Zaloguj się lub zarejestruj
aby móc skorzystać z wszystkich dobroci tego serwisu...


Regulamin

warto go przeczytać

Logowanie użytkownika
Nie pamietasz hasła?
Nie masz konta? Zarejestruj się!
rejestracja
dowiedz się więcej
czym jest wpmt
Pseudonim: nietoperz4
Imię: Asia
Skąd: coś koło prawego ucha słuchacza
O sobie: Kocha się za nic. Nie istnieje żaden powód do miłości.
Napisanych prac:
- wiersze: 13
- proza: 17

Średnia ocen: 4.1
Użytkownik uzyskał: 114 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Morderstwo - dziś, wczoraj..." 21.06.2010
"Po drodze" 20.03.2011
"Smutek będzie zawsze" 20.12.2010
"Wszystko kiedyś mija" 05.11.2010
"Czy ty jesteś Ania?" 16.10.2010

Inne prace tego autora:
"Wszystko kiedyś mija" 05.11.2010
"Za zakrętem narkotykowej..." 19.11.2010
"Teraźniejszość" 27.01.2011
"Przepraszam, czy mogę..." 24.11.2010
"Zbrodnia doskonała" 26.12.2010

Najlepiej oceniona proza (30 dni):
"Nieumarły kwiat - I etap..." - Ironiczna - 6
"Carmel - I etap..." - subtelny demon - 6
"Jedyne Miasto - I etap..." - Ell003 - 6
"Przejście - I etap..." - Mii - 5.5
"Gdzie jest hidżab!? - I..." - Fał - 5.5

Najnowsza proza (wszystkie):
"Obcy więcej" - Dawied
"Nieumarły kwiat - I etap..." - Ironiczna
"Prolog - Krwawy rytuał...." - van Hellsing
"Potwór - I etap..." - Srebrna
"Obcy" - Dawied
"Bajka o jabłku - I etap..." - Khelben
"Przejście - I etap..." - Mii
"Uwodzeni - I etap Wyzwania..." - van Hellsing
"Bezimienna - I etap -..." - Katarzyna Łaskawa
"Kornelia, "Wyzwanie..." - Astralka

Teraźniejszość

Ta cisza… Sponiewierana. Pozostawiona. Zgaszona.
Spoglądam na cztery ściany swojego pokoju i nie dostrzegam niczego. Przynajmniej niczego mi znanego. Czuję narastający ból, który wżera się we mnie wraz z ogłuszającą ciszą. Nie wiem już czy Ona robi to specjalnie czy przypadkowo… Prawdopodobnie to pierwsze.
Sięgam ręką po leżącą tuż obok paczkę papierosów i wyciągam jedną fajkę. Przyglądam się jej tak, jakbym chciał zgłębić wszystkie tajemnice świata. Chwilę potem to wszystko znika wraz z dymem papierosów.
Znika strach. Ból. Tęsknota. Ale dalej Ona nie znika.
Przeczesuje palcami swoją gęstą, rudą czuprynę. Tak naprawdę dopiero teraz wiem, jaki kolor mają moje włosy. A oczy? Są barwy błękitu czy jadeitu? A może są szare… jak ten dym.
Kładę się twarzą do podłogi, gasząc niedopałek. Wciągam zapach desek sosnowych i próbuję sobie cokolwiek przypomnieć. Ciepło podłogi otula mnie. Jest mi dobrze. Cisza nie wwierca mi się tak w uszy, a Ona pomału znika.
Ona była piękną istotą. Najpiękniejszą, jaką kiedykolwiek widziałem i spotkałem, a przynajmniej tak sądzę. Pokochałem Ją od razu. Najpierw były pierwsze nieśmiałe słowa i gesty. Potem spacer po ulicach jakiegoś miasta. Parę łez skapnęło na podłogę łącząc się z brudem, który poniewierał się po całym pokoju.
Nagle zrozumiałem. Nic nie jest doskonałe.
Po spacerze poszliśmy na kawę. Uwielbiała latte macchiato, które sączyła bardzo długo. Natura była bardzo dla Niej hojna. Miała długie blond włosy, które zawsze związywała w francuski warkocz. Duże niebieskie oczy i drobny nosek, świetnie ze sobą kontrastowały, a jej idealnie skrojone usta dopełniały całości. Po kawiarni poszliśmy do mnie. A może do niej? Zresztą to nieważne. Wypiliśmy jeszcze tanie wino zakupione w sklepie monopolowym, znajdującym się za rogiem. Śmialiśmy się i wygłupialiśmy jak małe dzieci… A potem była pustka. Ogromna przestrzeń czasu, której nie pamiętam. A może krótka?
Nie pamiętam jak się tu znalazłem. Gdzie w ogóle jestem. Jak się nazywam. Kim ja jestem… Pamiętam tylko Ją.
Podniosłem się z podłogi i poszedłem po następnego papierosa.
Jak dla mnie mogę tak istnieć na zawsze. Nie potrzebuję przeszłości ani przyszłości. Wystarczy mi teraźniejszość.
Strzepnąłem popiół na podłogę, rozglądając się po pokoju i niczego nie rozpoznając. Tak… Chyba mi się to spodoba.



Ocena: 4
Liczba komentarzy: 1    
Data dodania: 27.01.2011r.

1     

Angelika596 27 01 2011 (23:01:48)

Użytkownik ocenił pracę na 4

Oj no, napisałam komentarz i mi się skasował i teraz muszę od nowa ;( Ok, pożaliłam się to teraz do roboty.

Opowiadanie o ...uczuciach, emocjach, stanie ducha. Nie jest to historia. Ona nie jest ważna. Coś się wydarzyło i doprowadziło pewnego człowieka do pustego pokoju. Różne oblicza smutku. Jako duszne pomieszczenie, samotność, papierosy i wspomnienia. Bolesne, ale jeszcze żywe i piękne. Co dziwne w myślach chłopaka nie ma niczego dramatycznego, nie ma złości, jest tylko smutek i żal za tym co mogło potoczyć się zupełnie inaczej.
Jak widzę w swojej wyobraźni tego leżącego na podłodze, użalającego się nad sobą człowieka to mam ochotę tam wejść, pootwierać wszystkie okna, potargać nim trochę i krzyknąć: Halo! Tak jest życie! A więc idź z nim na randkę, to już czas!
Ale wiem z drugiej strony, że muszę dać mu parę dni, trochę czasu... I wtedy coś innego nim potarmosi i wyciągnie na spotkanie. Mam taką nadzieję.

Denerwowało mnie jednak trochę to pisanie z dużej litery "Ją". Domyślam się celu, ale mimo wszystko trochę mi się to narzucało. Zdarzały się tez niepotrzebne powtórzenia i zdania wyrwane z kontekstu. Takie pomyślane i napisane. Po prostu. Stylistycznie też gdzieniegdzie zgrzyt, np. w zdaniu "Ale dalej Ona nie znika", lepiej "Ona jednak nie znika", albo "Jednak ona zostaje". Lubię pisanie "na oddechu", pod wpływem emocji, ale później fajnie też pracę "dopieścić".
Czwóreczka.


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Piąty Peron WSQN E-tekst /></a> 
<a href=Piórem Feniksa Edupedia Audiobook

Statystyki: Wiersze: 7853 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46575 | Użytkownicy: 3566
Online(44): 36 gości i 8 zarejestrowanych: Salem_de_Lincourt, Dawied, Fał, Pawlak, Janek Freund, PookyFan, aubrey, Khelben

Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook | Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa | Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl