warto go przeczytać
Pseudonim: Tomaszsz
Przysiedliśmy sobie, z nogami wywieszonymi w dół, nad wielka otchłanią życia. Krawędź była ostra, jednak aż do samego końca ziemia była porośnięta miękką trawą, więc nie dało się narzekać na niewygodę. Wiał lekki, chłodny wiatr, a niebo było zachmurzone. On zaczął pierwszy:
- Trochę tu nudno.
- Przez długi czas też mi się tak zdawało, ale spójrz na nich wszystkich. To chyba my po prostu jesteśmy nudni.
- Nieprawda.
Zaległa cisza. Chyba zdał sobie sprawę, że to co powiedział nie było do końca prawdą. Szczerze powiedziawszy nie było w ogóle prawdą. W sumie to trudno było obiektywnie ocenić życie pod tym kątem, ale to tylko potwierdzało moją tezę. W końcu nie wytrzymał i powiedział:
- Masz rację.
- Wiem.
No i znowu cisza. Rozmowa wyraźnie się nie kleiła. Miałem ten problem już od dłuższego czasu. Tak właściwie, to od kiedy pamiętam. Nie potrafiłem ciągnąć rozmowy, która nie ma sensu. Urywałem nawet te które miały sens. Dlaczego? Nie wiedziałem co powiedzieć. Ale dlaczego? Nie wiem, bo przecież już chwilę po zakończeniu \"rozmowy\" miałem przygotowane odpowiedzi na wszystkie pytania. Zawstydzał mnie rozmówca albo ta ekshibicjonistyczna forma wyrażania myśli na głos. O wiele lepiej wychodziło mi myślenie w cichości ducha.
- Co nic nie mówisz? - zagaił.
- A co mam mówić? - odparłem.
- To pytanie do ciebie.
Niemiło. Oczekiwał ode mnie myśli, przemyśleń, refleksji. Przecież po to tu przyszedł. Nie bez powodu przecież się ze mną spotkał. Nikt z nikim w ogóle nie spotyka sie bez powodu. Każdy ma jakiś powód, a mówiąc bardziej dosadnie - interes. On chciał dowiedzieć się, co ja myślę, a ja nie chciałem zostać samemu. Niestety, nie potrafiłem zapewnić mu tego czego ode mnie oczekiwał.
- Ja chyba nie mam nic do powiedzenia.
- Jak to nie masz nic do powiedzenia?
- No tak po prostu, najzwyczajniej w świecie, nie mam nic do powiedzenia. Tobie się to nie zdarza?
- Zdarza, ale ja nie jestem pisarzem. Ja mogę nie mieć nic do powiedzenia, za to ty nie.
To prawda, jestem pisarzem. A przynajmniej za takiego wszyscy mnie uważali. Od dłuższego czasu nie potrafiłem jednak stworzyć nic co by choć trochę zainteresowało jakiegokolwiek wydawcę. Przestałem sobie już to nawet tłumaczyć tym, że tworzę sztukę wyższych lotów, która nigdy nie trafi w gusta masowego odbiorcy. Po prostu pewnego dnia obudziłem się i ze smutkiem stwierdziłem, że straciłem tą magiczną iskrę, która pozwalała mi niegdyś tworzyć z taką pasją i energią. No zdarza się.
- Czasami czuję taką presję ze strony wszystkich, żeby mówić same mądre i ciekawe rzeczy tylko dlatego, że kiedyś napisałem parę głupich książek, że mam ochotę skoczyć.
- Nie gadaj głupot i tak nie skoczysz.
- Mógłbyś choć trochę mnie wspierać, znamy się już tyle lat.
- Właśnie dlatego wiem, że nie skoczysz.
- A co jeśli bym skoczył?
- I tak nie skoczysz.
Kiedyś życie dawało mi tyle radości, każdy dzień był szansą na odkrycie czegoś nowego, poznanie czegoś odmiennego, nauczenie sie czegoś ciekawego i okazją do ciągłego rozwijania się. W pewnym momencie życia jednak nasze marzenia zderzają się ze ścianą, a myśli oddalają od ziemi. Tak się właśnie stało i u mnie jakieś dwa lata temu. Od tego czasu nic nie jest takie samo, bo w sumie to jest mi wszystko jedno. Takowa bylejakość i wszystkojedność jest szczególnie znamienna dla tego stanu dlatego tak intensywnie i coraz częściej myślę o samobójstwie. I może przyszedł właściwy czas.
- Co ty robisz, dlaczego wstałeś?
- Skaczę.
- Nie rób tego!
- Przed chwila jeszcze mówiłeś, ze nie jestem w stanie tego zrobić.
- Zmieniłem zdanie. Teraz widzę, ze jest inaczej.
- Szybko zmieniasz zdanie, to cię kiedyś zgubi.
- Skończ z tymi swoimi mądrościami, uspokój się i usiądź.
- Już nie mogę się wycofać, podjąłem decyzje.
Skoczyłem. Leciałem bardzo długo. W końcu jednak spadłem. Nie przeżyłem. Na tym może zakończmy.
Ocena: 3
Liczba komentarzy: 3
Data dodania: 30.12.2011r.
Statystyki: Wiersze: 7847 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46544 | Użytkownicy: 3566
Online(36): 30 gości i 6 zarejestrowanych:
exother, pasieczny14, 77majka77, Mii, Pawlak, dezerter89