warto go przeczytać
Pseudonim: Saile
Pierwszy lepszy podmuch wiatru mógłby zdmuchnąć go z ziemi. Nie miałby w gruncie rzeczy nic przeciwko temu. Wznieść się ku górze, pofrunąć w przestworza, tak wysoko, by nigdy już nie postawić nogi na jej powierzchni? Kuszące. I jakże niemożliwe.
Wzlecieć gdzieś ponad świat, rozproszyć we mgle zapomnienia. By nikt nie mógł zobaczyć jego, cichego Obserwatora, który chciwym okiem ogarniałby całe istnienie, badał nieświadomych i nieświadome. Spod rzęs spoglądał na tych i na to, co największym pozostaje tajemnicą. Czy tak trudno oderwać się od siebie?
Obserwator, oderwawszy wzrok od horyzontu, uważnie wpatruje się w duże zabłocone buty. Myśli. A Myśl jego jest tak łatwa do odczytania, że niemal widoczna. Kłębi się wokół niego, jak para, osnuwając całe ciało. Na razie milczy, gotowa na każde skinienie umysłu. Wreszcie, wyczuwa uczucie, na którego pojawienie się czekała z taką niecierpliwością.
A on wciąż wpatruje się w z ziemię. Jednak coś się zmienia. Coś jednym, silnym szarpnięciem odrywa go od szarego chodnika, na którym stał jeszcze chwilę temu. Chwieje się i łapie równowagę, próbując nie krzyczeć, nie poddać wkradającemu się niepokojowi.
Nagle coś przechyla go mocno do tyłu. I już z gardła wyrywa się okrzyk przerażenia, który, nie wybrzmiawszy do końca, po chwili zmienia w ochrypły jęk. Zaskoczenie. Myśl bowiem osnuwa go ciaśniej, naprężając siłę wyobraźni. Przechyla go z powrotem do pionu i z tajemniczym uśmieszkiem ciągnie jeszcze wyżej.
Robi się zimno. Obserwator drży, a na jego włosach osiada szron skrzący się w słonecznym świetle. Jest kłujący, ale wabi wzrok. Towarzysz wyciąga więc nieświadomie dłoń, chcąc musnąć chłodne drobinki. Te jednak okazują się okrutne. Ich piękno zachwyca, lecz parzą skórę, przyprawiając człowieka o dość silny ból. Ręka cofa się szybko, chowając z powrotem do kieszeni spodni. Myśl burczy coś pod nosem, rozzłoszczona, i jeszcze ściślej, o ile to możliwe, otula przyjaciela. Niezadowolony pomruk wydobywa się również z gardeł płatków śniegu, które w efekcie omijają parę szerokim łukiem, nie chcąc narazić się na następne mordercze spojrzenia "obrończyni”.
Lecą dalej, popychani przez niespokojne podmuchy wiatru, który stale przybiera na sile. Miota nimi mocno, a Obserwator w końcu zamyka oczy - jednocześnie dziwiąc się, iż nadal widzi. A nawet mruga. Ba! On czuje każdą część przestrzeni, i czuje w taki sposób, który wyzwala w nim niczym nie skrępowaną, czystą euforię. Drży z radości, a wtóruje mu dźwięczny, delikatny śmiech Myśli.
Ta, równie podekscytowana, co zmęczona, ostrożnie kieruje Obserwatorem. Sama od czasu do czasu pozwala sobie na zerknięcie w dół, ale dzieje się to niezmiernie rzadko. Musi skupić się na podtrzymywaniu towarzysza. Jednocześnie wyczuwa jego słabnące pragnienie, które wycieka jej pomiędzy palcami, ulatniając się w lodowatym powietrzu. I wie już, że musi zniżyć lot, czuje, jak coś podcina jej skrzydła. To jego zawód.
Obserwator bowiem już nie wpatruje się z tęsknotą w to, czym go teraz otoczyła. Zaznajomił się z chłodem wiatru, piekącym zimnem śniegu, widokiem - tym, co wydawało się tak nieosiągalne. Spełniwszy kolejne zadanie, zrezygnowana Myśl trwa chwilę w zawieszeniu, badając umysł Obserwatora, selekcjonując dokładnie skrawki emocji. Nie znalazłszy niczego konkretnego, a tylko przenikające się w chaosie obrazy, postanawia w końcu wylądować.
Lecz nagle czuje, jak wypełnia ją rozkoszne ciepło pomieszane z innym, silniejszym rodzajem tęsknoty. Podąża za wzrokiem Obserwatora, który zamiera, utkwiwszy bystre spojrzenie w małym, rdzawym punkciku na ziemi. W znajomej postaci kobiety. Towarzyszka uśmiecha się dobrotliwie i, łapiąc pierwszy sprzyjający podmuch wiatru, kieruje go w tamtą stronę. A całe jej wnętrze stopniowo wypełnia się tak gorącym i kojącym uczuciem, że i ona nie czuje wszechobecnego zimna. Zatacza ostatnie koło, lekka jak piórko. Wiruje z Obserwatorem, by po chwili opaść zgrabnie tuż przed kolejnym, najcenniejszym pragnieniem człowieka.
I wie, że jej prawdziwe zadanie dopiero się zaczyna.
Ocena: 3.5
Liczba komentarzy: 2
Data dodania: 31.03.2009r.
Statystyki: Wiersze: 7847 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46544 | Użytkownicy: 3566
Online(34): 31 gości i 3 zarejestrowanych:
exother, Pawlak, dezerter89