Zaloguj się lub zarejestruj
aby móc skorzystać z wszystkich dobroci tego serwisu...


Regulamin

warto go przeczytać

Logowanie użytkownika
Nie pamietasz hasła?
Nie masz konta? Zarejestruj się!
rejestracja
dowiedz się więcej
czym jest wpmt
Pseudonim: asiunia12345
Imię: Asia
O sobie: Samotności, jakaś ty przeludniona! Myśli są wolne od cła? Gdy nie przekraczają granic. Stanisław Jerzy Lec I przepraszam za beznadziejny nick ;]
Napisanych prac:
- wiersze: 1
- proza: 21

Średnia ocen: 3.8
Użytkownik uzyskał: 64 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Proste Sprawy" 18.01.2009
"Prowizorka 4" 14.08.2011
"Ich-storia" 16.02.2010
"Karmel część 2" 02.03.2011
"Tematyka Ty" 22.07.2010

Inne prace tego autora:
"Ważka" 30.01.2010
"Tematyka Ty" 22.07.2010
"Karmel część 2" 02.03.2011
"Prowizorka 3" 29.07.2011
"W jednym akordzie" 17.04.2010

Najlepiej oceniona proza (30 dni):
"Nieumarły kwiat - I etap..." - Ironiczna - 6
"Carmel - I etap..." - subtelny demon - 6
"Jedyne Miasto - I etap..." - Ell003 - 6
"Przejście - I etap..." - Mii - 5.5
"Gdzie jest hidżab!? - I..." - Fał - 5.5

Najnowsza proza (wszystkie):
"Obcy więcej" - Dawied
"Nieumarły kwiat - I etap..." - Ironiczna
"Prolog - Krwawy rytuał...." - van Hellsing
"Potwór - I etap..." - Srebrna
"Obcy" - Dawied
"Bajka o jabłku - I etap..." - Khelben
"Przejście - I etap..." - Mii
"Uwodzeni - I etap Wyzwania..." - van Hellsing
"Bezimienna - I etap -..." - Katarzyna Łaskawa
"Kornelia, "Wyzwanie..." - Astralka

Tematyka Ty

Ja za Tobą nie tęsknię. Ja za Tobą umieram. Ale nie umrę. Zbyt mocno trzymasz mnie przy życiu.
Już osiemnasta. Siedzę i produkuję kolejne myśli w tematyce ,,Ty”. Chłodzę drobne ręce na szklance lodowatej wody z cytryną, koję rozgrzane od powstających w mojej głowie myśli, ciało. Gdybyś zniknął? Co ja bym zrobiła… Z tęsknotą, miłością, pragnieniem i pożądaniem. Ze sobą. Gdybyś tak po prostu, nagle, bez wyjaśnień zamilkł i odszedł, to nie mówiłabym ,,Wszystko straciło sens”. Ja bym milczała, bo i słowa nie miałyby sensu. Słońce świeciłoby dla wszystkich, tylko nie dla mnie, deszcz moczyłby resztę świata, ale nie mnie, tęcza niosłaby barwy życia każdemu człowiekowi, ale mi odebrano by je na zawsze. Kawa miałaby smak bardziej gorzki, łzy zamieniłyby się w czyste kryształki soli. Szum morza przypominałby mi tylko Twój oddech, a każda fala byłaby niczym jeden wspólny dzień, bez szans na jego powtórkę.
Jednak mimo niewysłowionego lęku i bólu wciąż chciałabym wierzyć, że zdążymy się odnaleźć, zanim zatrzaśniemy swoje książki, zanim zapiszemy wszystkie kartki, jakie nam przydzielono. Chciałabym wierzyć, że może za rok, może za dekadę, albo pół wieku ponownie będę mogła gładzić twoją głowę moją ręką, wypełnioną po brzegi czułością. Że nadejdzie czas repetowany dla nas przez Szczęście.
Jeśliby zaś nie nadszedł, to zamykając oczy ostatni raz, chciałabym mieć wciąż nadzieję, że spotkamy się w kolejnym życiu. Znów odnajdziemy się całkiem przypadkiem, by doświadczyć tego niezwykłego wrażenia, że oto tu miałam być i oto tu jestem. Spełniłby się nasz sen.
Jednak jesteś. I nie mogłoby być lepiej. Jest cudownie – mówię, tuląc się do Ciebie, przymykając oczy, wciągając twój zapach, jakby na zapas.
Gdybyś odszedł, to coś by prysło we mnie jak mydlana bańka. Mówię o szczęściu i przeświadczeniu słuszności czynów i decyzji. Ale jesteś. Wiatr targa twoimi włosami i tłumi nasze głosy, wołające się poprzez piękną, kwiecistą polanę. I tak doskonale wiem, co chcesz powiedzieć – kochasz mnie i nigdy nie opuścisz. Niech wiatr to niesie, niech każdy czuje na sobie powiew naszej miłości i wie, że jesteśmy w innym świecie zaczynającym się na mnie, kończącym się na tobie. Pomiędzy nami tylko ta polana. Coraz mniejsza, coraz mniejszy nasz świat. Jeszcze kilka metrów, teraz tylko dwa, pół, dwadzieścia centymetrów. Och, i jesteśmy najmniejszym układem ciał niebieskich we wszechświecie, tylko niecały centymetr wolnej przestrzeni. Pragniemy już tylko jakiejś strasznej, czarnej dziury, która pochłonęłaby nas na zawsze tak w siebie wtulonych, którą byłaby swoistą kłódką naszych objętości, bez względu na warunki otoczenia. Nie ma jej… Bo to nie wyczyn być razem, jeśli nie ma innych opcji. Sztuką jest razem być w świecie pełnym możliwości. Przypieczętujmy się więc zaufaniem. A zaufanie to nic innego jak pozwolenie na wolną wolę i wiara, że ta wolna wola nas nie skrzywdzi. Zaufanie to przyzwolenie na decydowanie o naszym poziomie smutku. Przy tobie – zerowym.
Spuszczam po nodze jedwabną chustkę, a ona spada, jakby niesiona tajemniczą siłą, pokonującą opory. Chyba rozumiesz, co chcę powiedzieć. Czasu nie ma na jego tracenie. Z tobą i tak wszystko mija szybko, bez ciebie dłuży się. Godzina z tobą trwa piętnaście minut, bez ciebie – dwie doby.
Nie chcę mieć długiego życia. Chcę je mieć z Tobą.



Ocena: 5
Liczba komentarzy: 4    
Data dodania: 22.07.2010r.

1     

kasiastg 27 02 2011 (01:21:42)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Miłość...
Tylko interpunkcja odrobinę mi przeszkadzała.
Och, jeszcze jedno: zaimki osobowe z małej litery pisane, ale to drobny szczegół ;)

Angelika596 29 12 2010 (22:43:52)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Miłość. Można o niej pisać wiele, a i tak odkrywać coś nowego. Ty odkryłaś przede mną, że tak bardzo boimy się utraty szczęścia. Nie wierzymy w nie chociaż leży obok nas. To właśnie przekazywałaś powtarzając w tekście: "Ale jesteś". Sama czując bezsensowność swoich rozważań, ale i wielką potrzebę posiadania "Planu B". Gdyby odszedł...
Jakoś nie podobała mi się metafora o ciałach niebieskich i tej małej przestrzeni. Zaczęłam się wewnętrznie dusić wyobrażając sobie to. Ale ja cenię sobie niezależność. I to tylko moje prywatne odczucia.
Życie książką? Sama wciąż używam tej metafory. I nigdy mi się nie znudzi.
"Bo to nie wyczyn być razem, jeśli nie ma innych opcji. Sztuką jest razem być w świecie pełnym możliwości."
"Zaufanie to przyzwolenie na decydowanie o naszym poziomie smutku." << lepszej definicji nie słyszałam.
Pozdrawiam :)

asiunia12345 03 01 2011 (23:21:04)
Sęk w tym, że własnie nie ma planu B. Bo co to za plan, w którym się wszystko kończy? Czy to naprawdę, czy to z bezsensu wkoło.

Groszek 23 07 2010 (10:31:43)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Jak przeczytałam pierwsze linijki, pomyślałam sobie: "kolejne opowiadanie dla 11-latek". Chodzi o takie trochę banalne wprowadzenie. Gdy zaczęłam się wgłębiać, stwierdziłam, że nawet i ten początek ma swoją magię, ze względu na słowa, jakimi operujesz. Praca zawiera masę filozofii życiowych na temat miłości osoby naprawdę oddanej drugiemu człowiekowi. Sposób, w jaki bawisz się słowami jest niezwykły, co dodaje im ukrytego znaczenia. Pokazujesz, jak ważne jest uczucie w życiu człowieka, jak bardzo zmienia go. Najbardziej zaskoczyło mnie to dobitne zakończenie, było naprawdę piękne, po prostu genialne podsumowanie. Technicznie nie było wielu błędów, ot kilka interpunkcyjnych. Rozsmakowałam się w tej pracy, pięć :)


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Piąty Peron WSQN E-tekst /></a> 
<a href=Piórem Feniksa Edupedia Audiobook

Statystyki: Wiersze: 7853 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46575 | Użytkownicy: 3566
Online(44): 36 gości i 8 zarejestrowanych: Salem_de_Lincourt, Dawied, Fał, Pawlak, Janek Freund, amymone, PookyFan, aubrey

Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook | Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa | Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl