Zaloguj się lub zarejestruj
aby móc skorzystać z wszystkich dobroci tego serwisu...


Regulamin

warto go przeczytać

Logowanie użytkownika
Nie pamietasz hasła?
Nie masz konta? Zarejestruj się!
rejestracja
dowiedz się więcej
czym jest wpmt
Pseudonim: Zerowa
Imię: Jadwiśka
Skąd: Wąwolnica
O sobie: Jakże potrzebne jest nam nie koło ratunkowe, pozwalające biernie unosić się po powierzchni, ale mocna kotwica, którą człowiek mógłby się przykuć do swojego dzieła. R. Kapuściński
Napisanych prac:
- proza: 1

Średnia ocen: 0.0
Użytkownik uzyskał: 6 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Spowiedź" 09.07.2009

Inne prace tego autora:
"Spowiedź" 09.07.2009

Najlepiej oceniona proza (30 dni):
"Nieumarły kwiat - I etap..." - Ironiczna - 6
"Carmel - I etap..." - subtelny demon - 6
"Jedyne Miasto - I etap..." - Ell003 - 6
"Przejście - I etap..." - Mii - 5.5
"Gdzie jest hidżab!? - I..." - Fał - 5.5

Najnowsza proza (wszystkie):
"Obcy więcej" - Dawied
"Nieumarły kwiat - I etap..." - Ironiczna
"Prolog - Krwawy rytuał...." - van Hellsing
"Potwór - I etap..." - Srebrna
"Obcy" - Dawied
"Bajka o jabłku - I etap..." - Khelben
"Przejście - I etap..." - Mii
"Uwodzeni - I etap Wyzwania..." - van Hellsing
"Bezimienna - I etap -..." - Katarzyna Łaskawa
"Kornelia, "Wyzwanie..." - Astralka

Spowiedź

- Strasznie się złoszczę. Nie wiem jak i skąd to poprzychodzi... Wpadam w nieopisany szał. Skutki są straszne!
- Przypuszczasz skąd się to wzięło?
- Myślę, że to wina dzieciństwa. Nigdy się od niego nie uwolnię...
- Opowiesz mi o nim?
- Czy to ma jakieś znaczenie?
Ksiądz nie musiał odpowiadać. Agata już wiedziała, że musi to wypowiedzieć na głos. Otworzyć drzwi, dotąd zaryglowane na siedem spustów.
- Odkąd zacząć.
- Najlepiej od Twojego początku.


Niedawno zapytałam mamę, czy urodziła wszystkie swoje dzieci, które miała urodzić. Nie umiałam zapytać wprost, czy popełniła kiedykolwiek aborcję. Okoliczności mogły ją poniekąd usprawiedliwić. Już po trzecim dziecku uznani zostaliśmy za rodzinę wielodzietną. Mama była sama, z dala od rodziców i rodzeństwa, zdana na łaskę męża alkoholika i znienawidzonej teściowej.
- Nie, nie usunęłam ani nie poroniłam. Wszystkie ciąże donosiłam do końca. Wasza piątka to komplet.
Świadomość, że naprawdę byłam i jestem jej czwartym dzieckiem, uspokoiła mnie w tym względzie. Mama opowiedziała mi o swojej koleżance z Al-Anon, która z sześciorga dzieci, dała szansę tylko trójce. Jak by powiedziały statystyki: 50. Szklanka jest do połowy pełna i do połowy pusta. Przeżyło aż troje dzieci. Zamordowano aż troje dzieci. W tym przypadku 100 to abstrakcja.

Więc byłam czwartym początkiem mojej Mamy. Czwartą nadzieją na lepsze. Byłam też kolejnym kłopotem: buzią do wykarmienia, pupą do umycia, kolejnym kompletem paznokci do obcięcia, ale i człowieczkiem do przytulania i kochania. Mówią, że ideał jest jeden. W takim razie nie będzie już na tym świecie wspanialszej mamy.
Karykatur ludzi jest niestety więcej. Czyli takich, jak mój ojciec będzie chodziło po tej ziemi jeszcze tysiące, jeśli nie miliony.
Rola "mojego" przez długie lata ograniczała się do: pił, wracał, bił i spał. W piciu nie ograniczał się do oranżady. Powroty? Jego specjalność. Przede wszystkim spektakularne. Zazwyczaj przywoził go pod domu uczynny kolega, albo jeszcze o własnych siłach przychodził piechotą. Zawsze przy wtórze przekleństw i w otoczce alkoholowego smrodku. Awanturował się od początku: jeśli nie z współtowarzyszami, to z psem, kotem, lub bramką. Szamotanina z ostatnią, była jak herold zapowiadający króla.
Na spotkanie wychodziła mu jego matka, która zdawała raport, jaki to "nierób" z mojej Mamy. W końcu ojciec musiał mieć jakiś powód. A później? Później wydarzenia nabierały już tempa. "Ty ku***, ty znajduchu" – aż dziwne, że dziś ja się tak nie wysławiam.
Jeśli to nie Mama była celem ciosów, pod ręką znajdował się mój najstarszy brat. Nie przypominam sobie, by któreś z nas, młodszych, kiedykolwiek dostało. Chyba na nas nie starczało mu już energii, bo zazwyczaj po "gimnastyce" zasypiał przy stole, albo gdzie popadnie.

Kiedyś w trakcie jednej z awantur, chciał kolejny raz uderzyć Mamę. Miałam wtedy może 3 – 4 lata. Sama nie pamiętam tej sytuacji, ale Mama z dumą mi o niej przypomina.
Gdy już podnosił rękę, ja stanęłam między nimi. Buntowniczo podparłam rączkami boki, zrobiłam groźną minę i wykrzyczałam: "NIE BIJ MOJEJ MAMUSI!". Zdezorientowany ojciec pomyślał, że to Mama nastawiła mnie przeciwko niemu. To nieprawda. Sam nastawił mnie przeciwko sobie. A miałam dopiero te swoje 3 – 4 lata!
Dziś w wielu sytuacjach chciałabym mieć tę odwagę z dzieciństwa. Aż za często jestem za słaba, by być kimś wśród nijakich...

Gdy miałam 9 lat, przyjęłam I Komunię Świętą. Z tej okazji, po południu, pijany ojciec rozłożył się na stole i... zasną. Dwa lata później do I Komunii przystąpiła moja młodsza siostra. Na przyjęciu ojciec, ku zdziwieniu wszystkich, postawił na stole butelkę czystej. Wywołało to zaskoczenie, ponieważ mój ojciec był już wtedy abstynentem. Właściwie to "dopiero", bo przepił 30 lat.
30 stycznia, bieżącego roku, po sześciu latach wstrzemięźliwości, on znowu zapił.
Miałam ochotę go zatłuc. Zobaczyłam do jakiego stanu doprowadził Mamę i chciałam drania zatłuc. W tamtej chwili wolałam, żeby tych sześciu lat w ogóle nie było. Mama nie przeżyłaby takiego szoku. Ojcu i tak nie dowierzałam...

- Twój szał jest tego następstwem?
- Tak – odpowiedziała Agata.
Ksiądz spojrzał na nią tylko i nakreślił w powietrzu znak krzyża.
- Dziecko, módl się za niego.



        Dedykacja: Mamie, dla której moja historia, to jej własna historia.

Ocena: 0
Liczba komentarzy: 3    
Data dodania: 09.07.2009r.

1     

Lilka 09 07 2009 (17:14:59)

No, całkiem przyjemnie się czytało ;] mogłaś to bardziej rozwinąć ale właściwie jest w porządku. Tak jak napisała Ilveran, czekam na więcej

Zerowa 09 07 2009 (14:20:53)

Przepraszam, ale dosyć późno to przepisywałam i wkradło się kilka małych błędów. W zdaniu "Twój jest tego następstwem?" brakuje słowa "szał". Ojciec nie "zapił się' tylko "zapił", w sensie: napił się alkoholu po kilku latach przerwy.

Ilveran 09 07 2009 (13:40:32)

Dziwne... Tak szybko i krótko. I nie rozumiem tego ostatniego: "- Twój jest tego następstwem?" Do czego się to odnosi? Ogólnie nieźle, bez większych zgrzytów, błedów też nie dopatrzyłam. Jednak czuję niedosyt. Można było z tego wszystkiego ciekawe opowiadanie dłuższe napisać, ale rozumiem, że miało być tak ogólnie. Ładnie piszesz i czekam na Twoje wieksze dzieła;)


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Piąty Peron WSQN E-tekst /></a> 
<a href=Piórem Feniksa Edupedia Audiobook

Statystyki: Wiersze: 7847 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46544 | Użytkownicy: 3566
Online(34): 30 gości i 4 zarejestrowanych: exother, dezerter89, Zygmunt Krasiak, Mii

Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook | Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa | Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl