Zaloguj się lub zarejestruj
aby móc skorzystać z wszystkich dobroci tego serwisu...


Regulamin

warto go przeczytać

Logowanie użytkownika
Nie pamietasz hasła?
Nie masz konta? Zarejestruj się!
rejestracja
dowiedz się więcej
czym jest wpmt

Pusta klatka - II

Przekroczyłam spróchniały, pamiętający lepsze czasy próg. Znalazłam się w długim, prostym korytarzu, który wieńczył się spiralnymi, równie pokrętnymi jak moje życie schodami.
Na ścianach znajdowały się stare, wypłowiałe fotografie, a na podłodze wił się niczym wąż chodnik stylizowany na lata 40. Walizkę postawiłam przy schodach. Zaczęłam piąć się po schodach cichutko, powoli. Skradałam się niczym złodziej. Cały czas miałam wrażenie obserwowanej przez jakąś groźną zwierzynę. Byłam na celowniku łowcy. Sarna sama podeszła do myśliwego, niby niemożliwe, a jednak. Weszłam do mojego niegdysiejszego pokoju. Od samego progu poczułam zapach kurzu i straconych chwil. Nie był już on taki jak kiedyś, nie był już mój, teraz rządziła w nim pustka, Nicość była niemal słyszalna, rozdzierała uszy. Baldachim nad łóżkiem rozdarty, jakby jakiś sęp rozdzierał go własnymi pazurami, doszczętnie, powoli, rok po roku. Na ścianie wisiały nasze zdjęcia. Ja wtulona w niego w dzień balu maturalnego, wyjazd nad morze z jego rodzicami. Jedna ramka była porysowana, a szkło roztrzaskane. Kiedy to zauważyłam poczułam jakby odłamki tego szkła przebijały mnie, moje tętnice. Wyjęłam fotografię z pióropusza pobitego szkła i włożyłam do kieszeni swetra. Teraz byłam gotowa na konfrontację z nim. Pełna goryczy, lecz świadoma swojej winy zeszłam na dół. Czekał już na mnie w salonie. Była to jedyna część domu, która wyglądała jak dawniej, nie dotknięta minionym czasem. Ale mój właściciel już na mnie czekał. Jego sylwetka rysowała się niezdarnie oparta o parapet. Odwrócił się do mnie, lekko uśmiechając. Mimo minionych lat wyglądał nadal tak samo. Brązowe włosy nieco dłuższe niż zapamiętałam opływały jego idealne rysy. Bladość skóry zdecydowanie odcinała się w półmroku, który panował w salonie. Jego brązowe oczy przeszywały mnie doszczętnie.
Bez słowa powitania położyłam na starym, spróchniałym stoliku fotografię, którą znalazłam w swoim pokoju. Podszedł bliżej wziął ją do ręki. Wykonał nic nie znaczący ruch ręki, jakby odganiał natrętne wspomnienia. Pytałam go kilka razy, czemu to zrobił. Nie odezwał się do mnie ani słowem. Sytuacja zaczęła stawać się dziwną, nienaturalną. W pewnej chwili drzwi otworzyły się z hukiem. Cały dom zatrząsł się od nadmiaru uderzenia. W progu nonszalancko stanął Mrok. Zmierzył mnie spojrzeniem i zacisnął swoje szpony na moim nadgarstku. Jego dotyk bolał. Czułam, jakby wypalał mi wewnętrzne, niewidoczne dziury. Sprawiało mu to niesamowitą przyjemność.



Ocena: 4.333
Liczba komentarzy: 5    
Data dodania: 23.01.2012r.

1     

Marybeth 26 01 2012 (17:28:15)

Użytkownik ocenił pracę na 4

Więc mamy do czynienia z kontynuacją pierwszej części ;)
Bohaterka zwiedza swój dawny dom, wracają wspomnienia, te lepsze i te bolesne. W pewnym momencie pojawia się Mrok, atakując Twoją postać. Chce zagarnąć dziewczynę z powrotem do siebie. Jestem ciekawa, jak akcja potoczy się dalej.
Niestety, spotkałam się z podobną ilością błędów, co w pierwszej części. Poza tym, radziłabym niektóre zdania przekształcić na krótsze. Te dłuższe, nie zawsze dobrze się czyta.
Jednak jedno pozostaje niezmienne - Twój styl. Nadal mi się podoba :)

Wciąż cztery z plusem.

Ironiczna 24 01 2012 (19:11:35)

Użytkownik ocenił pracę na 4

Hmm, jako że już tą część czytałam, napiszę tylko to, co najważniejsze.
Bohaterka podejmuje walkę z Mrokiem, wręcz konfrontuje z nim. Przeszłość wciąż ją dotyka, czego doskonałym dowodem są zdjęcia.
Pojawiło się trochę błędów interpunkcyjnych, oprócz tego zła pisownia niektórych wyrazów - np. niewidoczne piszemy razem! Oprócz tego powtórzenie, na które zresztą zwrócił uwagę Dawied. Praca dobra, lepsza niż poprzednia, ale z racji błędów ocena idzie w dół. Cztery.


pasieczny14 24 01 2012 (15:00:31)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Przeczytałem ponownie pierwszą część tego opowiadania i muszę przyznać, że ta jest kilkakroć lepsza od poprzedniej :) Zawarłaś tu to, co lubię, a mianowicie skupienie się na szczegółach oraz odczuciach bohatera :) Z mojej strony, wydało się odczuć, że nad tą częścią pracowałaś dłużej niż nad pierwszą, gdzie dziś dostrzegam pewne niedociągnięcia :)
Końcówka intryguje i każe zadać sobie pytanie: "Co dalej?!". Wcześniej nie [postawiłem oceny, ale tu to zrobię :)

Dawied 24 01 2012 (01:45:32)

W sumie mogę napisać to samo co przy poprzedniej części. Mnie to nie rusza. Wdarło Ci się powtórzenie "Czekał na mnie w salonie... na mnie czekał". Momenty kiedy piszesz w prost o rzeczywistości np jak z tym wyjazdem z jego rodzicami nadawały tekstowi nieco lekkości. Myślę, że mogłabyś częściej wplatać takie fragmenty. Pozdrawiam

EmptyCage 24 01 2012 (09:07:29)
Dzięki za komentarz ;) Oczywiście rozumiem, że może Cię to nie ruszać. Nie każdy autor jest do czytania dla wszystkich. Jednym się podoba, drugim nie. Pozdrawiam EC


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Piąty Peron WSQN E-tekst /></a> 
<a href=Piórem Feniksa Edupedia Audiobook

Statystyki: Wiersze: 7847 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46544 | Użytkownicy: 3566
Online(35): 29 gości i 6 zarejestrowanych: exother, pasieczny14, 77majka77, Mii, Pawlak, dezerter89

Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook | Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa | Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl