Pseudonim: Anima
Imię: Panna A.
O sobie: - Jak mnie scharakteryzujesz John? Pomysłowy, dynamiczny, tajemniczy? - Spóźniony.
Napisanych prac:
- wiersze: 188
- proza: 139
- publicystyka: 2

Średnia ocen: 3.9
Użytkownik uzyskał: 713 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Na niebie ciemne chmury -..." 19.06.2010
"Na niebie ciemne chmury -..." 20.06.2010
"Pogrzebana w jasności cz. 5" 19.08.2010
"Grudniowa noc niepokoju" 22.12.2010
"Szkarłat niemocy cz. 5" 21.01.2011

Inne prace tego autora:
"Cztery dobre wróżby -..." 16.10.2011
"Obdarci cz. 2" 15.05.2011
"Wrzeciono na polu makowym..." 11.12.2010
"Złe strony jasności" 28.09.2010
"Cztery dobre wróżby -..." 07.11.2011


Najnowsza proza (wszystkie):
"Buntownik" - mistylady
"Uderzyłam go... cz.1" - Pokoras
"Głosy Cieni - Rozdział 4..." - moriaty h.ayne
"Raz, dwa, trzy - Baćka..." - Edward Horsztyński
"Przygody, dnia jednego,..." - Falcor
"Trójblondowe piwo" - ArcturV
"Głosy Cieni - Rozdział 4..." - moriaty h.ayne
"O tym, jak powstały..." - nic
"Przed siebie" - Unwritten96
"List do K. cz. III" - Nieważne

Prozaiczna trzynastka

Trzynastka. Stuknęła mi trzynastka. Na wielkim cyberblacie zegara przesunęła się kolejna kreska. Odbił się mój czas... Jakie to dziwne. Jeszcze chwilę temu, co najmniej przed pięcioma minutami, byłam smarkatą dwunastolatką, co to się nie zna i nie wie. Wedle opinii innych. Na co dzień jestem szalona. Nie, ja nie chwytam życia, ale je spinam żelaznymi kajdanami. Dzień za dniem, coraz to kolejne bileciki. Kiedyś, a jestem tego pewna, zabraknie mi miejsca. Nawet pokaźny segregator nie da rady moim maleńkim chwilom szczęścia. A może będzie odwrotnie? Już teraz zaczyna się źle dziać. Życie jest takie bolesne, chwilami krwawe. Muszę ciągle obdzierać się z kawałków samej siebie, swojej osobowości, aby otrzymać coś, na czym mi tak naprawdę nie zależy. To chwila ekstazy o tym decyduje. Albo jest adrenalina i niepewność, albo jej nie ma. Wszystko zależy od chwili i otaczających mnie osób. Teraz, kiedy się nad tym głębiej zastanawiam, stwierdzam, że naprawdę nie warto. Może i nie unikam możliwości poznania czegoś nowego... Ale czy to ma sens? Może ja właśnie potrzebuję spokoju? Nigdy nie potrafiłam pojąć tego, co mną w niektórych chwilach kieruje. Chęć rywalizacji, różnorakie konstelacje wirujące niewidocznie nad głową, niepochlebne miny i komentarze kolegów czy zupełnie coś innego? Nie odpowiem sobie, bo nie znam odpowiedzi. Poszukuję od pewnego czasu, ale nie wiem. Nie potrafię zrozumieć, czemu nie mogę się powstrzymać. Przecież chwile w cieniu mogą być przyjemne... A może ja się boję odrzucenia? Samotność potrafi być budująca. Nadaje ci trochę nowego sensu. Bo możesz przemyśleć całą siebie. To chwila, kiedy jesteś tylko z sobą. Słuchasz duszy i rozumu, po czym zastanawiasz się nad właściwością drogi... Tak to właśnie bywa. Są jeszcze niespełnione ambicje. Kiedy można je wypełnić, jak nie w samotności? Trochę dobrej muzyki, pomysłu, a wszystko do ciebie przychodzi! Tak przynajmniej jest u mnie. Zawsze siadam w namaszczeniu przed komputerem, uruchamiam internet, worda i wpatruję się w wirtualną przestrzeń. I nagle, tak nagle i niespodziewanie, dopada mnie pomysł. Szarpie i błaga o wolność, po czym, zanim się obejrzę, natychmiastowo wtłacza się do komputera. A potem już tylko ląduje u przyjaciółek, czasem u ''Filonka'', albo u mojej kochanej pani polonistki. Zawsze kochałam i kochać będę niekonwencjonalność. Chyba urodziłam się ze skłonnościami do inności i niepowtarzalności. Buntowałam się przeciwko dziewczyńskim ciuchom i ubierałam dżinsy oraz jakiś T-shirt. Byłam na jednej dyskotece, ale kiedy stamtąd wyszłam, byłam blada i obolała. Od podpierania ścian. Muzyka mnie nużyła i chociaż miałam paru potencjalnych tancerzy, nie zamierzałam bawić się w tą dziecinadę. Miałam zaledwie dziewięć lat... Ale to było dawno. Dziś zapalą mi trzynaście świeczek na torcie. Chciałabym je jak najszybciej zdmuchnąć i wkroczyć w nowy etap. Chcę być dorosła... Ale wiem, że marzenia się nie spełniają. Stałam się realistką i realistką pozostanę. Wiem, że to na zewnątrz. W środku zawsze będę typem niepokornym, nieusłuchanym i zupełnie nieobeznanym z współczesnością. Utkwiłam pomiędzy XIX a XX wiekiem. Może przyszły rok przyniesie mi jakąś odmianę? Będę oczekiwać... Przekraczam jedwabny welon, słyszę fanfary i dumnie wkraczam w trzynasty rok życia.



        Dedykacja: Sobie samej sprzed roku. Opowiadanie bowiem liczy sobie rok i zostało napisane na lekcję polskiego, dla polonistki, ale ciekawa byłam opinii. Dziś jestem czternastolatką. Rocznikowo lat piętnaście, lecz urodziny w grudniu, co zaprzecza nawet matematycznym obliczeniom. Bo ja zawsze miałam na bakier z doczesnością...

Płeć: kobieta
Ocena: 4.625
Liczba komentarzy: 12    
Data dodania: 02.06.2010r.

1     

Kurczak_Alojzy Użytkownik wpmt 25 08 2012 (00:21:46)

Super tekst, bardzo mi się podoba:) Wszystko jest świetne, nie mam żadnych zastrzeżeń:) Daję zasłużoną piątkę i pozdrawiam serdecznie:) oby tak dalej

Kurczak_Alojzy Użytkownik wpmt 25 08 2012 (00:21:33)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Super tekst, bardzo mi się podoba:) Wszystko jest świetne, nie mam żadnych zastrzeżeń:) Daję zasłużoną piątkę i pozdrawiam serdecznie:) oby tak dalej

Anima użytkownik 25 08 2012 (22:26:31)
Miło mi słyszeć taką opinię, aczkolwiek po tylu latach widzę wyraźnie, że teraz w życiu nie napisałabym czegoś takiego. Uważam, że to zbyt mało jak na mnie, teraz się wstydzę tej pracy. Swoją drogą, to ciekawe, że jako słabe oceniasz prace, które wiele dla mnie znaczą, a te mi obojętne jako dobre. Ot, zagadka. ;)

Nowokaina Użytkownik wpmt 13 12 2011 (06:32:16)

Użytkownik ocenił pracę na 4

Jak dla mnie, chciałaś w tej pracy przedstawić siebie i to Cię poniekąd zgubiło. Używałaś do tego przeróżnych określeń jednak jestem pod wrażeniem, że pisała to osoba tak młoda. Wydaje mi się, że trochę się zagubiłaś to pisząc. Mimo wszystko praca jak na język polski całkowicie poprawna.

Zwariowananastolata Użytkownik wpmt 04 11 2010 (21:13:45)

Użytkownik ocenił pracę na 2

Twoja praca jest bardzo intrygująca :)... Jest w niej jednak masa błędów logicznych i trochę powtórzeń, co dosyć szybko całkowicie zniechęca czytelnika... W związku z powyższym trudno zagłębiając się w nią pozbierać własne myśli... Można powiedzieć, że jest o wszystkim i o niczym - stąd nie mogę ocenić jej wyżej... Poza tym pewne sformułowania wydają się być wyjęte z kontekstu - dobrze by brzmiały, ale nie tutaj...

Kurczak_Alojzy Użytkownik wpmt 25 08 2012 (00:23:11)
o Boże, nie szkaluj w ten sposób! Tekst jest świetny, jak się nie znasz to spadaj ;)

mountainash taka mała misia 03 06 2010 (16:45:05)

Użytkownik ocenił pracę na 4

Zastanawiam się, czy to te dziewczyny z góry zrobiły się taaakie hojne, czy to mój gust się zmienił. Zaczynamy więc od samiutkiego początku. Motyw z urodzinami to takie trochę oblatane, ja myślę. A zwłaszcza, gdy ktoś podchodzi do tego w taki sposób- bo wyczułam taką, hm, wyższość nad wiekiem, który właśnie się zakończył. To w moich oczach sprawia, że zaczynam dość sceptycznie patrzeć na postać, bo właśnie czuje się wyższa, bo uważa, że rok temu była wręcz taka niedorosła. Ten motyw próbuje udowodnić, że w chwili którychśtam urodzin wszystko się zmienia- a to jest gówno prawda. Jak człowiek chce się zmienić, to zrobi to bez względu na okazję. No ale okej. "Na cyferblacie przesunęła się kolejna kreska"- nie przypominam sobie, żeby kreski na cyferblacie się przesuwały, tak samo "odbił się mój czas"- poczułam się trochę tak, jakbyś próbowała czytelnikowi wyobrazić "coś"- ale tak na prawdę sama nie wiesz, co. Jak dla mnie skaczesz z tematu na temat, pokazujesz lekką ironię postaci, która niestety uważa, że żyje jakoś hm, niesamowicie, że jest coś w tym godnego podziwu i zastanowienia- rozwieję wątpliwość, nie ma. Ja czytając to poczułam się, jakbym czytała wpis z bloga. I nic więcej, żadnego porywu. Z dystansu nie powinno się patrzeć na przeszłość, ale także i na teraźniejszość. Cztery z minusem, jeśli chcesz o coś spytać- zawsze możesz do mnie napisać i dopytać, mam nadzieję, że w miarę jasno wszystko przedstawiłam. ;)

Filonek Użytkownik wpmt 02 06 2010 (23:09:54)

Użytkownik ocenił pracę na 6

Ach, pamiętam to! Czytałem. Piękne. Dużo filozofii, przemyślanego własnego życia. Przyznajesz się do tego jakie było to twoje życie, jak często się czujesz, jaka chcesz być. Masz wzniosły język, dużo niekonwencjonalności i świeżości. (Wiem, że kochasz to słowo: ''Niekonwencjonalność''!) Nie wiem jak zareagują tutaj ludzie, ale ocena nie odzwierciedla tego, że się znamy, tylko prawdziwe spojrzenie na tekst. Wiesz, że jestem surowym sędzią i jak znajdę jakiś błąd to się przyczepię. Strzeż się, Aniu, strzeż.

Monisia1998 Użytkownik 02 06 2010 (22:02:00)

Użytkownik ocenił pracę na 6

bardzo mi się podoba. Nic ująć nic dodać:) Pozdrowionka

Idan Użytkownik WPMT 02 06 2010 (21:34:55)

Edytując tą "polonistkę" przeczytałam dedykację. Mamy chyba trochę wspólnego, bo ja też jestem z grudnia, miewam podobne myśli, które zawierasz w swoich tekstach (nie mówię tylko o tym) no i, rzecz jasna, uwielbiam pisać. Z tym, że Ty jesteś rok starsza (:

Idan Użytkownik WPMT 02 06 2010 (21:30:28)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Czuję, że w jakiś sposób nawiązujesz do samej siebie. Wnioskuję przede wszystkim po imieniu, które pojawiło się także w jednym z Twoich wierszy - "Filonku", ale także po dość osobistym stylu pisania. W opowiadaniu panuje lekki chaos, gdyż są to po prostu luźne refleksje ubrane w zgrabne słowa i spisane na komputerze, ale nie przeszkadza mi to na tyle, żeby uznać to za przewinienie. Zdarzyło Ci się napisać coś niejasno, ale ogólnie rzecz biorąc nie miałam problemów z odczytaniem sensu poszczególnych zdań. Stylowo dosyć dobrze, nie mam się do czego przyczepić, język jest prosty, ale urzekający. Błędów (prócz jednej literówki w słowie "polonistka", chociaż w sumie nie warto mówić o podobnych błahostkach), na szczęście, nie znalazłam, tekst jest schludny i czytelny. Bardzo spodobało mi się to, że w opis życia dziewczyny (w tym przypadku chyba Ciebie) wplatasz jakieś myśli dotyczące samotności, rozważania na temat nastolatków i ogółem: społeczeństwa. Z niektórymi wypowiedziami zupełnie się nie zgadzam (przykładowo nie potrafię zrozumieć, jak można chcieć być dorosłym), ale jest to tylko i wyłącznie moje subiektywne zdanie. Stawiam czwórkę z plusem... albo nie - piątkę mniej. Może dlatego, że sama mam trzynaście lat i niektóre fragmenty były po prostu obrazem moich uczuć.

Mozzie Użytkownik wpmt 02 06 2010 (21:22:03)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Patrząc na dedykację, stwierdzam, że opowiadanie ma charakter osobisty. Muszę powiedzieć, że bardzo umiejętnie przekazałaś czytelnikom, co czujesz, co Cię martwi, co denerwuje i nie mogłabym w żadnym razie powiedzieć, że się narzucasz z treścią. Jest lekko i przyjemnie, piszesz prosto, aczkolwiek na swój odrębny sposób i to czyni tą prostotę czymś niezwykłym. Wiadomo, że trzynastolatka zupełnie inaczej podchodzi do życia, niż czternastolatka. Te urodziny mogły być dla Ciebie szczególne, teraz możesz śmiać się z tego, bo patrzysz z perspektywy czasu. Jak na wynurzenie trzynastolatki wyszło naprawdę ciekawie, widać, że masz własny punkt widzenia i nie boisz się wyrażać swojego zdania. To się chwali. Chwali się też to, jak manipulujesz czytelnikiem, nie w tym negatywnym sensie oczywiście. Chodzi o wzbudzanie w nim uczuć, tak że przeżywa z Tobą to wszystko. Ja bynajmniej tak się czułam. Tak czytam Twoje prace już jakiś czas i wydaje mi się, że jesteś jedną z najdojrzalszych (obok Lilki) 14-latek, jakie znam. Może to poezja i opowiadania? Może to wychowanie? Nie znam Cię osobiście, ale przez pryzmat Twojej twórczości oceniam Cię jako osobę dojrzałą. Nawet sposób, w jaki opisujesz to. Inna dziewczyna w Twoim wieku sypnęłaby banałem, a u Ciebie coś takiego... Imponujące. Z minusem :)


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Radwan Piąty Peron WSQN Replika E-tekst Piórem Feniksa Edupedia Audiobook Złote myśli

Statystyki: Wiersze: 9701 | Proza: 2330 | Publicystyka: 721 | Komentarze: 68305 | Użytkownicy: 12452
Online(57): 57 gości i 0 zarejestrowanych: