warto go przeczytać
Pseudonim: EmptyCage
Nagle poczułam przypływ adrenaliny. Wyrwałam rękę z jego szponów i wybiegłam na korytarz. W pośpiechu potknęłam się i upadłam. Podniosłam głowę i ujrzałam czubki jego glanów. Stał nade mną z dumnym uśmieszkiem.
Wtedy wiedziałam już jak to się skończy. Historia miała zatoczyć koło, a ja miałam znów się poddać. Poczułam jego smukłe palce na mojej talii. Kazał mi wstać, ale nie miałam sił. Nogi ugięły się pode mną. Podniósł mnie i oparł o zapleśniałą ścianę. W jego oczach odczytywałam wszystko po kolei. Był tam żal i smutek , ból i gniew. To wszystko mieszało się w czarnych źrenicach, które kiedyś tak kochałam. Długo i przeciągle na mnie patrzył. Jego wzrok wywoływał u mnie ciarki. Nagle złapał mnie w talii i cisnął w stronę salonu. Blask próbował mnie bronić. Nie udało mu się. Mrok odepchnął go w stronę fotela z zadziwiającą łatwością.
Uderzyłam z impetem o ścianę. Resztki tynku z pod sufitu opadły na moje roztrzepane włosy. Poczułam jak po mojej skroni spływa stróżka krwi o metalicznym zapachu. Podniosłam rękę do czoła ocierając ją. Krew płynęła coraz bardziej, a ja traciłam coraz szybciej świadomość. Zdążyłam zobaczyć jeszcze wyraz twarzy M i to jak uciekał przez otwarte wciąż drzwi. Był wyraźnie przestraszony. Nigdy nie widziałam, by jego twarz miała taki wyraz. Potem zapadła ciemność. Długo jeszcze słyszałam głos Blasku – Johnego.
Cały czas mówił do mnie, a głos miał pełen czułości. Poczułam jeszcze delikatny pocałunek na moich zsiniałych ustach i zapadłam w długi sen.
Ocena: 4
Liczba komentarzy: 13
Data dodania: 24.01.2012r.
Statystyki: Wiersze: 7847 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46544 | Użytkownicy: 3566
Online(35): 29 gości i 6 zarejestrowanych:
exother, pasieczny14, 77majka77, Mii, Pawlak, dezerter89