Pseudonim: skandalistka
Imię: Hanul, Tośka
O sobie: Hmm... Po co mam pisać coś o sobie, kiedy jutro nie będzie już to prawdopodobnie aktualne? http://i44.tinypic.com/1556zo2.jpg - też potrafię. (blisko siebie - kto pamięta?) i po raz drugi: http://i51.tinypic.com/vg7qx2.jpg =)
Napisanych prac:
- wiersze: 59
- proza: 14

Średnia ocen: 4.2
Użytkownik uzyskał: 193 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Ucieczka miłości" 10.02.2009
"Szarość" 13.08.2009
"Odnaleziona miłość" 31.01.2009
"Pomiędzy" 23.01.2009
"Biała miłość" 31.01.2009

Inne prace tego autora:
"Droga" 24.01.2009
"Odnaleziona miłość" 31.01.2009
"Szarość" 13.08.2009
"Pomiędzy" 23.01.2009
"List do przyjaciela" 27.01.2009


Najnowsza proza (wszystkie):
"Buntownik" - mistylady
"Uderzyłam go... cz.1" - Pokoras
"Głosy Cieni - Rozdział 4..." - moriaty h.ayne
"Raz, dwa, trzy - Baćka..." - Edward Horsztyński
"Przygody, dnia jednego,..." - Falcor
"Trójblondowe piwo" - ArcturV
"Głosy Cieni - Rozdział 4..." - moriaty h.ayne
"O tym, jak powstały..." - nic
"Przed siebie" - Unwritten96
"List do K. cz. III" - Nieważne

Szarość

Chciałabym zacząć jakoś pięknie i słodko, ale nie umiem przekształcić mojej rzeczywistości tak, aby przynajmniej była przyzwoita. Jednak postanowię spróbować. To będzie zupełnie nieudana próba, jak zawsze. Z czasem jednak może odnajdziesz drugie dno. - Więc... opisz mi siebie! - Po co? Przecież widzisz szarość. Jak można inaczej ją opisać? Szarość szarością. - A może spróbujesz ją pokolorować? Dam ci kredki. - Ale po co? Twoje oczy już zawsze będą przyzwyczajone do szarości, a twój mózg nie uwierzy w kolorową rzeczywistość. I nie uwierzysz w moje istnienie. - Jednak spróbuję. - Więc... jestem królewną, która mieszka w pięknym zamku, jest ładna i bogata. - Serio? Bomba. A masz własną wróżkę? - Wróżkę? Nie, nie mam. - Jaka szkoda. Bo widzisz, ja nie toleruję królewny bez wróżki. Żegnaj. Odszedł. Połamałam kredki. Do niczego w życiu się już nie przydadzą. Mogę iść przed siebie, między kolorowymi kwiatami, patrzeć na tęcze nasyconą barwami, ale ja zawsze będę szara. Nie da się mnie pokolorować. - Hej! Opisz mi siebie! - Widzisz – jestem szara. - Być może jesteś chora? Dam ci lek, na pewno pomoże. - Lek nie jest kolorowy, nie nasyci mnie kolorem. - Ale wzbudzi je w tobie! Jesteś chora, a kolory nie lubią bakterii! Wypiłam. - Jestem piękna, zgrabna i bogata. Jestem zdrowa. - Piękna? Zgrabna? Dobre sobie! Cześć! Nie lubię kłamców. Odszedł. A wiec nadal jestem szara i nie da mnie się wyleczyć! Lek był gorzki, więc teraz nie dość, że jestem szara, jestem i gorzka! Odejdę z stąd, może gdzieś będzie coś szarego i gorzkiego z kim mogłabym się zaprzyjaźnić? - Królewno? - Czy do mnie mówisz? - Tak do ciebie! - Jestem szara, a królewny zawsze są kolorowe i piękne. - Tak jesteś szara. - Nie każesz mi siebie opisywać! Widzisz mnie! - Bo jeszcze nic o sobie nie wiesz, oprócz tego, że twoje oczy nie przyzwyczaiły się do światła i koloru. Otwórz je! - Ależ mój drogi, mam je szeroko otwarte. - Ale nie tak jak powinnaś. - Próbujesz mi pomóc? - Nie. Ty sama sobie pomożesz. - Ale jak? Jestem szara. Jestem jednym z odcieni szarości. - A jaki jest twój ulubiony kolor? - Zielony. Kolor nadziei. - Twoje oczy są pełne nadziei. Moje oczy są zielone! One naprawdę są zielone! - lubię kolor czerwony. - Twoje usta są czerwone. Moje usta są czerwone! Jak truskawki! - A teraz... uwierz w to, że jesteś najpiękniejszym kolorem.



        Dedykacja: dla tego, co pomógł uwierzyć!

Płeć: nieznana
Ocena: 5
Liczba komentarzy: 2    
Data dodania: 13.08.2009r.

1     

aubrey Użytkownik wpmt 15 08 2009 (01:10:21)

Użytkownik ocenił pracę na 5

To nie jest normalne opowiadanie, nie potrafię na nie spojrzeć jak na coś, co już tu było. Czułem się jakbym czytał inną wersję "Małego Księcia", taką uwspółcześnioną, która pokazuje, że szarość nie oznacza, że jesteśmy tacy sami. Szarość nie jest w nas, tylko nas otacza i to jest przytłaczające. Tak jak napisałaś, człowiek ślepnie, gdy dostrzega wokół siebie jednolitość bez urozmaiceń. Pokazałaś pewnego rodzaju walkę o własną tożsamość. Pobawiłaś się w kolorystykę. Na koniec zestawiłaś zieleń i czerwień - kontrastujące ze sobą barwy, które się dopełniają wzajemnie. Nadzieja niesie za sobą szczęście, a szczęście jest w nas samych, tylko trzeba je odkryć. Na naszych oczach odsłoniłaś przed czytelnikiem jakże krótką i jak bardzo prawdziwą chwilę do zauważenia samego siebie. Pięknie Ci to wyszło, choć co prawda mogłoby być dłuższe, jednak w takiej formie jest magiczne.

Lilka Użytkownik 14 08 2009 (19:50:25)

Całość w szarych kolorach, zakończenie... kolorowe, dobre. Podoba mi się to. Niemniej mam małą uwagę odnośnie zakończenia. Cytuję: ,,- A teraz... uwierz w to, że jesteś najpiękniejszym kolorem.'' Tu na moment się zatrzymałam. Bohaterka JEST kolorem, czy MA różne kolory? Po namyśle dochodzę do wniosku, że chodziło o to, że bohaterka jest kolorowa, jednakże nie ułatwia mi to płynnego czytania. Ale reszta jest w porządku, nawet fajnie się czyta, jak dla mnie interesująca fabuła. Dobry tekst. Choć specjalnie mnie nie zachwycił, to cieszę się, że je przeczytałam. Pasuje mi to przemienianie: opis, dialog, opis, dialog. Ale do opisów dodam, ze mogłoby być bardziej rozwinięte. Brakuje mi tu akcji, nie czuję jej. Ale ogółem, jest dobre.


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Radwan Piąty Peron WSQN Replika E-tekst Piórem Feniksa Edupedia Audiobook Złote myśli

Statystyki: Wiersze: 9701 | Proza: 2330 | Publicystyka: 721 | Komentarze: 68314 | Użytkownicy: 12452
Online(62): 62 gości i 0 zarejestrowanych: