Zaloguj się lub zarejestruj
aby móc skorzystać z wszystkich dobroci tego serwisu...


Regulamin

warto go przeczytać

Logowanie użytkownika
Nie pamietasz hasła?
Nie masz konta? Zarejestruj się!
rejestracja
dowiedz się więcej
czym jest wpmt
Pseudonim: Vår
Imię: Anna Maria
Skąd: Leszno
O sobie: "Zawsze warto być człowiekiem, choć tak łatwo zejść na psy."
Napisanych prac:
- artykuły: 1
- proza: 72

Średnia ocen: 5.0
Użytkownik uzyskał: 307 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Szukając ducha rocka - LV" 08.11.2011
"Szukając ducha rocka - XLVII" 28.08.2011
"Szukając ducha rocka - XLV" 25.08.2011
"Szukając ducha rocka - XLII" 01.08.2011
"Szukając ducha rocka - XXXVII" 01.07.2011

Inne prace tego autora:
"Szukając ducha rocka - XIV" 02.08.2010
"Zagubiony myśliwy - III" 26.08.2011
"Szukając ducha rocka - XXXIV" 29.06.2011
"Szukając ducha rocka - XXIX" 13.01.2011
"Potomkowie Hekate - prolog" 28.10.2010

Najlepiej oceniona proza (30 dni):
"Nieumarły kwiat - I etap..." - Ironiczna - 6
"Carmel - I etap..." - subtelny demon - 6
"Jedyne Miasto - I etap..." - Ell003 - 6
"Przejście - I etap..." - Mii - 5.5
"Gdzie jest hidżab!? - I..." - Fał - 5.5

Najnowsza proza (wszystkie):
"Obcy więcej" - Dawied
"Nieumarły kwiat - I etap..." - Ironiczna
"Prolog - Krwawy rytuał...." - van Hellsing
"Potwór - I etap..." - Srebrna
"Obcy" - Dawied
"Bajka o jabłku - I etap..." - Khelben
"Przejście - I etap..." - Mii
"Uwodzeni - I etap Wyzwania..." - van Hellsing
"Bezimienna - I etap -..." - Katarzyna Łaskawa
"Kornelia, "Wyzwanie..." - Astralka

Szukając ducha rocka - V

Cars are crashin´ every night, I drink n´ drive everything´s in sight
I make the fire, but I miss the firefight
I hit the bull´s eye every night


- Specjalizuję się w… yy… hm.. Derek w czym ja się specjalizuję? – spojrzał na kolegę z zagubieniem w oczach, zamarły z dłonią w uścisku producenta.
- Smash, grasz na gitarze prawda? Jesteś najlepszy – Derek pokiwał z pożałowaniem głową.
- Właśnie. Jestem gitarzystą! – uśmiechnął się promiennie, potrząsając dłonią Jacka Micka. Widać było, że mężczyzna jest zdezorientowany. Jego mina wyrażała, że nie jest przygotowany na spotkanie z taką grupą.
Gdybym widziała ich po raz pierwszy, pewnie też tak bym się czuła. Piątka chłopaków, każdy miał inny kolor włosów, a niektórzy nawet dwa. Byli jakby wyjęci ze śmietnika – w pogniecionych ciuchach. Znalazłam plamkę na koszuli Michaela i pośpiesznie zakryłam ją kamizelką. Basista popatrzył na mnie z wdzięcznością – nigdy nie miał głowy do tego typu spraw. Cieszyło mnie tylko, że przynajmniej dwoje z nich są całkowicie trzeźwi. No, prawie całkowicie trzeźwi. Reszta albo wciągnęła działkę przez studiem z nerwów, albo wierci się na miejscach, rozglądając się za czymś mocniejszym do picia. Nagle poczułam się kompletnie nie na miejscu, gdy producent podszedł do mnie z wyciągniętą dłonią. Uśmiechał się widząc chyba, że jestem najbardziej zbliżona do standardów dorosłych. Zarumieniłam sięn nie wiedząc, co powiedzieć.
- A kim jest ta osóbka? – spytał, patrząc uważnie na Derek’a.
- To Ann, nasza chórzystka, pomaga nam w stylistyce i przy tworzeniu piosenek – powiedział bez zająknięcia. Niemal opadła mi szczęka – ja chórzystką? Spojrzałam na niego zszokowana, a Jack potrząsnął moją dłonią, usatysfakcjonowany. Derek bezgłośnie powiedział ‘wpadłaś’, po czym uśmiechnął się swoim cwaniackim uśmiechem. Będę musiała z nim poważnie porozmawiać. Usiadłam więc posłusznie obok Smasha, wiedząc, że w razie kłopotów to jego trzeba będzie uspokajać najpierw. Uśmiechnął się leniwie i oparł głowę o moje ramię. Cylinder obracał wolno w palcach, obserwując odblaski na gwiazdach przy podstawie. Producent spojrzał na nas wymownie, po czym pokiwał głową ze zrozumieniem.
- Przygotowaliśmy dla was umowę, która mam nadzieję dotarła pocztą – uniósł brwi, skupiając się na Derek’u, który robił dla niego za lidera. Ten skinął twierdząco. Przesunął plik kartek ku mężczyźnie. Przebiegł wzrokiem po kartkach i zmarszczył brwi przy podpisach. Potrząsnął jednak głową i uniósł wzrok.
- A gdzie twój podpis? – zwrócił się do mnie. Wierciłam się w swoim fotelu. Przysunął mi długopis. Spojrzałam kontrolnie na Dereka, który niemal niezauważalnie skinął głową. Nakreśliłam szybko moje imię i nazwisko. Naprawdę nie wiem, dlaczego moje pismo zawsze było tak strzeliste. Nie zawracaj sobie tym teraz głowy – masz poważniejsze kłopoty.
- W takim razie myślę, że formalności mamy już za sobą – producent uśmiechnął się z ulgą, że ma to już za sobą. Wyciągnął jakąś dużą kartkę i skontrolował czy to na pewno ta.
- Proszę, tu jest adres miejsca waszych prób i studia nagraniowego. Mam nadzieję, że się jakoś pomieścicie. Och zapomniałbym, wasza zaliczka – dołożył jeszcze sześć czeków. Wszystko podał Derek’owi, który nadal spokojnie siedział na swoim miejscu z delikatnym uśmiechem.
- Będę w kontakcie z producentem nagrań – dodał bardziej jako przestrogę niż informację. A właściwy wydźwięk tej wypowiedzi brzmiał: ‘jeśli coś schrzanicie, bójcie się o wasze tyłki’.
- Dziękujemy panie Mick – Derek wstał jako pierwszy, co spowodowało, że cała reszta podniosła się, zaalarmowana. Usłyszałam dźwięk tarcia skóry o skórę i niemal się skrzywiłam. Producent uścisnął wszystkim dłonie, moją trzymając wyjątkowo długo. Gdy zaniepokojona odwróciłam wzrok, jego spojrzenie przeszyło mnie na wskroś.
- Opiekuj się nimi, moja rodzynko i przypilnuj nagrywania, bo może być niemiło – skinęłam nerwowo głową, wyswabadzając się z uścisku. Smash patrzył na mężczyznę wzrokiem, który ścinał krew w żyłach, tak jak gepard obserwuje swoją ofiarę, nie spodziewającą się ataku. On nie potrzebował zbyt wielu pretekstów, by wszcząć bójkę. Dotknęłam jego ramienia. Wszyscy przyglądali się tej scenie z niepokojem. Dopiero gdy Izzy pociągnął go od tyłu za kurtkę, odwrócił wzrok. Przyciągnął mnie do siebie i ciasno otoczył ramieniem. Szedł tak szybkim krokiem, że reszta nawet nie drgnęła, kiedy wyszliśmy na korytarz.
- Smash… - zaczęłam, ale bałam się skończyć, widząc jego wściekłe spojrzenie. Gdyby mógł, miotałby teraz błyskawicami. Przytuliłam się do niego mocniej. Zaczerpnął głęboko powietrza i westchnął wprost w moje włosy. To nie mogło się tak łatwo skończyć, zawsze był wkurzony co najmniej przez godzinę. Chwilowo spokojna o jego emocje, przystanęłam. Gdy na mnie spojrzał wydawał się normalny, ale złość czaiła się gdzieś między iskrami w jego oczach.
- Poczekajmy na resztę – w ramach odpowiedzi oparł się plecami o ścianę, uderzając o nią, niezbyt delikatnie, głową. Cylinder spadł na ziemię. Podniosłam go, niecierpliwym ruchem strzepując kurz.
- Co ty robisz? Jeśli chcesz, żebyście wyrwali się z tego śmietnika, to lepiej się opanuj i zostawiaj energię na wieczór. W ramach przypomnienia - potrzebują cię, a wieczorem macie koncert. Nikomu nie pomoże twoja odsiadka w kiciu. Jesteś gitarzystą, może nawet jednym z najlepszych i nikt nie pozwoli ci tego sknocić. A więc bądź dobrym kumplem i postaraj się zachowywać jak należy chociaż teraz, kiedy ktoś chce was wypromować, potem możesz dalej być dupkiem dla wszystkich – zasunęłam mu cylinder na głowę, wkładając w to nieco za dużo siły. Patrzył na mnie, jakby w ogóle nie spodziewał się tych słów. Byłam na niego tak wściekła, że w tak ważnym momencie nie potrafił… Uch! Chciałam odejść, ale złapał mnie za ramię. Nadal patrzył na mnie, nie rozumiejąc. Wyrwałam dłoń i mocno stawiając kroki, wyszłam z budynku. Pieprzeni rockowi gwiazdorzy…



        Dedykacja: Duff\'owi za szarpanie strun mojego nadwyrężonego serca, które potrafi wygrywać melodię o jakich nie marzyłam

Ocena: 4
Liczba komentarzy: 4    
Data dodania: 24.07.2010r.

1     

Angelika596 15 01 2011 (23:47:52)

Guns n' Roses. Tak myślałam, że to cos w tym stylu :)

Bardziej mi pasuje: "Pokiwał z pobłażaniem głową". Nie wiem jak się kiwa "z pożałowaniem".

Poza tym, oj kariera sie rozkręca, a oni dawno już zaczęli czuć się jak gwiazdorzy. Dlatego dobrze, że mają swoją "temperówkę" Ann.

Nie mam więcej uwag do tego odcinka.

Ej, ja jednak nie potrafię milczeć :P

Groszek 24 07 2010 (20:26:10)

Użytkownik ocenił pracę na 4

Było ciekawie, rzekłabym "znowu", gdyby nie to, że niestety mimo tego, że jest dobrze, nie mogę powiedzieć, że lepiej. A więc ciężko mi to przyrównywać do siebie. Podam przykład: "- W takim razie myślę, że formalności mamy już za sobą – producent uśmiechnął się z ulgą, że ma to już za sobą.", gdzie to "że ma to już za sobą" jest zupełnie zbędne. Przez takie właśnie fragmenty opowiadanie traci na wartości. Narracja jest brawurowa, jak zawsze, jednak błędy językowe, interpunkcyjne, literówki i fragmenty niespójne trochę psują całość. Wiem, piszę tak, jakby była to tragedia, do tego stopnia oczywiście nie jest, jednak jestem zaskoczona, bo spodziewałam się poprawy, a nie choć drobnego pogorszenia. Wierzę jednak, że podniesiesz się i pobijesz samą siebie w dążeniu do doskonalenia własnych prac. To, co napisałaś jest na mocną czwórkę, bo liczy się treść, która jest interesująca i to, że w dobry sposób prowadzisz akcję, Elmirka ma tutaj rację :) No cóż, w przeciwieństwie do początku - teraz nie łatwo się pogubić. xd

Elmirka 24 07 2010 (20:06:42)

Użytkownik ocenił pracę na 4

Źle tak czytać coś od środka, ale stało się. Mniej więcej zrozumiałam o co chodzi, co jest zdecydowanym plusem, bo świadczy o umiejętnym prowadzeniu akcji. Dialogi są bardzo dobre, żadnych błędów nie dostrzegłam. Tekst jak najbardziej "na tak". Przyznam też, że ze względów sentymentalnych rozczuliła mnie wzmianka o cylindrze.


"Gdy zaniepokojona wzrok, jego spojrzenie przeszyło mnie na wskroś."
Podejrzewam, że zgubiłaś "odwróciłam".

Vår 24 07 2010 (20:17:54)
rzeczywiście, zjadłam 'odwrócłam' - dziękuję za zwrócenie uwagi :)


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Piąty Peron WSQN E-tekst /></a> 
<a href=Piórem Feniksa Edupedia Audiobook

Statystyki: Wiersze: 7847 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46544 | Użytkownicy: 3566
Online(29): 27 gości i 2 zarejestrowanych: exother, Mii

Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook | Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa | Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl