Pseudonim: Muffineczka
Imię: Wiktoria
O sobie: Kochani ludożercy nie zjadajmy się Dobrze bo nie zmartwychwstaniemy Naprawdę
Napisanych prac:
- wiersze: 22
- proza: 2

Średnia ocen: 3.6
Użytkownik uzyskał: 76 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"*Emigrantka*" 26.02.2011
"Zwierzęca dola" 22.03.2011
"Dwudziesty wiek" 18.09.2012
"Początek nowej książki..." 16.01.2011
"Niemoc" 26.02.2011

Inne prace tego autora:
"Bezpretensjonalność" 26.01.2011
"Końcowy" 27.01.2011
"Kubek pełen wspomnień" 18.01.2011
"***[Zadrżała błękitna..." 10.05.2011
"Room Of Angel - Rozdział I..." 02.04.2011


Najnowsza proza (wszystkie):
"Buntownik" - mistylady
"Uderzyłam go... cz.1" - Pokoras
"Głosy Cieni - Rozdział 4..." - moriaty h.ayne
"Raz, dwa, trzy - Baćka..." - Edward Horsztyński
"Przygody, dnia jednego,..." - Falcor
"Trójblondowe piwo" - ArcturV
"Głosy Cieni - Rozdział 4..." - moriaty h.ayne
"O tym, jak powstały..." - nic
"Przed siebie" - Unwritten96
"List do K. cz. III" - Nieważne

Początek nowej książki "Apologize".

Wiatr unoszący się lekko na boki i dający przyjemne zimno, w tak upalny letni dzień, jak dzisiaj, potargał delikatne włosy dziewczyny wyglądającej niczym anioł w oślepiającym blasku słońca... Nienawidziła tego miasta, nienawidziła niczego ani nikogo, kto się w nim znajdował, nienawidziła także samej siebie. Tej niebywale ślicznej i drobnej istotki. Tyle w życiu popełniła błędów, tak banalnie prostych, że to aż niepojęte i niezrozumiałe. Nie mogła mówić. Dławiła się własnymi łzami wyglądającymi niczym małe kryształki, spadające z wielkiego wodospadu. Jej oczy przypominały dwie duże lazurowe iskierki. Wyglądała tak wysoce niewinnie, że jej samej zrobiło się siebie żal. Leżała na chodniku, sama, bez jedzenia, bez niczego, co dałoby szansę przeżycia choćby tygodnia, nawet najmniejszej istocie, żyjącej na tym Bożym świecie. Była odziana jedynie w starą bieliznę i opatulona w poharatany koc, który znalazła gdzieś w zeszłym roku na śmietniku. Od niepamiętnych czasów jej niegdyś płowe włosy, stały się bardziej smoliste, a gdzieniegdzie „zdobiły” je kawałki papierków po cukierkach i batonikach. Nie miała gdzie się podziać i to aż niebywałe, jak to mogło się stać… przecież jeszcze nie tak dawno temu mieszkała w szklanym, chłodnym królestwie wszelkiego piękna, a zarazem jego nietykalności, w nim była księżniczką odzianą zawsze, w zamożne suknie najwyższych lotów. Królestwo przypominało wielką szklarnię, ponieważ prawie cały pałac zamiast zwyczajnej ściany był zastąpiony wielkimi szkłami. W całym budynku było nieprzytulnie i chłodno. Tam przecież wiecznie trwała sroga zima, mieścił się ten budynek przecież w pewnej lodowej krainie na samym jej środku, a we wszystkich pokojach postawione były rozmaite rzeźby lodowe i smutne obrazy, na których gościły jedynie kolory takie jak czerń i błękit. Łatwo więc można było wszystko zepsuć, nawet lekkim dotknięciem, tak więc trzeba było bardzo uważać, ale ze względu na króla, który miał takie, a nie inne gusta, inni mieszkańcy musieli na tym ucierpieć, a biada temu, kto zaprzeczy królowi! Choćby nawet należał do jego rodziny! Władca tej krainy był niezwykle surowy, a zarazem nielitościwy. Nie szczędził nawet swojej własnej żony, Adelajdy. Adelajda była skromna i troskliwa. Niezwykle wrażliwe serce jej osobowości krajało się na widok cierpiących z powodu niełaski Pana, karzącego swych służebników okrutną i niesprawiedliwą karą śmierci.



Płeć: kobieta
Ocena: 4
Liczba komentarzy: 3    
Data dodania: 16.01.2011r.

1     

Zuanshie Użytkownik wpmt 04 02 2011 (23:11:23)

Użytkownik ocenił pracę na 3

Nie wiem, dlaczego redaktor pozwolił na pozostawienie tego tekstu w pogrubionej czcionce, która ani ładnie nie wygląda, a która z całą pewnością jest odpychająca (psuje także oczy!). Poza tym, multum błędów. Interpunkcyjnych przede wszystkim! Częste powtórzenie również nie przedstawiały tej pracy w dobrym świetle. Co do samego opowiadania. Trochę dziwne jak na mój gust. Najpierw piszesz o rozpaczliwej sytuacji dziewczyny, którą, jak na mój gust, zbyt obficie zarysowałaś. Papierki po cukierkach we włosach? Sory, ale tego nie kupuję. Później przechodzisz do opisu jakiegoś króla i jakiejś jego żony, a co to wszystko ma ze sobą wspólnego? To nie trzyma się kupy. Jedno mogę powiedzieć, możesz się popisać stylem i językiem, który zachwyca, ale nic więcej. Popracuj nad puentą, niech Twoja praca będzie przemyślana, a tym bardziej poprawna! My, redaktorzy, jak zwykle służymy pomocą. Ocena? Bardzo naciągana...

Evil_Angel Użytkownik wpmt 18 01 2011 (17:25:07)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Cóż wynalazłam pare zdań które po przekształceniu wyglądały by zgrabniej ale po mimo tego, praca zasługuje na dobrą ocenę. Delikatne wprowadzenie, dobra i ciekawa fabuła. Daję 5.

Pozdrawiam ;) Evil_Angel

Ridiculous Użytkownik 16 01 2011 (19:59:00)

Użytkownik ocenił pracę na 4

Dużo błędów! PRZECINKI! Przed "który" dajemy przecinek! Zawsze! Słownictwo może być, fabuła, póki co, niezbyt wyraźnie zarysowana, choć coś się w mojej głowie roi. Niewiele, acz to i tak dobrze.
Trochę słaby początek. Najbardziej boli mnie interpunkcja (nie tylko brak przecinków przed "który", ale także "kto" i w zdaniach, które tego wymagają, a w których brak którejkolwiek z tych form). Uważasz też na techniczną stronę swojej twórczości, bo często stawiasz spację przed kropką, czy właśnie przecinkiem, a za to płonie się w piekle.
Cóż, wystawiam naciągane mocno cztery i liczę na poprawę. ; )
Pozdrawiam!
Riddiculous.


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Radwan Piąty Peron WSQN Replika E-tekst Piórem Feniksa Edupedia Audiobook Złote myśli

Statystyki: Wiersze: 9701 | Proza: 2330 | Publicystyka: 721 | Komentarze: 68306 | Użytkownicy: 12452
Online(52): 52 gości i 0 zarejestrowanych: