warto go przeczytać
Pseudonim: AnonymousZamknąłem oczy. Pojawiłem się w małym domku na dużej polance w lesie. Zobaczyłem telewizor stojący w pokoju. Włączyłem go i nagle "Najświeższe wiadomości" speakerka czyta: W całym świecie horror. "Martwe ciała" - bo tak nazwała zombie które łaziły po ulicach i zabijały ludzi. "Należy szukać schronienia w bunkrach, piwnicach, kanałach. To wydaje się banalne, ale naprawdę trzeba się uchronić od nich. Trzeba przebić im mózgi. Wtedy przestają..." .Wyłączyłem telewizor, nie mogłem się na to patrzeć. To było straszne. Wyjrzałem przez okno. Ujrzałem straszny widok. To była postać ubrana w brudny porwany garnitur. Twarz miała brudną, zmasakrowaną. Nie miała oczu a z pustych oczodołów wypływała krew. Schowałem się we wnęce na brzegu tapczanu. Postać po chwili weszła do domu. Ujrzałem jej buty, rozwiązane pantofle w błocie. Rozejrzała się po pomieszczeniu. Usiadła na tapczanie. Byłem "zablokowany" znajdowałem się pomiędzy ścianą tapczanu a nogami tej strasznej istoty. Tego mężczyzny, który nie był człowiekiem tylko krwiożerczą bestią. Nagle usłyszałem głuche bum i głos sprężyny uginającej się pod ciężarem. Gdy "to coś" było na łóżku ja wymknąłem się na zewnątrz. Byłem już na skraju obok suchej studni ujrzałem drugą taką postać. Szybko zszedłem po drabince na dno. Postać zbliżała się. Spojrzała na mnie i stanęła na pierwszym od góry stopniu drabiny. Poślizgnęła się i spadła głową na betonowe dno. Widok był makabryczny...
Ocena: 0
Liczba komentarzy: 0
Data dodania: 21.11.2008r.
Statystyki: Wiersze: 7847 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46544 | Użytkownicy: 3566
Online(34): 30 gości i 4 zarejestrowanych:
exother, Mii, Pawlak, dezerter89