki?
- Ok, ale pod warunkiem, że ci pomogę.
- To nasza pierwsza kolacja przy świecach, którą na dodatek musimy przyrządzić też przy ich blasku. – Powiedziałam ze śmiechem.
- Pierwsza i od razu jaka wykwintna. – Skomentował to żartem Krystian.



Ocena: 4
Liczba komentarzy: 1    
Data dodania: 06.02.2011r.

1     

DamaKier 06 02 2011 (20:40:06)

Użytkownik ocenił pracę na 4

Ibella, najpierw muszę Cię poinformować, że źle nie jest.
Teraz przejdę do krytyki. Robisz kilka błędów. Przede wszystkim zapis dialogu. Po drugim myślniku, gdzie następują słowa narratora nie używamy wielkich liter. Na przykładzie: "-Pierwsza i od razu jaka wykwintna - skomentował to żartem Krystian.". Po drugie - trochę za dużo wielokropków. One ładnie wyglądają, gdy jest jeden albo dwa w tekście, szczególnie w tym akapicie o bliskości ciał naprawdę było ich zbyt wiele. To trochę psuje wrażenie czytelnika. Czasami się zastanawiam po co ta pauza. Jeżeli jest w dialogu może symbolizować zawieszenie tonu głosu, albo sugerować, że Twojej postaci zabrakło nagle słowa. Ale stosując wielokropki tak mnogo w jakichś refleksjach tylko denerwujesz czytelnika. Tekst przez to jest "rwany", jakby to Tobie, autorce, brakowało słów, jakbyś je gubiła.
Zdarzają Ci się drobne błędy interpunkcyjne, a nawet wyłapałam jakiś stylistyczny. Nie zaczyna się zdania od "więc", to spójnik, zatem powinien być zawarty w zdaniu w funkcji spajającej jego dwóch części.
Co do treści to jest prosto, i to bardzo dobrze. Twoje postacie nie są sztywne i papierowe, są zupełnie zwyczajne. Dialogi nie są zbyt wydumane, zdają się być naturalne, proste.
Jest dobrze, więc ocena dobra.


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Piąty Peron WSQN E-tekst /></a> 
<a href=Piórem Feniksa Edupedia Audiobook

Statystyki: Wiersze: 7853 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46575 | Użytkownicy: 3566
Online(34): 29 gości i 5 zarejestrowanych: Salem_de_Lincourt, Dawied, Fał, Pawlak, Wojtex81

Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook | Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa | Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl