Zaloguj się lub zarejestruj
aby móc skorzystać z wszystkich dobroci tego serwisu...


Regulamin

warto go przeczytać

Logowanie użytkownika
Nie pamietasz hasła?
Nie masz konta? Zarejestruj się!
rejestracja
dowiedz się więcej
czym jest wpmt
Pseudonim: nietoperz4
Imię: Asia
Skąd: coś koło prawego ucha słuchacza
O sobie: Kocha się za nic. Nie istnieje żaden powód do miłości.
Napisanych prac:
- wiersze: 13
- proza: 17

Średnia ocen: 4.1
Użytkownik uzyskał: 114 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Morderstwo - dziś, wczoraj..." 21.06.2010
"Po drodze" 20.03.2011
"Smutek będzie zawsze" 20.12.2010
"Wszystko kiedyś mija" 05.11.2010
"Czy ty jesteś Ania?" 16.10.2010

Inne prace tego autora:
"Zbrodnia doskonała" 26.12.2010
"Poza zasięgiem cz.1" 12.02.2011
"Bóg przy nas, czy w nas?" 16.07.2010
"Smutek będzie zawsze" 20.12.2010
"Wszystko kiedyś mija" 05.11.2010

Najlepiej oceniona proza (30 dni):
"Nieumarły kwiat - I etap..." - Ironiczna - 6
"Carmel - I etap..." - subtelny demon - 6
"Jedyne Miasto - I etap..." - Ell003 - 6
"Przejście - I etap..." - Mii - 5.5
"Gdzie jest hidżab!? - I..." - Fał - 5.5

Najnowsza proza (wszystkie):
"Obcy więcej" - Dawied
"Nieumarły kwiat - I etap..." - Ironiczna
"Prolog - Krwawy rytuał...." - van Hellsing
"Potwór - I etap..." - Srebrna
"Obcy" - Dawied
"Bajka o jabłku - I etap..." - Khelben
"Przejście - I etap..." - Mii
"Uwodzeni - I etap Wyzwania..." - van Hellsing
"Bezimienna - I etap -..." - Katarzyna Łaskawa
"Kornelia, "Wyzwanie..." - Astralka

Przepraszam, czy mogę teraz już cię kochać?

Utopiłam się w jego szarych oczach, wnikając w czeluści jego duszy. Całowałam go w jego idealnie skrojone usta, pragnąc go coraz bardziej. Zawsze to ja chciałam więcej i więcej. Dlatego specjalnie na tę okazję ubrałam buty na wysokim obcasie w kolorze seksownej czerwieni i rdzawoczerwoną sukienkę na cieniutkich ramiączkach, kończącą się parę centymetrów poniżej tyłka. Szarpnęłam go za koszulę przy okazji, rozpinając mu dwa guziczki. On w odpowiedzi podciągnął mi sukienkę ponad biodra. Rozpoczął się taniec, który (jakby się wydawało) bardzo dobrze znałam. Jednak z nim było inaczej. Nie czułam takiej samej bezsensownej żądzy, ale głęboką fascynację, jakbym chciała poznać i zapamiętać każdy milimetr jego ciała. Jakbym chciała, żeby rano nie zniknął wraz z nadejściem promyków słońca. Urwałam w momencie, kiedy nasze nagie ciała doszły do momentu kulminacyjnego.
- Coś się stało?- spytał.
Ale zapytał w taki sposób jakbym dla niego coś znaczyła. Z… czułością? Nie, musiałam sobie to wyobrazić.
- Nie, wszystko jest ok.
Spojrzał na mnie. Na moją twarz. Dotknął kciukiem mojej wargi i zamyślił się.
- Dlaczego taka ładna dziewczyna jest dziwką?
Zdumiało mnie jego pytanie. Owszem, większość facetów mówiła, że jestem chodzącym seksem, ale nie w taki sposób jak on.
- Muszę jakoś zarabiać i żyć.
- To nie jest odpowiedź - odparł.
- A jaka powinna być poprawna?
Jego oczy się zaśmiały, a na usta wtargnął figlarny uśmieszek.
- Nie mówię, że odpowiedz jest błędna. Ale że to w ogóle nie jest odpowiedz.
- To, jaka ona ma być?
- Oj Roza, Roza. Powiedz prawdę.
Powiedziałam.
Przyglądał mi się dłuższą chwilę z zastanowieniem.
- Zarabiać można w… bardziej normalny sposób.
- Co przez to masz na myśli?- zapytałam zaciekawiona, sięgając po papierosa i zapalniczkę.
- Można pracować, jako sprzedawca w warzywniaku albo kelnerka.
- Moje zajęcie jest bardziej… ekscytujące - zachichotałam.
- Nie powinnaś palić - spojrzał na papierosa, którego trzymałam w palcach.
- Dlaczego?
- To cię wyniszcza. Stajesz się mniej piękna.
- Och. Czyżby?
Teraz zniknęła między nami żądza seksu. Wyglądaliśmy jakbyśmy przyszli pogadać, a nie kochać się.
Wyjął mi fajkę z dłoni, zgasił i rzucił na blat stołu.
- Jesteś piękną kobietą, która się wyniszcza na wiele sposobów. Mogłabyś mieć normalną pracę, męża i dwójkę dzieci.
- I być kurą domową- wtrąciłam.
- Ja daje ci tylko lepsze rozwiązanie na życie.
Oparł się o poduszki i w dalszym stopniu lustrował mnie spojrzeniem.
- Lepsze czasem oznacza nudne.
- A ty w dalszym ciągu to samo. Czy nigdy nie myślałaś o tym by mieć mężczyznę na stałe?
Och i to bardzo często, pomyślałam.
Czułam się dziwnie. Szymek miał być moim klientem, a stał się kolesiem od rozmów przy herbatce.
- Nigdy- skłamałam.
- To spróbuj - rzucił.
Spojrzałam mu w te jego szare oczy i już zrozumiałam. Spadło na mnie jak grom z jasnego nieba. Zahipnotyzowana tą myślą obserwowałam go przez dłuższy moment, sprawdzając czy nie robi sobie żartów. Nie robił.
- Ale jak?
- Nauczę cię.
- I myślisz, że od tak rzucę to życie?
- A czy to w ogóle można nazwać życiem?
Milczałam, a on uznał, iż pomału się poddaję.
- I co myślisz, że od razu będziemy tak razem. Ty i ja, jako małżeństwo? I jeszcze dzieci? Normalna praca?
- Boisz się tego - to było raczej stwierdzenie niż pytanie.
- Może.
Przytulił mnie do siebie. Kołysał mnie w swoich ramionach przez dłuższy czas, bez słowa aż w którymś momencie zasnęłam.

Obudziło mnie poranne słońce. Natychmiast podniosłam się i ujrzałam Szymka, siedzącego na krześle. Patrzył na mnie. Czule i … z miłością.
- Więc dasz mi szansę? - zapytał nagle.
Przypomniałam sobie naszą wczorajszą rozmowę. Jego oczy, pocałunki i ciepły dotyk. Gnałam do tego, chciałam porzucić życie ulicznej prostytutki. Ale z drugiej strony byłam przywiązana do swojej nic nie wartej egzystencji. Kiedy jednak spojrzałam mu ponownie w oczy... zrozumiałam.
- Dam ci szansę.
Spojrzał na mnie ze szczerą, nieskrywaną radością. Wstał i podszedł do mnie.
- Ko…
- Nie- przerwałam mu. - Na to jeszcze za wcześnie.
Uśmiechnął się ze zrozumieniem.
- Śpij dalej.
- Ale nigdzie nie pójdziesz?
- Teraz już nie.
Położył się koło mnie, a ja przytuliłam się do niego, chłonąc jego zapach i ciepło ciała.
- Będę już tu na zawsze - szepnął mi do ucha akurat w tym momencie, kiedy zasnęłam.



Ocena: 4
Liczba komentarzy: 2    
Data dodania: 24.11.2010r.

1     

Fał 26 11 2010 (11:08:03)

Dla mnie wcale nie jest oczywiste, że spotkali się po raz pierwszy. W tekście nie bardzo da się znaleźć wskazówki na ten temat, ale może jest stałym klientem?

Ironiczna 25 11 2010 (12:33:27)

Użytkownik ocenił pracę na 4

Ech... Po myślniku robi się przerwę, a nie pisze od razu, tak na raz... Parę błędów się znalazło, ale to występuje często w pracach.
Cóż, pomysł ciekawy, tylko wydaje mi się nieco naiwny pod paroma względami. Dziewczyna się waha, i to jest naturalna rzecz, jednak, według mnie, waha się zbyt krótko. Taką decyzję należy przemyśleć. Widzi człowieka pierwszy raz w życiu, on trafia do niej rozsądnymi słowami... Mam do tego po prostu 'ale'.
Jednak pomysł ciekawy, tylko niedopracowany. Myślę, że czwórka będzie oceną adekwatną.


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Piąty Peron WSQN E-tekst /></a> 
<a href=Piórem Feniksa Edupedia Audiobook

Statystyki: Wiersze: 7847 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46544 | Użytkownicy: 3566
Online(34): 30 gości i 4 zarejestrowanych: exother, pasieczny14, 77majka77, Mii

Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook | Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa | Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl