Zaloguj się lub zarejestruj
aby móc skorzystać z wszystkich dobroci tego serwisu...


Regulamin

warto go przeczytać

Logowanie użytkownika
Nie pamietasz hasła?
Nie masz konta? Zarejestruj się!
rejestracja
dowiedz się więcej
czym jest wpmt
Pseudonim: nietoperz4
Imię: Asia
Skąd: coś koło prawego ucha słuchacza
O sobie: Kocha się za nic. Nie istnieje żaden powód do miłości.
Napisanych prac:
- wiersze: 13
- proza: 17

Średnia ocen: 4.1
Użytkownik uzyskał: 114 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Morderstwo - dziś, wczoraj..." 21.06.2010
"Po drodze" 20.03.2011
"Smutek będzie zawsze" 20.12.2010
"Wszystko kiedyś mija" 05.11.2010
"Czy ty jesteś Ania?" 16.10.2010

Inne prace tego autora:
"Teraźniejszość" 27.01.2011
"Zbrodnia doskonała" 26.12.2010
"Przepraszam, czy mogę..." 24.11.2010
"Brązowy miś cz.2 " 06.02.2010
"Poza zasięgiem cz.1" 12.02.2011

Najlepiej oceniona proza (30 dni):
"Nieumarły kwiat - I etap..." - Ironiczna - 6
"Carmel - I etap..." - subtelny demon - 6
"Jedyne Miasto - I etap..." - Ell003 - 6
"Przejście - I etap..." - Mii - 5.5
"Gdzie jest hidżab!? - I..." - Fał - 5.5

Najnowsza proza (wszystkie):
"Obcy więcej" - Dawied
"Nieumarły kwiat - I etap..." - Ironiczna
"Prolog - Krwawy rytuał...." - van Hellsing
"Potwór - I etap..." - Srebrna
"Obcy" - Dawied
"Bajka o jabłku - I etap..." - Khelben
"Przejście - I etap..." - Mii
"Uwodzeni - I etap Wyzwania..." - van Hellsing
"Bezimienna - I etap -..." - Katarzyna Łaskawa
"Kornelia, "Wyzwanie..." - Astralka

Po drodze

Siedzieliśmy na dachu podmiejskiego budynku, skąpani w świetle ulicznych lamp i przyćmionego księżyca. Jego ciepła dłoń głaskała z czułością moje plecy, a ja oparłam swoją głowę o jego ramię. Naszą ciszę przerywał dźwięk przejeżdżającego samochodu lub świst wiatru.
Dochodziła północ i robiło się coraz zimniej, ale ja i tak nie chciałam nigdzie iść. Wolałam, aby ciemność pochłonęła nas oboje na zawsze.
Wtulona w jego zbudowane ciało czułam się bezpiecznie i bardzo szczęśliwie. A on z tymi błyszczącymi od miłości oczyma, obserwował mnie. Kiedy zadrżałam z zimna, przytulił mnie jeszcze mocniej do siebie.
Swoimi wargami wytyczał sobie drogę od czubka mojej głowy do ust. Za każdym razem, gdy jego pocałunek niczym delikatna pieszczota dotykał skrawka mojej skóry, przymykałam z rozkoszy oczy. A gdy dochodził do moich ust zawsze z uwielbieniem szeptał do mojego ucha:
- Kocham cię, Kasiu.
Wtedy nasze wargi stykały się ze sobą w słodkim i niewinnym pocałunku, noszącym tak wiele miłości i ciepła, że aż dziw brał, że nikt z przechodniów tego nie odczuwał.
W końcu ta niezwykle piękna chwila musiała się skończyć. Wstał i wyciągnął do mnie rękę.
- Chłodno jest, Kasiu. Widzę jak trzęsiesz się z zimna, więc lepiej jak już wejdziesz do swojego mieszkania, a ja pójdę do swojego domu.
- Ale wrócisz? - zapytałam z wahaniem.
- Każdej nocy - szepnął mi do ucha i złożył na moich ustach pożegnalny pocałunek.
- Jutro… - westchnęłam.
- Na pewno przyjdę.
Patrzyłam jak schodził z dachu i podążał ciemną ulicą w stronę swojego domu. A ja nadal stałam na dachu, nie wiedząc, co ze sobą zrobić. Czułam jak coś mną szarpie. Wiedziałam, że teraz moja kolej, by wrócić do domu.
Podeszłam na skraj dachu i patrząc nadal w miejsce, gdzie zniknął mój ukochany, skoczyłam.

Potem nagle otworzyłam oczy i już rzeczywistość mi się nie spodobała…



Ocena: 5
Liczba komentarzy: 1    
Data dodania: 20.03.2011r.

1     

Groszek 20 03 2011 (14:38:24)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Przez całe opowiadanie kibicowałam Ci, żebyś dobrnęła do końca bez błędów i udało się. Trochę zaskoczyła, a jednocześnie rozczarowała mnie końcówka, bo na tle całości wygląda tak zbyt normalnie. Wiadomo, że to jest ten kontrast pomiędzy jawą i snem, ale czegoś innego się spodziewałam. To było takie niedelikatne. I nie chodzi mi wcale o to, że brzmi drastycznie, tylko coś mi w tym zdaniu nie pasuje do reszty. Domyślam się, że to miała być puenta, ale w moich oczach wypadła dość blado na tle całości.

Wzruszył mnie natomiast ten początkowy opis. Poczułam się jak w jakiejś baśni, wszystko było tak idealnie, ale w tym wszystkim udało Ci się nie przesłodzić. Na początku nie rozumiałam końcowego zachowania bohaterki, ale teraz już wiem, że skoro to był sen, różne dziwne rzeczy mogły się odbywać w nim. Na takie kwestie po prostu człowiek nie ma wpływu, możemy tylko interpretować i doszukiwać się nieprawidłowości w naszym życiu, starając się jednocześnie im zapobiec.

Zaintrygowałaś mnie, mimo tej końcówki, idealnie dobrałaś słowa, tekst w 95 procentach był gładki i jednolity. Bardzo przyjemnie się czytało.

Z minusem.


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Piąty Peron WSQN E-tekst /></a> 
<a href=Piórem Feniksa Edupedia Audiobook

Statystyki: Wiersze: 7847 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46544 | Użytkownicy: 3566
Online(33): 30 gości i 3 zarejestrowanych: exother, Fał, pasieczny14

Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook | Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa | Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl