Zaloguj się lub zarejestruj
aby móc skorzystać z wszystkich dobroci tego serwisu...


Regulamin

warto go przeczytać

Logowanie użytkownika
Nie pamietasz hasła?
Nie masz konta? Zarejestruj się!
rejestracja
dowiedz się więcej
czym jest wpmt

Trzeci od prawej palec lewej nogi

Co zrobiłbyś, kiedy budzisz się rano, a trzeci od lewej palec u prawej nogi zdaje się być niemal dwa razy większy od drugiego od lewej palca nogi przeciwnej? W zależności od usytuowania twojego łóżka względem stron świata, a także twojej własnej osi symetrii, podjąłbyś prawdopodobnie decyzję, która nie odbiegałaby zbytnio od tej mojej. Mianowicie, natychmiastowo wybrałem numer cioteczki mojej najukochańszej i poradziłem się o pomoc. Za nim jednak poznałem prawidłową odpowiedź, przebrnąć musiałem przez gąszcz zawiłości, relacji i powiązań naszej rodzinnej tkanki społecznej. Wszystkie ciotki mają to w swoich genach zapisane, ażeby zacząć każdą rozmowę, niezależnie jak istotną, od jakiegoś potwornego i bezsensownego ciamkania, mamlania, ględzenia i wybełtywania z jamy ustnej wszystkich tych niepotrzebnych kretynizmów, zupełnie nikogo nieinteresujących. Jako, że ciotka z ciotką w dobrej komitywie jest – to zaraz po chwili skierowała się ona z zapytaniem do innej ciotki, upewniając mnie o niezwłocznej odpowiedzi na moje zapytanie. Trwało to jednak dłużej niż przysłowiowe nawet „chwilkę”, bo całe to ciamkanie, mamlanie, ględzenie i wybełtywanie z jamy ustnej słów zostało przemnożone przez cały łańcuch pokarmowy ciotczynej instytucji, aż odpowiedź trafiła do mnie. Przewidywalnie odpowiedź ta zawierać musiała dwa słowa kluczowe: „doktor” oraz „ciotka”, jednak nie spodziewałem się, że wystąpią one aż tak blisko siebie. Okazało się bowiem, że jedna z ciotek jest lekarzem, doktorem i to do niej mam się skierować. Przeraźliwy strach, zatrważający lęk, czy paraliżujące osłupienie to tylko niektóre z uczuć, które wtedy mną targały, a jednak zebrałem siły i wyruszyłem w, możliwe że ostatnią w moim życiu, podróż to doktora. Mimo, że chód mój nieco pokraczny, bo przecież z tym palcem szedłem – jeden większy od drugiego, to jednak dotarłem. Pytanie szybkie, kto ostatni, spotkało się z dezaprobatą tak zwanych czekaczy. Zdawali się być na tyle wytrenowani w tym fachu, że mogliby wystartować na olimpiadzie w tej konkurencji (gdyby tylko ktoś poza mną wpadł na tak idiotyczny pomysł). Jedyne, na co mogłem liczyć z ich strony, to niegłupia odpowiedź, że to ja jestem ostatni. Na zbytnio mi to nie pomogło, a jednak wtargnąłem w końcu z rozwianym włosem do gabinetu cioteczki-doktor i się zaczęło. Jak wydoroślałeś, jak wyrosłeś, jaki przystojny chłopak się z Ciebie zrobił. Poruszyła też oczywiście temat pogody (która była akurat dziś wybitnie piękna). Problem polegał na tym, że nadużywała w stosunku do mnie słowa „słoneczko”, co w połączeniu z próbą zabicia ciszy, rozmową o pięknym słońcu w wydaniu zdrobnionym tworzyło mi w głowie niewyobrażalny chaos. Przeszliśmy przez wszystkie części mojego ciała, jak gdyby każda z nich zaczynała żyć własnym życiem. I tak szyje spytała czy napoje gazowe jej smakują, z uchem zgadała się na temat Mozarta, a mój pępek dostarczył jej niebywałego materiału do badań nad spaczeniami na tle seksualnym młodzieży w Bangladeszu. Kiedy zaczynałem powoli tracić już nadzieje, doszliśmy w końcu do palca drugiego od lewej i także drugiego, ale od prawej, u nogi lewej oraz prawej. Okazało się, że zdawało mi się. Ot, co - każdemu się może zdarzyć, winić sam siebie jednak za to nie mam zamiaru!



Ocena: 5
Liczba komentarzy: 1    
Data dodania: 24.03.2011r.

1     

Zuanshie 25 03 2011 (17:47:30)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Tomaszsz, uwielbiam Cię! Tego było mi trzeba, dobrego, nie poprawnego, ale DOBREGO, z nutą groteski opowiadanka. Czytałam, śmiałam się, czytałam i znów się śmiałam, i tak wkoło. Świetne, rewelacyjne opowiadanie tak naprawdę o niczym! I to jest to, moi drodze, stworzyć perełkę, stworzyć coś niebywale pięknego z niczego, o niczym (pisząc "o niczym" proszę odczytywać jako metaforę). Podoba mi się i jest chyba, jak nie na pewno, pierwsza praca, którą czytałam z przyjemnością, z uśmiechem na twarzy. Brawo. Błędy były, owszem, praktycznie interpunkcyjne, ale poza tym... Kosmos! Twój język i styl, olśniewa. Udało Ci się wykreować niesamowitego bohatera, który ma niebywały problem z... Z palcem! Genialne. Czytałam tą pracę ze trzy razy, a za każdym podobała mi się ona coraz bardziej. To chyba nie będzie zbytnie zaskoczenie, że ocena jest taka, a nie inna. Ba, nawet z ogromnym plusem i prośbą, o więcej takich prac!


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Piąty Peron WSQN E-tekst /></a> 
<a href=Piórem Feniksa Edupedia Audiobook

Statystyki: Wiersze: 7853 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46575 | Użytkownicy: 3566
Online(44): 37 gości i 7 zarejestrowanych: Salem_de_Lincourt, Dawied, Fał, Pawlak, PookyFan, aubrey, Khelben

Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook | Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa | Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl