Zaloguj się lub zarejestruj
aby móc skorzystać z wszystkich dobroci tego serwisu...


Regulamin

warto go przeczytać

Logowanie użytkownika
Nie pamietasz hasła?
Nie masz konta? Zarejestruj się!
rejestracja
dowiedz się więcej
czym jest wpmt
Pseudonim: Vår
Imię: Anna Maria
Skąd: Leszno
O sobie: "Zawsze warto być człowiekiem, choć tak łatwo zejść na psy."
Napisanych prac:
- artykuły: 1
- proza: 72

Średnia ocen: 5.0
Użytkownik uzyskał: 307 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Szukając ducha rocka - LV" 08.11.2011
"Szukając ducha rocka - XLVII" 28.08.2011
"Szukając ducha rocka - XLV" 25.08.2011
"Szukając ducha rocka - XLII" 01.08.2011
"Szukając ducha rocka - XXXVII" 01.07.2011

Inne prace tego autora:
"Szukając ducha rocka - XIII" 02.08.2010
"Lunacja... - prolog" 22.10.2010
"Szukając ducha rocka - LV" 08.11.2011
"Szukając ducha rocka - LI" 31.08.2011
"Szukając ducha rocka - X" 28.07.2010

Najlepiej oceniona proza (30 dni):
"Nieumarły kwiat - I etap..." - Ironiczna - 6
"Carmel - I etap..." - subtelny demon - 6
"Jedyne Miasto - I etap..." - Ell003 - 6
"Przejście - I etap..." - Mii - 5.5
"Gdzie jest hidżab!? - I..." - Fał - 5.5

Najnowsza proza (wszystkie):
"Obcy więcej" - Dawied
"Nieumarły kwiat - I etap..." - Ironiczna
"Prolog - Krwawy rytuał...." - van Hellsing
"Potwór - I etap..." - Srebrna
"Obcy" - Dawied
"Bajka o jabłku - I etap..." - Khelben
"Przejście - I etap..." - Mii
"Uwodzeni - I etap Wyzwania..." - van Hellsing
"Bezimienna - I etap -..." - Katarzyna Łaskawa
"Kornelia, "Wyzwanie..." - Astralka

Potomkowie Hekate - prolog

Ona nigdy nie myślała o sobie w kategoriach „towaru na sprzedaż”. Odkąd tylko trafiła w sam środek piekła, musiała do tego przywyknąć. Czujne spojrzenia mierzące jej, ledwo okryte, ciało, które wyceniono na tyle, ile uważano za stosowne. Nie miała na to wpływu, mimo że chciała wyrazić swój głośny sprzeciw. Jej Intelekt i uczucia nie odgrywały istotnej roli, tak naprawdę to żadnej, nawet epizodycznej.

Im chodziło tylko o seksualność i atrakcyjność jej ciała. Spotkała na jednym z targów dziewczynę prawie pozbawioną wdzięków przez cierpienie i warunki, w jakich żyła. Traktowano ją okropnie – przywiązywali sznur, którym ciasno związane były jej nadgarstki i szyja i niemal wleczono w podartych ciuchach zapłacić za nią ceny satysfakcjonującej jej ówczesnego właściciela. Teraz gnije pewnie w zatęchłym domu jakiejś mało zamożnej i nie mającej prawie nic wspólnego z człowiekiem Istoty.
Zacisnęła powieki, starając się odegnać bolesną wizję, która ją przeraziła.
Nie sądziła, że jest piękna, ale w pewnych kręgach była pożądaną osobą. Intrygował Ich jej wygląd – demonicznie rude włosy połączone z niewinnie bladą cerą i olbrzymimi oczami barwy starego złota błyszczącego w zachodzącym słońcu. Mimo iż nie była jedną z Nich, niebezpiecznie Ich przypominała.

Jej Pan dbał o nią i starał się, by zbyt nie ucierpiała w zderzeniu z Nimi. Choć Jego opiekuńczość była zbytnia – każdy, kto trafiał na Jego dwór, bądź był częścią Jego rodziny, starał się być dla niej miły i nie czynił jej większej krzywdy. Cieszyła się, że trafiła akurat w to miejsce – byli jedną z najbardziej cenionych rodzin w Ich świecie. Niektórzy, przeważnie z niższych kręgów, stawali się dla ludzi brutalni i agresywni, a lekarze mieli pełne ręce roboty, by utrzymać poturbowanych śmiertelników przy życiu. Ich zleceniodawcy nie mieli tylu pieniędzy, aby pozwolić sobie na nowego człowieka, a medycy pracowali za darmo, uznając to za swój obowiązek i spłacanie długu ludzkości. Zbyt wiele naoglądała się biednych, młodych dziewczyn z rozszarpanymi gardłami i przycupniętych obok nich Istotami, żłopiącymi powoli tryskającą krew. Śniły jej się co noc koszmary, przez które krzyczała niejednokrotnie budząc się tuż przed świtem – ledwo zasnęła. Tylko jednemu z Nich na niej zależało.

Stała sztywno. Po tylu latach spędzonych w Jego domu, nagle znów trafiła na targ. Zaczynała zdobywać poczucie bezpieczeństwa i wytchnienia. Przestała czuć więź z tymi Istotami, ale nie wiedziała o knutej, pod jej nosem, intrydze. Może to i lepiej… Szczupły i przestraszony widokiem swoich pobratymców, którzy cierpieli, rozglądał się rozbieganymi oczami po wszystkich stoiskach, wyraźnie czegoś szukając. Gdy trafił na stragan z nią i przepchnął się przez spory tłum ludzi, uważnie spojrzał najpierw na kartkę, a następnie na nią samą. Uśmiechnął się przebiegle i podpełzł do jej Pana – potężnej budowy mężczyzny około trzydziestki z bujnymi blond włosami. Po cichej i bezspornej rozmowie uścisnęli sobie dłonie i weszli na podium. Narzucono na nią długi płaszcz oraz kaptur skrywający twarz. Było to symbolem sprzedania, tak jak zielona barwa materiału. Miała go na sobie tylko trzy razy – w dniu narodzin, po śmierci Pana i dziś…

Powłócząc nogami, skierowała się do wozu, na którym czekał gotowy do drogi woźnica i konie grzebiące niecierpliwie ziemię. Nie wiedziała, jak długa i trudna czekała ją podróż. Gdyby była tego świadoma, wolałaby zostać jedną z Nich, a tego bała się najbardziej ze wszystkiego, co jej zagrażało...



        Dedykacja: mojemu panu od historii - za zainteresowanie mnie mitologią i całym starożytnym \"czary-mary\" ;]

Ocena: 4.333
Liczba komentarzy: 3    
Data dodania: 28.10.2010r.

1     

Ridiculous 31 10 2010 (09:40:23)

Użytkownik ocenił pracę na 4

Prolog, jak to większość prologów - krótki (ale nie do przesady, mój był krótszy xd). Podobnie, jak Groszek, nie zrozumiem zacytowanego przez nią zdania. Znam ten syndrom, bo ja piszę podobne bzdury, jak chcę jakoś sformułować zdanie, a za chwilę pomyślę, że TAK byłoby lepiej i potem wychodzą różne bzdury. Czasem za dużo powtórzeń i chaotyczne, momentami trudno było mi się odnaleźć w akcji. Zrozumiałam tyle, że będzie wampirach, a jeśli nie, to o czymś z grubsza podobnym - o czymś, co będzie namiętnie piło krew.
Z technicznych jeszcze jedno - koniec nie mogą "grzebać ziemi", mogą ewentualnie W NIEJ grzebać. Chciałabym widzieć grzebanie ziemi - bo czym byśmy ja zasypywali? xd
Pomimo tych drobnych uchybień, wstawiam ładną czwórkę.
Pozdrawiam!

Eutrepe 30 10 2010 (12:56:09)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Prolog krótki, tajemniczy i orginalny.Lekko chaoczny co jednak w prologach jest plusem. Mi się podoba i obiecuję, że przeczytam Pootomków Hekate do końca.

Groszek 29 10 2010 (21:55:16)

Użytkownik ocenił pracę na 4

Pierwsze, co mi przychodzi do głowy po przeczytaniu tego tekstu, to to, że nie mogę ocenić, czy jest lepsza od "Szukając ducha rocka". Po pierwsze może płynność nie jest idealna, jak tam było, ale za to poruszasz niezwykle trudny temat niewolnictwa i wspaniale go realizujesz, dokładnie oddając realia czasów, gdy takie zachowania były całkowicie legalne i chociaż teraz ten problem nadal istnieje w niektórych krajach, na pewno nie jest już tak źle.
Zastanawia mnie jedno zdanie: "Traktowano ją okropnie – przywiązywali sznur, którym ciasno związane były jej nadgarstki i szyja i niemal wleczono w podartych ciuchach zapłacić za nią ceny satysfakcjonującej jej ówczesnego właściciela." Nie potrafię wywnioskować, o co Ci mogło chodzić, a jednocześnie jestem pewna, że nie jest ono właściwie sformułowane. Jeśli chcesz to zmienić, napisz mi w profilu jak to widzisz :)
Wszystko jest strasznie realistyczne, jakbyś naprawdę tam żyła, podziwiam zainteresowanie historią i wiedzę z tym związaną. Z plusem.


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Piąty Peron WSQN E-tekst /></a> 
<a href=Piórem Feniksa Edupedia Audiobook

Statystyki: Wiersze: 7847 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46544 | Użytkownicy: 3566
Online(39): 36 gości i 3 zarejestrowanych: exother, Fał, pasieczny14

Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook | Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa | Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl