Pseudonim: ulciak
Napisanych prac:
- wiersze: 16
- proza: 8

Średnia ocen: 4.8
Użytkownik uzyskał: 108 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Pusty staw" 16.06.2010
"Moja Annalogia cz.1" 03.06.2010
"Moja Annalogia cz.2" 06.06.2010
"Pamiętaj, zawsze możesz..." 13.06.2010
"Podpisane ciszą" 01.12.2011

Inne prace tego autora:
"Pusty staw" 16.06.2010
"Opowiadanie cz.1" 17.05.2010
"Brulion" 06.08.2013
"Podpisane ciszą" 01.12.2011
"Moja Annalogia cz.1" 03.06.2010


Najnowsza proza (wszystkie):
"Buntownik" - mistylady
"Uderzyłam go... cz.1" - Pokoras
"Głosy Cieni - Rozdział 4..." - moriaty h.ayne
"Raz, dwa, trzy - Baćka..." - Edward Horsztyński
"Przygody, dnia jednego,..." - Falcor
"Trójblondowe piwo" - ArcturV
"Głosy Cieni - Rozdział 4..." - moriaty h.ayne
"O tym, jak powstały..." - nic
"Przed siebie" - Unwritten96
"List do K. cz. III" - Nieważne

Pusty staw

Praca napisana na konkurs fotograficzno-literacki. Uczestnicy mieli za zadanie ukazanie wybranego miejsca w Gdańsku oraz opisanie go w dowolny sposób. Zdjęcie: http://www.przeklej.pl/plik/jeyioro-2-jpg-00187h5ml1dc (jezioro ze zdjęcia to Pusty Staw, położone na Stogach, między ulicami Nowotną, a Wilhelma Stryjewskiego w Gdańsku) 15 maja Nie powinnam zrywać kwiatów przed północą naszych smutków. Dziś dochodzę do wniosku, że każda kolejna północ mojego życia nic nie zmienia. Że każdy kolejny dzień to po prostu zamazany i nieostry slajd, który w połączeniu z innymi powinien tworzyć historię. Ale nie tworzy. Jest zupełnie pusty. Dlaczego ludzie się rozstają? Dlaczego każą sercu przestać wybijać rytmikę miłości? Właśnie tak to nazywałeś. Rytmika miłości. Jak na osobę pozbawioną jakiegokolwiek słuchu muzycznego, dosyć ładnie to ująłeś. Czy mam do Ciebie żal? Skądże. Może rzeczywiście czas zagrać inną melodię i porzucić stare nuty. Nie potrafię, mój muzyku… 20 maja Zapisuję miliony stron błahymi zdaniami. Wszystkie kieruję do Ciebie. To listy, które nigdy nie zostaną włożone do koperty i nigdy nie dostaną własnego znaczka. To listy słane do Ciebie, ale bez adresata. Marginesy wszystkich zeszytów, serwetki w kawiarni, nawet papierowe ręczniki w kuchni. Czy jestem wariatką? Być może. Czy kochać to być szalonym? Najwyraźniej… 25 maja Wiesz co w samotności jest najgorsze? Te wszystkie rzeczy, miejsca i czas kojarzony z kimś, kogo już nie ma. Stoisz w parku myśląc "Tam stoi nasza ławka!" i czując się jak do połowy pusta szklanka. Samotność każe być pesymistą. 30 maja Niedługo lato. Słońce zaprasza mnie na spacer. Nie odmawiam. Tylko w dłoni jakoś tak mi pusto. Jak dotarłam na to miejsce? Przecież to godzinę drogi od mojego domu, a ja czuję, jakbym w trakcie jednego mrugnięcia wzleciała w niebo i dotarła właśnie tu. Siadam więc na brzegu jeziora i spoglądam na ciemną taflę wody. Pamiętasz, jak zastanawialiśmy się, ile historii pochłonęła jej otchłań? Nie wiem, do jakich wniosków doszliśmy i jaką liczbę uznaliśmy za słuszną. Czy wtedy przyszło by nam do głowy, że nasza historia ją powiększy? Że będzie jedną z wielu zapomnianych opowieści, o której czasem zaszumią drzewa wokół? 2 czerwca Nie wiem, co się ze mną dzieje, ale przychodzę nad jezioro codziennie. To całkiem nowe uczucie. Coś w głębi mówi mi, że nie jestem tu bez przyczyny. Trudno uwierzyć mi, że cokolwiek ma jeszcze jakiś cel. Ale poświęcam całe dnie na wpatrywanie się w wodę i rozmowy z wiatrem. Mówię mu o Tobie. O nas. Nigdy mi nie przerywa, a gdy myślę, że już nie słucha i przerywam opowieści, głaszcze mi policzki lekkimi podmuchami. Więc mówię dalej. Czasem mam wrażenie, że przysłuchuje nam się ktoś jeszcze. Czuję na sobie czyjś wzrok, a powietrze zdaje się być przesycone ciekawością. Rozglądam się wtedy w poszukiwaniu intruza, jednak nigdy nie udaje mi się nikogo namierzyć. Czy w takich chwilach powinnam milczeć? Może. Ale mówię dalej. 5 czerwca Ktoś zostawił kartkę w miejscu, gdzie przesiaduję ostatnimi dniami. Jej zagięte rogi i mało staranne pismo wskazują na to, że nadawca się spieszył. "Nie przestawaj kochać…" Czy to jakieś żarty? 7 czerwca Kiedyś powiedziałeś "Pachniesz czereśniami i trochę jak stokrotki". Przynoszę więc z sobą pół kilo czereśni i wrzucam każdą po kolei do wody. Chciałabym być jedną z nich, tak po prostu zniknąć. Stokrotek nie udało mi się nigdzie znaleźć. Czy one w ogóle mają jakikolwiek zapach? 11 czerwca Czasem patrząc w niebo zastanawiam się, czy nad głowami mamy te same chmury. Czy chociaż to nas dzisiaj łączy? Czy może gdy pada deszcz Tobie także włosy skręcają się od wilgoci? Czasem patrząc w niebo zastanawiam się, jak długo jeszcze będę wypatrywać w obłokach Twojego uśmiechu. Jutro ostatni raz jadę nad jezioro. 12 czerwca Żegnam się z wodą, z drzewami, z kamieniem, na którym zawsze przesiadywałam. Żegnam piasek przy brzegu, śpiewające ptaki i mrówki. Najtrudniej jednak jest mi się rozstać z wiatrem. "Przychodź do mnie czasem" – mówię do niego, słowa kierując w powietrze. Ale on milczy. Ciebie zostawiam na koniec. Układałam sobie w głowie tysiące zdań, by teraz wydusić z siebie jedynie "Żegnaj…". I nagle wiatr spycha mnie w czyjeś ramiona. Myśli, które wypełniają mi głowę, mnożą się przez siebie i nie pozwalają mi się skupić. Czuję zapach perfum, które towarzyszyły mi w najpiękniejszych chwilach mojego życia. Ktoś, kto mnie teraz obejmuje, ma ciepłą skórę i tak dobrze znane mi dłonie. Co Ty zrobiłbyś na moim miejscu w takiej sytuacji? Co działoby się w Twoim umyśle? "Prosiłem, nie przestawaj…" – mówisz i chwytasz mnie za ręce. Moje dłonie są pełne miłości.



Płeć: kobieta
Ocena: 6
Liczba komentarzy: 5    
Data dodania: 16.06.2010r.

1     

pasieczny14 Użytkownik wpmt 14 06 2011 (21:46:09)

Szkoda tylko, że nie mogę zobaczyć zdjęcia...

ulciak Użytkownik wpmt 02 09 2013 (15:42:59)
co prawda z dwuletnim opóźnieniem, ale odnalazłam zdjęcie przez przypadek na starej poczcie :D :
http://www65.zippyshare.com/v/22529138/file.html


pasieczny14 Użytkownik wpmt 30 09 2013 (16:56:01)
Dzięki wielkie :) teraz już wszystko jasne :) Zdjęcie świetnie uzupełnia tekst :)

pasieczny14 Użytkownik wpmt 14 06 2011 (21:45:09)

Użytkownik ocenił pracę na 6

Miłość. Chciałbym przeżyć podobną do tej jaką doznała twoja bohaterka. Prawdziwą, nieśmiertelną, która każdego dnia dawała mi sens do życia. Pięknie :) Z punktu widzenia faceta nic dodać nic ująć. Ja nie umiałbym w taki sposób ująć tak wielkiego uczucia. Hylę czoła :) Brawo :)

Mozzie Użytkownik wpmt 16 06 2010 (18:43:49)

Użytkownik ocenił pracę na 6

Na wstępie za to zdjęcie masz już ode mnie ogromnego plusa. Naprawdę masz talent fotograficzny, zresztą nie mniejszy od pisarskiego, oba są bardzo imponujące. Ten tekst pasuje do zdjęcia. Dlaczego? Bo jak ono jest taki marzycielski, refleksyjny. Zawarłaś tutaj wiele środków poetyckich, w ogóle jest bardzo ambitnie, każde słowo, jakie piszesz układasz na swój sposób, to jest coś magicznego. W Twoim opowiadaniu to, co w innej pracy mogłoby się wydawać czymś normalnym, nabiera nowego znaczenia. Naprawdę, masz ogromny dar. Nie spodziewałam się takiego zakończenia, cieszy mnie to, że w końcu miłość dziewczyny się nie marnuje. Podoba mi się przyrównywanie wiatru do ukochanego, czasem kiedy czujemy jak wiatr bawi się naszymi włosami, muska twarz, czy ramiona i zamykamy oczy, to jest tak, jakby obok był ktoś bliski, jakby był niewidzialny i nie moglibyśmy go zobaczyć, ale byłby. Przemówiłaś do mnie tym obrazem miłości, widać że dziewczyna jest zespolona z naturą, bardzo wrażliwa na piękno przyrody, wystarczy spojrzeć na to, jak się o tym wyraża. Chyba nie pozostaje mi nic, jak postawić szóstkę i mentalnie zaklaskać :D


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Radwan Piąty Peron WSQN Replika E-tekst Piórem Feniksa Edupedia Audiobook Złote myśli

Statystyki: Wiersze: 9701 | Proza: 2330 | Publicystyka: 721 | Komentarze: 68305 | Użytkownicy: 12452
Online(29): 29 gości i 0 zarejestrowanych: